Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 15 lutego 2026

Poczesna od Zygmunt III Wazy po lata wspólczesne.

 Poczesna od Zygmunt III Wazy po lata wspólczesne. Powstanie, erygowanie Parafii Poczesna przypadło w latach jeszcze wielkiej świetności Rzeczpospolitej obojga narodów. Na tronie polskim zasiadał wtedy Zygmunt III Waza otwierający krótką dynastię Wazów. Polska jeszcze dwieście lat będzie państwem wolnym. Czas ten przyniósł nam wielkie dni polskiego oręża, dumy narodowej. Wydarzenia historyczne, które były natchnieniem do napisania „Trylogii” przez Henryka Sienkiewicza zaczynały dopiero swój bieg.

Zwycięstwo króla Jana III Sobieskiego w 1683 roku nad Turkami pod Wiedniem, przełomowe w Europie zapewne miało swój komentarz czy tylko małe wspomnienie w murach 100 - letniego już wtedy kościoła w Poczesnej.
Czas utraty niepodległości, później nadziei związanej z Napoleonem miał żywe odbicie w dziejach naszej parafii. Pierwsza szkoła elementarna przyparafialna zaczynała swoje istnienie w 1792 roku, aby po roku działalności wraz z utratą niepodległości tych ziem (drugi rozbiór Polski) przerwać nauczanie.
Utworzenie Księstwa Warszawskiego, które swoim terytorium obejmowało Poczesnę ma także radosny element w naszej parafii. Szkoła elementarna przyparafialna mogła wznowić swoje nauczanie, które trwało do 1830 roku.
Przedstawione wybrane elementy historyczne dają wyobrażenie jak niezmiernie dawno i w bardzo ważnych wydarzeniach parafia, a zarazem my uczestniczymy, jako cząstka dziedzictwa Kościoła, narodu.W czasie tworzenia parafii Poczesna była wsią królewską, osadniczą. Powstała w XVI wieku i należała do Starostwa Olsztyńskiego Ziemi Krakowskiej. Lustracja królewska z 1569 roku wzmiankuje, że „są bory, lasy do starostwa olsztyńskiego należące niemałe, w których są kuźnice jak Sarnowa, Łojkowska, Poczesna.”
Być może to najstarszy zapis mówiący o istnieniu Poczesnej. W tym okresie Poczesna miała znaczenie przede wszystkim jako centrum wydobycia i przetwarzania rudy żelaza. To w głównej mierze dla wygody i potrzeb kuźników wybudowano w Poczesnej kaplicę, która dała podwaliny pod późniejsze powołanie parafii. Późniejsze lata, aż do zupełnej utraty niepodległości przez Polskę, Poczesna ma cały czas ze związane z starostwem olsztyńskim. Jest jego jednym z czterech administracyjnych kluczy, najbogatszym. Podczas najazdu Szwedów w 1655 roku na Polskę Olsztyn został zdobyty i zniszczony, po czym już się nie podźwignął. Zdarzenie to przykre dla Olsztyna stało się elementem wzrostu znaczenia Poczesnej. Przeniesiono siedzibę starostwa olsztyńskiego do Poczesnej. Fakt ten miał także korzystne znaczenie dla uposażenia naszego kościoła. W tym okresie w Poczesnej rezydowali starostowie o wielkich nazwiskach Rzeczpospolitej, między innymi Wacław Wikliński, Jerzy Lubomirski, Teodor Potocki. Powyższy układ administracyjny trwał aż do 1793r. W tym roku nastąpił drugi rozbiór Polski, który swoim zasięgiem zajął tereny Poczesnej. Miejsce byłego starosty olsztyńskiego Stanisława Sołtyka zajęła dzierżawczyni Wilhelmina Beata Szmekla reprezentująca państwo pruskie. Taki „porządek” prawny trwał do 1806 roku.
W 1807 rządy nad naszą okolicą w wyniku działań napoleońskich objęło rządy utworzone Księstwo Warszawskie, a od 1815 roku Królestwo Polskie będące w dominacji rosyjskiej.


W okresie Królestwa Polskiego Poczesna była siedzibą jednej z pięciu ekonomii rządowych regionu częstochowskiego. Ekonomia Poczesna liczyła 2 miasta (Przyrów, Mstów), 28 wsi i kolonii, 15 folwarków, wiele karczm, młynów i mniejszych jednostek gospodarczych.
Po powstaniu styczniowym na mocy ustawy z 31 grudnia 1866 roku został wprowadzony nowy podział administracyjny Królestwa Polskiego.
W Guberni Piotrkowskiej utworzono powiat częstochowski. W skład powiatu weszły następujące miasta: Częstochowa, Kłobuck, Krzepice, Mstów, Przyrów, Olsztyn i Janów oraz gminy wiejskie: Baryły, Dźbów, Mykanów, Lipie, Popów, Przystajń, Wancerzów, Węglowice, Miedzno, Kamyk, Grabówka, Panki, Rędziny, Staropole, Kamienica Polska, Kuźniczka, Rększowice, Opatów, Olsztyn, Potok Złoty, Huta Stara.
Dlaczego w tym zestawieniu zabrakło Poczesnej, która przez 250 lat była jednym z centrów administracyjnych regionu i w tym okresie szczególnie dobrze się rozwijała gospodarczo. Ruszało na dużą skalę górnictwo rudziane.
Z informacji nie do końca sprawdzonych to kara administracyjna za przychylność dla powstania styczniowego. W 1876 roku zlikwidowano gminę Bargły, a należące do niej wsie włączono do Gminy Kamienica Polska.
W 1923 roku już w wolnej Polsce utworzono Gminę Poczesna, która istnieje do dzisiaj zmieniając w tym okresie swoją wielkość. Miejscowość Poczesna liczy obecnie wraz z Kolonią Poczesna 1869 mieszkańców (stan na dzień 28. 04. 2006).
Źródło: http://korwinow.com/.../Poczesna-tamtego.../d/33/p/239

Plaga pożarów nad Porajem. 1935r

 Plaga pożarów nad Porajem. 1935r

W ub. czwartek wieczorem w zagrodzie Teofila Majora w Poraju powstał pożar, od którego spłonęła stodoła, pełna zboża w domie. Dom mieszkalny, pomimo że położony był tuż obok płonacej stodoły, ocalał dzięki energicznej akcji ratunkowej, jaka podjęła miejscowa ludność i straż pożarna.

W chwili, kiedy ludność powracała od akcji ratunkowej po stłumieniu tego pożaru, znowu zabłysnął nagle ,,czerwony kur", zwiastując nową pożogę w pobliżu. I rzeczywiście okazało się, że tym razem płonie znowu zagroda pod Porajem, należąca do brata Teofila Majora, Józefa, a będąca zarazem ojcowizna Majorów. W tym wypadku jednakże pożar wyrządził znacznie większe szkody, bo chociaż dom mieszkalny ocalał również, lecz spaliła się stodoła i wszystkie zabudowania gospodarskie wraz z całym inwentarzem martwym i żywym. Na szczególną litość zastosuje uboga staruszka, matka bracl-pogorzelców Majorów, której rozpacz z powodu pożaru nie miała granic gdyż przy pożarze zagrody syna Jótefa, będącej niegdyś jej gospodarstwem, straciła ona w ogniu resztki swojego nędznego dobytku, a nadewszystko straciła jedyną żywicielkę swa, kozę, która również poniosła śmierć w płomieniach. Zrodziło się przypuszczenie, że te dwa tajemnicze pożary, wzniecone niemal jednocześnie u 2-ch braci, są dziełem jakiejś zbrodniczej zemsty. Wreszcie prawdopodobieństwo tego potwierdza jeszcze ta okolicznść, że niedawno spalił się również w Poraju dom Chwastkowej,1 siostry Majorów. Podczas pożaru u Chwastkowej w Poraju uległ poparzeniu zamieszkały tamże znany miejscowy i powszechnie ceniony stolarz B. p. Adam Wawrzeckl, który wkrótce po pożarze zmarł wskutek odniesionych ran. Nazajutrz rano. kiedy jeszcze ludność Poraja nie zdążyła ochłonąć z wrażenia po 2-ch pożarach tajemniczych znowu poruszona została alarmem, że... pali się w leśniczówce! Przed dwoma tygodnia- donosiliśmy o pożarze w tej samej leśniczówce. kiedy to z niewiadomej przyczym, spaliły się tam zabudowania gospodarskie. Obecnie w podobnie tajemniczy sposób wybuch znowu pożar. Tym razem spaliła się stodoła ze zbożem, dwa brogi i stóg siana, należące do p. ; leśniczego Dowhyluka, który w tak krótkim czasie został aż dwa razy pogorzelcem. Wreszcie w chwili, kiedy straż pożarna z Poraja pośpieszyli na ratunek do , leśniczówki.- w Poraju wybuchł nowy pożar. Mianowicie spaliła się jedna z 2-ch poprzednio ocalałych chałup u braci Majorów.

Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_280_1935

środa, 11 lutego 2026

Nowe sposoby złodziejskie! Wanaty 1935r

 Nowe sposoby złodziejskie! Wanaty 1935r


Najpierw kupili krowę od wieśniaka, a następnie ukradli mu pieniądze... Gospodarz Gorgoń ze wsi Wanaty (gm. Kamienica Polska) padł ofiarą pomysłowego złodziejstwa, o jakich na ogół mało się jeszcze słyszało. Mianowicie Gorgoń przyprowadził krowę na jarmark do, miasteczka Źarki w pow. Zawierckirn, gdzie odrazu na wstępie na targowisku doczepiła się do niego jakaś „zgrana" trójka handlarzy, którzy bez większego targu krowę od Gorgonia kupili i w najlepszym porządku zapłacili mu żądaną sumę... Ba! po tak gładkiem przeprowadzeniu tranzakcji zaprosili jeszcze Gorgonia na „litkup" do pobliskiej karczmy, gdzie długo i suto raczono się gorzałką, tembardziej, że Gorgoń kontent był wielce z tak szybkiej i pomyślnej sprzedaży krowy. Jakaż jednak była rozpacz poczciwego kmiotka, gdy po wyjściu z karczmy stwierdzil nieborak w zanadrzu brak pieniędzy, które podczas „litkupu" w Żydowskiej knajpie skradli mu oczywiście ci sami złodziejscy handlarze, ca przed chwilą na targowisku krowę od Gorgonia nabyli formalnie i przy świadkach, gotowych w każdej chwili przysiąc, że Gorgoń przecież pieniądze za krowę otrzymał... — a co z pieniędzmi sam zrobił, to już nie nasza rzecz — odpowiedziliby napewno złodziejscy kombinatorzy, gdyby nawet odnaleziono ich postawiono ich przed, sądem. I jakiż tu sąd rozstrzygnąłby taką sprawę i udowodnił złodziejstwo kombinatorom. których narazie wogóle niema, gdyż po „litkupie" zniknęli i oni z karczmy, jak kamfora.
Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_254_1935

Pożar w leśniczówce pod Porajem. 1935r

 Pożar w leśniczówce pod Porajem. 1935r

W ub. sobotę wieczorem ukazała się w stronie Poraja duża łuna od pożaru, zalegając czerwoną smugą ognistą cały niemal horyzont. Jak się następnie okazało, był to pożar w leśniczówce pod Porajern, gdzie z niewiadomej przyczyny,: powstał w oborze ogień, który strawił ją wraz ze sasiedniemi zabudawuniami gospodarskiemi. Dzięki jednak akcji ratunkowej, jaką podjęła nadbiegła do pożaru ludność i straż pożarna z Poraja oraz dzięki niewątpliwie i tej również okoliczności, że przyległe budynki były mokre wskutek panującej szarugi, — ocalał dom mieszkalny leśniczego, w którym mieściła się siedziba leśnictwa: Ocalała także duża stodoła, mieszcząca cały obfity tegoroczny sprzęt leśniczego Dowhyluka. Oprócz inwentarza martwego spaliła się żywcem jedna sztuka bydła, roczna jałówka.


Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_253_1935

niedziela, 8 lutego 2026

Z Kamienicy Polskiej 1935r

 Z Kamienicy Polskiej 1935r


W ub. niedzielę staraniem miejscowego Stow. „Caritas" odbyto się w Domu Ludowym amatorskie przedstawianie teatralne i zabawa publiczna na fundusz tegoż Stowarzyszenia, które prowadzi w parafii wydatną akcję dobroczynna, dzięki chętnym i czułym na niedolę ludzkom paniom z tego Stowarzyszenia na czele z niestrudzoną prezeską p. Jagodzińśką. I niedzielna impreza właśnie urządzona została w celu zasilenia kasy Stow. by mogło ono na nadchodzącę zimę pośpieszyć z pomocą materialną najbiedniejszej dziatwie zwłaszcza, zaopatrując ją w najniezbędniejszą odzież i t. p. Przedstawienie teatralne, którego program stanowiła arcywesoła komedyjka Blizińskiego p. t ..Przezorna mama", wypadło wcale udatnie, gdyż naprawdę grający tym razem zespół amatorski skompletowany był z najlepszych bodaj sił. Najwięcej uciechy sprawił publiczności p. Br. Maj, który w roli sędziego odtworzył pyszny typ ojca rodziny, starego mantyki, co to chociaż sam był skończonym niedojdą i pantoflarzem, jednakże szczęśliwy los tak mu dopisywał, że jego projekty z wydaniem zamaż cór-ki, jedynaczki Maryli (p. Ir. Szejnówna) okazywały się daleko zręczniejsze, niż wszelkie w tym względzie kombinacje jego małżonki „przezornej mamy" (p. Mikołajczykowa), która sromotnie ośmieszała się tylko, wytwarzając istne pasmo fatalnych nieporozumień. Podczas przedstawienia i zabawy przygrywał zespół smyczkowy pod batutą p. Luc. Karłowskiego. Jot.
Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_248_1935

Erygowanie parafi w Poczesnej.

Erygowanie parafi w Poczesnej.
Parafię erygował 12 lipca 1606 roku bp. krakowski Bernard Maciejowski.
Król Zygmunt III Waza ze swojego przywileju fundacyjnego uposażył parafię w ziemię – pole, które miało dać utrzymanie proboszcza.
Erectic Ecclesiane in Poczesna
In Nomie Domini Amen. Dd perpetuam rei memoriał Bernardus miseratione Divina, tituli S. Joannis ante Portam Latinam S.R.E. Presbyter Cardinalis Maciejowski nuncupatus ex dispensatione S.Saedis Apostolice Praesul Cracovien Dux Severiensis, Inter multiplices nostrae sollicitudinis curas illam imprimis pro nostro Officio Pastorali Libernter suscipimus, ut guae salubria et laudabilia sunt, non salum nostro vigant tempore, verum etiam ad posteres cum omni certitudine dirigantur, et in dies majora sumant incrementa. (………)




(Fragment tekstu erekcyjnego w oryginalnym zapisie.)

Ustanowienie Kościoła w Poczesnej

W imię Pana. Amen. Na wieczną rzeczy pamiątkę Bernard, z Bożego zmiłowania kardynał – prezbiter Świętego Rzymskiego Kościoła tytułu świętego Jana przed Bramą Łacińską, Maciejowski, z woli Stolicy Świętej ogłoszony biskupem krakowskim, książę siewierski.
Pośród rozlicznych trosk naszego urzędu pasterskiego tę jako pierwszą chętnie podejmujemy, aby to, co jest zbawienne i chwalebne, nie tylko w naszych czasach się rozwijało, lecz także z niewzruszoną pewnością podążało ku następnym pokoleniom, a i dziś większy wzrost uzyskało.
Dlatego wszystkim i każdemu z osobna, zarówno współczesnym, jak i przyszłym, o których jesteśmy zatroskani, niniejszym pismem oznajmiamy, jak Szlachetny Pan Jan Ocieski z Ocieszyna, będący dzierżawcą Poczesnej, Niewdzięcznej, Zawady oraz Radziontkowa, spośród dóbr i wsi królewskich w okręgu lelowskim, zatroskany jest o zbawienie ludu zamieszkującego owe miejscowości, który [to lud] nie posiada własnej świątyni, do której mógłby się udawać, by słuchać słowa Bożego i w niej osiągnąć to, co konieczne jest do zbawienia, mianowicie: by mogły być rozdzielane sakramenty Kościoła. Niegdyś, jakby błąkające się owce, [lud] udawał się raz do tej, raz do innej [świątyni], skąd wielu bez sakramentów Kościoła z tego życia odeszło, a ich ciała były grzebane na polach. Dlatego świątynię w jednej z wymienionych miejscowości, mianowicie w Poczesnej, swoimi nakładami od podstaw zbudował, ku chwale Boga Wszechmogącego ze względu na lud wspomnianych miejscowości, i tę w paramenty kościelne zaopatrzył, według zwyczaju Kościoła katolickiego. Wreszcie także o dobra i liczne beneficja się zatroszczył w tym celu, by Jego Królewski Majestat powołał do istnienia kościół parafialny.
Wedle tego, jak pismem Jego Królewskiego Majestatu, które wobec nas, sporządzone na pergaminie, ręką samego Majestatu podpisane i w pieczęć zaopatrzone, społeczność zbawioną, zdrową i pozbawioną skazy jakiegokolwiek podejrzenia uczynił, i dołożył starań, aby został wydany [dokument] takiegoż rodzaju brzmienia i kolejności:
ZYGMUNT TRZECI, z Bożej łaski Król Polski, Wielki Książę Litewski, Ruski, Pruski, Mazowiecki, Żmudzki i Inflancki, nadto Dziedziczny Król Szwedów, Gotów i Wandalów.
Wszystkim i każdemu z osobna, których to dotyczy, niniejszym pismem naszym oznajmiamy, że Szlachetny Jan Ocieski z Ocieszyna, dzierżawca dóbr i wsi zwanych Poczesna, Zawada, Niewdzięczna i Radziontków, wiedziony ku Bogu pobożną troską i szczególnym staraniem o rozgłaszanie chwały Jego Syna, kościół parafialny Religii Rzymskokatolickiej pod wezwaniem Jana Chrzciciela w Poczesnej, która jest ludniejsza spośród okolicznych miejscowości, położonej w diecezji krakowskiej, za zgodą Ordynariusza miejsca, Prześwietnego i Przewielebnego Ojca w Chrystusie, Pana Bernarda Maciejowskiego, kardynała Świętego Rzymskiego Kościoła i biskupa krakowskiego, własnymi środkami starannie wybudował.

Prosił nas także w imieniu Tegoż [kardynała], abyśmy to tak zbożne dzieło Jego łaskawością i Naszym autorytetem objęli, i abyśmy zechcieli tenże kościół dobrami i beneficjami hojnie obdarować. Także specjalnym przywilejem pragniemy jego samego umocnić i uczcić.
[Zygmunt III król]
Tłumaczenie tekstu ks. Łukasz Laskowski
Źródło: http://korwinow.com/index/Erygowanie-Parafii/d/33/p/241

Z konsekracji kościoła w Starczy 1935r.

 Z konsekracji kościoła w Starczy 1935r.

Niezapomniane chwile przeżyła parafia Starcza z powodu konsekracji nowego kościoła, wzniesionego pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej. Na długo przedtem czyniono w starczy gorączkowe przygotowania do tej uroczystości, by wypadła ona jak najwspanialej. Zbudowano pięć bram na powitanie J. E. Ks. Biskupa dr: T. Kubiny, który przybył w sobotę 28-go ub. rn., po południu.

Oddział cyklistów z udekorowanymi rowerami wyjechał na granicę Parafii, by tam spotkać Arcypasterza i towarzyszyć mu do bram tryumfalnych, gdzie zgromadzona tłumnie ludność witała przybywającego J. E. Ks. I Biskupa. Najpierw tedy powitał J, E. ks. Biskupa miejscowy ks. prob. W. Kucharski w otoczeniu licznego duchowieństwa, a następnie przedstawiciele władz gminnych na czele z p. starostą Rogowskim i i wójtem p, A. Szlachcicem oraz powiatowym komendantem policji kom. Ciesielskim. Witając Ks. Biskupa tradycyjnym zwyczajem chlebem i solą, w imieniu starszego społeczeństwa i ogółu tamtejszych rolników, przemówił w serdecznych słowach rolnik z Klepaczki p. Fr. Kołeczko, który, przedstawiwszy się. Ks. Biskupowi, jako Ślązak i powstaniec śląski, sprawił Jego Eksc. dużą przyjemność. Po powitaniu wyruszyła procesja do kościoła, zatrzymując się jeszcze kilka razy po drodze, gdzie kolejno witały Biskupa przy swoich bramach miejscowe organizacje: Kat. Stow. Mł., „ ,Strzelec", Straż pożarna i wreszcie przy ostatniej bramie — dziatwa szkolna na czele z p. inspektorem. W kościele po krótkich modłach, przemówił od ołtarza niestrudzony budowniczy starczańskiego kościoła ks. prob. Kucharski, który w długiem przemówieniu nakreślił całą historię powstania parafii i budowy kościoła w Starczy. W odpowiedzi na te wszystkie przemówienia powitalne, płomienną naukę wygłosił Ks. Biskup, serdecznie dziękując za tak miłe powitanie, którego nie spodziewał się w małej ubogiej parafij,. Następnie wyruszyła procesja na plebanię, po relikwie święte. przeznaczone na jutrzejszą konsekracje, które złożono w specialnie zbudowanym namiocie - ołtarzu na cmentarzu koścelnym. Tamże przeniesiono również z procesją Najśw. Sakrament z kościoła, by następnego dnia wprowadził Pana Jezusa do pokonsekrowanego już kościoła. Przed namiotem całą noc modlił się lud, a przy ołtarzu w namiocie straż honorową pełnili uzbrojeni strzelcy pod kierownictwem swego energicznego komendanta por. rezerwy Kaz. Hrebienia Na tem zakończył się pierwszy dzień uroczystości konsekracyjnych. Następnego dnia w niedzielę, 29 ub. m. o godz. 8- ej rano pierwszą mszę św. odprawił J. E. Ks. Biskup i przystąpił do długiej ceremonii konsekracji kościoła, wygłaszając na zakończenie podniosłe kazanie, w którem przytoczył historię, powstania parafii trudnego dzieła budowy Kościoła. - Zaczynaliście swoje dzieło przed 30-tu laty za czasów mrocznej niewoli — mówił z zapałem Ks. Biskup — a kończycie je w wolnej Polsce! — Czyż to nie wielkie dla was szczęście? — mówił dalej Ks. Biskup. — Przeżyliście największą tragedię dziejową, wojnę światową, rozpadły się w gruzy monarchie i trony, a wy, choć może często w biedzie. ale ostaliście się i ostało się wasze wiekopomne dzieło, które ofiarnością waszą wzniesione na chwałę Bogu i Ojczyzny trwać będzie na wieki!... Podniosłe kazanie swoje zakończył J.E. Ks,, Biskup gorącem wezwaniem — modlitwą do Matki Boskiej, którą to modlitwę, lud, padając na kolana, głośno powtarzał, płacząc w rozrzewnieniu i z przejęcia się chwilą uroczystą. A niewątpliwie, że największego szczęścia doznawali wtedy ci nieliczni żyjący jeszcze z pośród tamtejszych parafian, którzy przed laty właśnie rozpoczynali, dzieło, budowy kościoła i najgorliwiej zabiegali około jego realizacji, nie szczędząc trudu i ofiar, aż oto doczekali się wspaniałych owoców ze swej pracy. Podczas uroczystej sumy, którą po ceremonjach konsekracyjnych celebrowali. w asyście licznych księży J. E. Ks. Biskup, kazanie wygłosił znakomity kaznodzieja ks. prałat B. Wróblewski z Częstochowy. Szkoda tylko że nie zainstalowano ambony pod gołem niebem na cmentarzu kościelnym tem bardziej, że pogoda przecież była „jakby na zamówienie" śliczna -słoneczna, by umożliwić wszystkim wiernym wysłuchanie tego niecodziennego kazania, w którem czcigodny kaznodzieja wykazał cały swój kunszt. I wypowiedział swoją - dziekana troskę serdeczną o nowo wzniesiony kościół w Starczy, gdzie obok miejscowej ludności, modlił się będzie także i pobożny lud śląski, by wspólnych słuchając nabożeństw, w tem nowem ognisku wiary i radości ojczyzny wychowywać się razem na nowych obywateli odrodzonej Polski. Po nieszporach udzielił J. E. Ks. Biskup Sakramentu Bierzmowania, do którego przystąpiło ogółem 2 tys. osób. Pożegnanie J. E. Ks. Biskupa nastąpiło dopiero w 3-cim dniu, w poniedziałek 30 ub. m., kiedy to po odprawieniu mszy św. i udzieleniu Sakramentu Bierzmowania młodzieży wiejskiej, odjechał Ks. Biskup, niemniej serdecznie żegnany przez parafian. Wreszcie wspomnieć tu warto, że niemałą radość sprawiła J. E. Ks. Biskupowi przybyła ze Śląska pielgrzymka w charakterystycznych ludowych strojach śląskich. P. starosta Rogowski uczestniczył przy wszystkich uroczystościach konsekracyjnych, mianowicie w sobotę byt na powitaniu Ks. Biskupa oraz na wstępnych ceremoniach konsekracji, a następnego dnia w niedzielę — na całej ceremonii konsekracyjnej i na uroczystej sumie i na procesji. Jot. (9 pażdz. 1935r)

Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_232_1935