Z uroczystości w Kamienicy Polskiej
(Koresp. wł. „Gońca Czest.") 1930rZ okazji uroczystości św. Józefa w ubiegłą Środę obchodzono w tutejszej parafji odpust, który jednak te z powodu niepogody nie wypadł tak jak po inne lata, aczkolwiek do rocznym zwyczajem przybyło nań sporo ludności z okolicy, tudzież kilkunastu księży z sąsiednich parafii. Uroczyste nabożeństwo odprawił ks. prob. Gawlikowski z Poczesnej, podczas nabożeństwa bardzo starannie wykonał pieśni religijne tamtejszy chór kościelny pod dyrekcją swego niestrudzonego dyrygenta p. Józefa Ziębińskiego, przyczem zaznaczyć trzeba że przy organach siedział specjalnie zaproszony z Częstochowy organista katedralny p. Kowalski. Kazanie wygłosił bawiący chwilowo w sąsiedniej wsi ksiądz Kuraś z Częstochowy. Grono amatorów teatralnych z poród tutejszej inteligencji pod reżyserią nauczycielki p. Czekalskiej urządziło w dzień odpustu piękne przedstawienie, którego program stanowiły trzy sztuki: „Schadzka", „Sieroce wiano" i „Podejrzana osoba". Przedstawienie z dużem powodzeniem odegrane zostało w sali strażackiej. Nie będę tu wyróżniał poszczególnych amatorów, którzy niemal wszyscy mniej lub więcej udatnie wywiązali się ze swoich ról, dając licznie zebranej publiczności nader miłą rozrywkę kulturalną, gdyż cześć artystyczna w przedstawieniu amatorskiem, a zwłaszcza na wsi, ze względów zupełnie zrozumiałych bynajmniej nie jest najważniejszą rzeczą, lecz nadewszystko podkreślić pragnę dobre chęci tutejszego grona miłośników sceny, którzy mimo swych zajęć zawodowych nie ociągają się, aby w tak chwalebny sposób urozmaicać życie wsi. Wreszcie zaznaczyć trzeba, że niemałą atrakcją było wśród przedstawienia. kiedy w czasie jednego antraktu komendant Straty Pożarnej p. J. Bielobradek wygłosił piękny wiersz. Jot.
Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_069_1930.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz