1987r. Samochody z nadszybia.....Już 24.000 pojazdów opuściło bramy "wydziału budowy, nadwozi Zakładów Budowy Maszyn i Górnictwa „Częstochowa”. Wydział ten działa od 1974 r. na terenie dawnej kopalni rud żelaza „Tadeusz II” w Nowej Wsi, a utworzono go z myślą o rozszerzeniu produkcji^nadwozi do ciężarowych Starów przystosowanych do przewozu ludzi w warunkach lepszych niż pod plandeką i na 'twardej desce umocowanej między burtami ciężarówki. Tu właśnie rozwinęła się na dobre produkcja ,,Osinobusów”, które do dzisiaj spełniają rolę terenowego autobusu dowożącego po wiejskich bezdrożach i placach budów pracowników wielu zakładów przemysłowych i rolnych w całym kraju. Dotychczas zamontowano na podwoziach Starów. Ziłów i innych ciężarówek ponad 15 tys. nadwozi typu „Osinobus” i blisko 9 tyś. innych nadwozi specjalistycznych. Wydział w Nowej Wsi, z roku na rok rozszerza asortyment karosowanych pojazdów. Poza nadal "Wytwarzanymi „Osinobusami” montuje się na Starach furgony dostawcze dla handlu, izotermiczne dla transportu mleczarskiego, pogotowia techniczne. nadwozia do przewozu zwierząt, materiałów wybuchowych, naczepy do przewozu 'mebli. W ostatnich latach zakład wyspecjalizował się w produkcji samochodów pożarniczych , Są to: wóz bojowy z cysterną na 2,5 tys. litrów wody i motopompą (dla OSP), samochód oświetleniowy na podwoziu żuka i ratownictwa Technicznego. Sporym zainteresowaniem zakładów transportowych cieszyć się będą estetyczne i funkcjonalne furgony dostawcze „i nadwozia towarowo-osobowe montowane na Żukach. Źródło: Gazeta Częstochowska, 1987, R. 32, nr 4
Kamienica Polska i okolice. Dawniej i dziś
Memoria gratum facit - O wdzięczności stanowi pamięć ( Seneka ) Strona dedykowana jest naszym bliskim, tym, którzy przed nami byli tym, którzy żyją obok nas i tym, którzy zostaną, kiedy my odejdziemy ...
Łączna liczba wyświetleń
niedziela, 16 sierpnia 2026
1965r. Taśmociągi dla »Barbary« »Wręczycy« i »Łęczycy«.
1965r. Taśmociągi dla »Barbary« »Wręczycy« i »Łęczycy«. W jednym z poprzednich numerów pisaliśmy o zastosowaniu (po raz pierwszy w krajach RWPG) w kopalni „Szczekaczka" taśmociągu do wydobywania skały płonej. Eksperyment zdał egzamin, obecnie przystępuje się do instalowania podobnych urządzeń w kopalniach Barbara" i w dalszej kolejności otrzyma taśmociąg „Wręczyca".
Pracownicy Biura Projektów Kopalnictwa Rud Żelaza nie zamierzają jednak poprzestać na wykorzystaniu taśmy do transportowania skały płonej, chcą ją przystosować do wydobywania rudy (w dużym stopniu usprawniłoby to wydobycie i obniżyło koszty). Dotychczasowe rezultaty prac pozwalają przypuszczać, że próby zakończą się sukcesem .Chodzi o na danie taśmie większej odporności. Projektuje się wzmocnienie taśmy przez zastosowanie przy jej produkcji stalowych nici. Źródło: Gazeta Kłobucka, 1965, R. 10, Nr 22
niedziela, 9 sierpnia 2026
1965r. Pomnik kultury prasłowiańskiej.
1965r. Pomnik kultury prasłowiańskiej. 128 naukowców z całej Polski, z wszystkich województw — bo i olsztyńskie także dopisało — przybyło na otwarcie rezerwatu archeologicznego w Częstochowie-Rakowie. Przyjechali m. in. nestor archeologii polskiej prof, dr Józef Kostrzewski i jego syn Bogdan, prof, dr Zdzisław Rajewski, Rudolf Jamka, Romuald Cebertowicz. Brakło nielicznych tylko spośród najwybitniejszych, m. in. przebywającego w tym czasie za granicą prof, dra Witolda Nensla. Przybył także dyrektor Zarządu Muzeów i Ochrony Zabytków Ministerstwa Kultury i .Sztuki mgr Mieczysław Ptaśnik. Uroczystość otwarcia rezerwatu stała się więc wielkim świętem kultury Częstochowy i regionu — ale także i całej Polski. Podkreślono to zresztą w oficjalnych wypowiedziach w czas’ie uroczystości otwarcia oraz w trakcie seminarium poświęconego problemom rezerwatów. Nim poseł do Sejmu PRL, I sekretarz Komitetu Miejskiego PZPR Stanisław Jędras przeciął wstęgę przepasującą wejście do pawilonu muzeum archeologicznego na Rakowie, sekretarz KM PZPR Zdzisław Olszewski w pięknym przemówieniu scharakteryzował wagę badań archeologicznych polskich naukowców, obnażających pseudonaukowe kłamstwa rzekomych naukowców niemieckich, usiłujących od dziesiątków lat, wbrew oczywistym faktom, doszukiwać się pragermańskich śladów na odwiecznie polskich ziemiach. Narzucające się same wnioski z badań rakowskiego cmen tarzyska są jeszcze jednym dowodem, że na długo przed powstaniem państwa polskiego prasłowianie żyli i tworzyli kulturę materialną na ziemiach między Bugiem a Odrą. Mgr Mieczysław Ptaśnik podkreślił wielką wagę rakowskiego cmentarzyska dla pogłębienia wiedzy o okresie, który poprzedził tworzenie państwa polskiego, podkreślił znaczenie zachowania na miejscu w postaci rezerwatu archeologcznego, cennych wykopalisk, ułatwiających zwiedzającym w połączeniu z doskonale urządzoną wystawą przyswajanie sobie wiedzy o prasłowianach i ich dorobku kulturalnym. W czasie seminarium naukowego badacz rakowskiego cmentarzyska i inicjator budowy rezerwatu mgr Włodzimierz Błaszczyk szczegółowo scharakteryzował prace naukowo-badawcze i tworzenie rezerwatu. Zachowano do ekspozycji w rezerwacie jeden ar 'rozległego, a powaźnie w czasie budowy trasy tramwajowej zniszczonego cmentarzyska kultury łużyckiej sprzed około 25 wieków. Nad tym fragmentem wybudowano wysiłkiem społeczeństwa miasta i regionu pawilon muzealny, zawierający z pietyzmem przygotowaną przez artystę plastyka Fryderyka Hay dera wystawę kultury łużyckiej od jej zaczątków aż po schyłek. Autorzy scenariusza ekspozycji — dr Marek Gedl i mgr Włodzimierz Błaszczyk — postarali się dać jak najpełniejszy obraz rozwoju tej kultury i dorobku materialnego i duchowego prasłowian.
Sam pawilon muzealny, wykonany z niezwykłą starannością przez Częstochowskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Miejskiego pod kierownictwem Leona Dzienniaka, został zaprojektowany przez mgr inż. Włodzimierza Ściegiennego i zespół projektantów z jego pracowni w częstochowskim przedsiębiorstwie „Miastoprojekt”. Wielkiej pomocy Społecznemu Komitetowi Budowy Rezerwatu udzieliło kopalnictwo rud żelaza, dzięki życzliwości dyrektora ZKRŻ Ryszarda Niewiarowskiego udzielając wysokich dotacji oraz huta „Bierut”, która wykonała konstrukcje pawilonu i wiele prac przy wyposażeniu wnętrza i porządkowaniu otoczenia. Dotacjami pomogły walnie do wzniesienia pomnika kultury prasłowiańskiej: Ministerstwo Kultury i Sztuki, prezydia WRN i MRN, liczne zakłady i instytucje z miasta i regionu. Wysiłki budowniczych po parte zostały zdecydowanie przez KW i KM PZPR oraz prezydia WRN i MRN, zwłaszcza zaś przez posła Stanisława Jędrasa i przewodniczącego prezydium MRN Tadeusza Kowalskiego. Toteż Minister Kultury i Sztuki w uznaniu ich zasług przyznał im złote odznaki „Za opiekę nad zabytkami”. Odznaki te nadano także: dyrektorowi Muzeum w Częstochowie mgr Włodzimierzowi Błaszczykowi dyrektorowi administracyjnemu huty „Bierut” Henrykowi Ścibielewskiemu oraz przewodniczącemu Społecznego Komitetu Budowy Rezerwatu red. Rajmundowi Piersiakowi. Ponadto odznakę srebrną otrzymał Bronisław Reszke z Muzeum. Rezerwat zyskał olbrzymie uzna nie przybyłych z całej Polski naukowców. Dał temu wyraz w czasie seminarium naukowego prof, dr Zdzisław Rajewski. W superlatywach mówili o dokonanym w Częstochowie dziele prof, dr Józef Kostrzewski i najwybitniejsi polscy naukowcy. Wielkie wrażenie wywarło także przygotowane na otwarcie rezerwatu w rekordowym czasie jednego miesiąca piękne wydawnictwo naukowe — monografia, zawierająca wyniki wszystkich badań nad rakowskim cmentarzyskiem. Następnego dnia po otwarciu rezerwatu, naukowcy z całego kraju zwiedzali Szlak Orlich Gniazd — od Olsztyna po Ogrodzieniec i Będzin. Nie mieli słów uznania dla piękna jurajskiego krajobrazu, który większość zwiedzających oglądała po raz pierwszy. Zaskakiwało ich tylko znikome turystyczne wykorzystanie tego pięknego szlaku. Zapewne jednak ich relacje po powrocie do domu przyczynią się do spopularyzowania Wyżyny Częstochowskiej we wszystkich województwach, do ożywienia turystyki na ziemiach naszego regionu. Źródło: Gazeta Kłobucka, 1965, R. 10, Nr 24
1965r. Czy osikowe łyko zrobi zagraniczną furorę?.
1965r. Czy osikowe łyko zrobi zagraniczną furorę?. Częstochowska Spółdzielnia Pracy „Udziałowa" wkroczyła w drug e półrocze z niebagatelnymi osiągnięciami, jakie uzyskała w minionym okresie. Plan pierwszego półrocza, został przekroczony; wartość ponad planowej produkcji wyniosła ponad 7 milionów złotych. Warto dodać, że ta nadwyżka uzyskana została w eksporcie. Osiągnięcie więc jest tym godniejsze podkreślenia. „Udziałowa” wysłała w tym czasie na rynki zagraniczne wyroby wartości ponad 9 milionów złotych", zamiast planowanych za niecałe 3 miliony Rynkiem zbytu dla Spółdzielni są kraje strefy dolarowej, a głównie Holandia. Stamtąd właśnie nadeszło ostatnio zamówienie (z jednej tylko firmy!) na towary wartości 7 milionów złotych. Termin jego zrealizowania — luty przyszłego roku. „Udziałowa” stawia eksport.
Do końca bieżącego roku wartość tej produkcji przekroczy niebagatelną sumę 15 milionów zł. Ponieważ z każdym rokiem więcej wyrobów idzie na rynki zagraniczne, Spółdzielnia postanowiła rozszerzyć produkcję, rozpocząć wytwarzanie nowych, nieznanych przez odbiorców artykułów. Już w najbliższym czasie ruszy pełną parą zakład chałupniczy w Koziegłowach („Udziałowa” otrzymała na ten cal piękny lokal), który produkować będzie m.in. kapelusze z elastycznego łyka osikowego. Nakrycia głowy będą w różnych fasonach i ko lorach, dla dzieci i dorosłych. Ceny fantastycznie niskie: od 4 do 20 zł. Chałupnicy na razie produkują u siebie w do mu, zanim skończone zostaną roboty adaptacyjne pomieszczeń zakładu. Kapelusze na razie znajdą się tylko na rynku krajowym. Samochody „Udziałowej” rozwozić je będą po najatrakcyjniejszych miejscowościach wczasowych. Na rynek zagraniczny dostaną się dopiero wówczas, gdy plastycy opracują odpowiednie wzory kapeluszy, dostosowane do wymogów odbiorców. W przyszłości z łyka osiki „Udziałowa’’ ma zamiar produkować również maty, torby, koszyczki do win i wódek, a nawet... parasolki. Zakład w Koziegłowach za trudniąc będzie już w roku przyszłym ponad 100 osób. Tyle samo znajdzie pracę w koziegłowskiej bazie remontowej dla spółdzielni poligraficznych, jaką w najbliższym czasie uruchamia „Udziałowa”. Nadeszły już pierwsze zamówienia na remonty ma szyn z odległych miast Polsce. Źródło: Gazeta Kłobucka, 1965, R. 10, Nr 29
niedziela, 2 sierpnia 2026
1965r. Kariera w rytmie passdoble.
1965r. Kariera w rytmie passdoble. Jeden egzemplarz z serii informacyjnej zawędrował na specjalistyczną wystawę do Krakowa. Tam stał się sporą rewelacją — nikt bowiem do tego czasu nie produkował w kraju takich hydraulicznych podnośników dla potrzeb górnictwa rud. A ten prototyp był rzeczywiście udany. Tabliczka komunikowała, że zrobiony został w Częstochowskich Zakładach Metalowych. To chyba trochę i z zażenowania; jak tu bowiem przy takiej maszynie ujawnić właściwego producenta: Częstochowską Fabrykę Artykułów Muzycznych! • A jednak to prawda — wspomniany prototyp powstał właśnie w bazie „muzycznych”, wystawiając jak najlepsze świadectwo jego twórcom.
Zresztą baza ta, oprócz udanych konstrukcji maszyn dla rodzimego przemysłu, coraz częściej (i to z powodzeniem) produkuje dla miejscowych potrzeb. Teraz właśnie, z inicjatywy Komisji Postępu Technicznego KM PZPR, przystępuje do realizowania zamówienia częstochowskich zakładów: znormalizowanych bloków narzędziowych. „Grająca” fabryka przy ul. Warszawskiej obecnym wyglądem wcale nie pasuje jakoś do obrazu zakładu znanego ze swych wyrobów prawie w czterdziestu krajach. No bo to dobra klasa europejska, a warunki produkcji raczej pachnące myszką. Sytuacja ma się zmienić za dwa lata, kiedy przystąpią do budowy nowych pomieszczeń przy ul. Kawiej. Zakład przyszłości kosztować ma około 30 min. złotych i zatrudni blisko 800 osób — w większości kobiet. CFAM zdobywa sobie coraz większy rozgłos. Za jej to m. in. sprawą na tegorocznych, wiosennych Targach Poznańskich doszło do niecodziennego w krajowym handlu wypadku: prasowej konferencji „Coopeximu” na temat... harmonijek ustnych. Nie ma się jednak czemu dziwić, skoro klienci z całego świata coraz częściej dopytują się o wyroby ze znakiem fabrycznym CFAM. Zresztą zakład częstochowski nie jest w stanie sprostać wszystkim zagranicznym zamówieniom. Choć robi co może: tegoroczny plan eksportu (350 tys. harmonijek ustnych i klarnecików) wykonano już w lipcu. I jeśli nie zabraknie surowcowych dostaw (blacha mosiężna) częstochowska fabryka wyśle w tym roku blisko 600 tys. sztuk wyrobów. Co ciekawe: zabawki z Częstochowy trafiają raczej do egzotycznych odbiorców. Na eksportowej liście znajdują się: Costa Rica, Wenezuela i Meksyk i Australia, kraje Afryki. Najpoważniejszym odbiorcą — co stanowi ze względów konkurencyjnych dużą niespodziankę i... satysfakcję — jest Francja. A dalej Anglia, USA i Kanada, oraz Islandia. W małym zakładzie przy ul. Warszaw sklej ciągle rodzą się pomysły. Dopiero co wypuszczono na rynek poszukiwane kamertony, a już przygotowuje się inne: sześciógłosowe, do strojenia gitar. A w przygotowaniu — rewelacja. W zasadzie sprowokowało ją... Ministerstwo Oświaty. Harmonijka klawiszowa, ustna (taki mały, dmuchany akordeon), którą CFAM zacznie produkować w połowie przyszłego roku, wykorzystywana będzie w szkole — wejdzie do programu nauczania Zanosi się więc na to, biorąc pod u wagę ilość przyszłych nabywców, że ulegnie zmianie charakter zasadniczej produkcji fabryki. Tym bardziej (choć zamówień nadal nie brak) że organki zaczynają już powoli tracić na popularności. Po prostu mija na nie moda. . Harmonijka ustna to już nie zabawka — to instrument. Ale na rysownicach projektantów CFAM nie brak i nowych pomysłów: harmonijki ręczne, saksofoniki. W gabinecie dyr. CFAM Kazimierza Topczewskiego wisi mapa świata. Siatka czarnych niteczek zbiegających się w jednym punkcie to obraz eksportowych kontaktów. I jednocześnie kariery małego, ale ambitnego zakładu. (woj.) Źródło: Gazeta Kłobucka, 1965, R. 10, Nr 33
1987r. Samochody bez przedpłat.
1987r. Samochody bez przedpłat. Ponad 1.200.000 sztuk małych i dużych - „Fiatów” „Polonezów'' a także różnych typów Ciężarówek wyprodukują w tym roku Częstochowskie Zakłady Zabawkarskie. Łączna ich wartość przekroczy 540 min złotych.. Kolorowe autka cieszyć będą dzieci nie tylko w naszym kraju, ale także w Bułgarii, Czechosłowacji, na Węgrzech i Kubie dokąd są z powodzeniem eksportowane. W planach na ten rok przewidziano nowe wersję nadwozi'' samochodu ciężarowego „Puma” oraz uruchomienie produkcji kolejnego modelu samochodu osobowego. Oby tak prężnie działał krajowy przemysł motoryzacyjny... Tekst i zdjęcia ZBIGNIEW NOWAK. Źródło: Gazeta Częstochowska, 1987, R. 32, nr 3
-
Kopalnictwo rud żelaza w regionie częstochowskim. Częśc1 I. KOPALNIE RUD ŻELAZA W OKOLICY CZESTOCHOWY W XX W.1 ...
-
Kinderbale – baliki dziecięce. Nieodłącznym elementem rozrywki w życiu dzieci, niezależnie z jakiej warstwy społecznej pochodziły, była mu...
-
PAN STANISŁAW POLAKOWSKI. Autor: Jerzy Maszczyk Przy ulicy Wesołej w Poraju po stronie parzystej stoi mały, przysłonięty sosnowym laskiem,...










