1965r. DISNEYLAND przy Kawiej. Od tej maksymy Makarenki - pedagoga najczęściej odbiega bardzo daleko postępowanie zarówno rodziców jak i producentów zabawek. Ci pierwsi przeważnie nie uwzględniają ani wieku dziecka, ani jego zainteresowania. Kupują zabawki takie, które podobają się im, a nie dzieciom. Ci drudzy przystępując do wytwarzania określonej zabawki opierają się wyłącznie na opinii opracowujących wzory przyszłego towaru dla najmłodszych. Rezultatem tego są często w naszych sklepach sprzedawane nieestetyczne miniaturowe samochody, misie-potworki i lal ki-brzydule, które miast radości, rodzą w dzieciach lęk. W wielu krajach przed przystąpieniem do masowej produkcji wytwórnie organizują giełdy zabawek-prototypów, w których poza przedstawicielami fabryk i plastykami biorą udział nauczyciele i dzieci.' I właśnie najmłodsi wraz ze swymi wychowawcami przede wszystkim decydują o tym, czy ta lub inna zabawka ukaże się na rynku. Wróćmy jednak na własne podwórko.
W Częstochowie nie mamy giełd. Posiadamy za to sklepy, oferujące nie zawsze estetyczne wyroby dla naszych milusińskich. Mamy także największą w województwie katowickim fabrykę — Częstochowskie Zakłady Zabawkarskie Przemysłu Terenowego. Produkują one w ciągu roku około miliona sztuk zabawek z metalu i tworzyw plastycznych, ponad 600 tys. lalek z celuloidu i około 6 milionów piłeczek do tenisa stołowego (w tej produkcji częstochowska fabryka jest jedyną w Polsce). Na tegoroczną „Gwiazdkę" zakład przygotował ponad 150 tys. różnych zabawek. W ostatnich kilkunastu miesiącach fabryka nie ma kłopotów ze zbytem. Jej towary chętnie są nabywane przez odbiorców w kraju i za granicą. Jak to zwykle bywa, najmniej otrzymuje ich nasze miasto. To nie te czasy, gdy Komisja Oceny Jakości w ciągu jednego roku zmuszona była do wydania zarządzeń o usunięciu z produkcji kilku asortymentów. Dotyczyło to przede wszystkim lalek. Stoją teraz w oszklonych szafach w dziale kontroli technicznej miniaturowe ludziki, patrząc wybałuszonymi oczyma na „Telimeny”, „Tosie", „Lucynki” i „Ewy” zamknięte w sąsiedniej szafie których sobowtóry znajdują się w sprzedaży. Te drugie są niebrzydkie. Pierwsze kiedyś straszyły w snach małe dziewczynki. Częstochowski zakład produkuje także na eksport. W ubiegłym roku wartość produkcji przynoszącej dewizy osiągnęła kwotę ponad 7,5 milionów zł. W roku bieżącym zmniejszyła się do dwóch milionów. Przyczyna?... Na eksport produkowano przede wszystkim lalki. Wysyłano je do Związku Radzieckiego, Jugosławii, Irlandii, NRF. Ale zagraniczni odbiorcy nie chcą już lalek z tradycyjnego, łatwopalnego celuloidu Za granicą modne są lalki z tworzyw sztucznych, miękkie, elastyczne i co najważniejsze — ładniejsze. Zgodnie z tymi wymogami nasze Zakłady Zabawkarskie przystąpią już w rok.i przyszłym do produkcji lalek z polichlorku winylu i polietylenu. W tym celu sprowadzono angielską maszynę, bez której o takim eksperymencie nie można by było myśleć. Skoro już mowa o lalkach warto dodać, że są one ładniej ubrane, niż ich poprzedniczki. Ongiś stroje dla nich szyły spółdzielnie częstochowskie. Od niedawna czynią to spółdzielnie w Kaliszu i Puszczykowie koło Poznania, nastawione wyłącznie na wytwarzanie ubiorów dla lalek. Zakład produkuje w 50 procentach zabawki zmechanizowane, poruszające się. Należą do nich różnego rodzaju samochodziki osobowe, ciężarowe i wywrotki, konny rydwan, karuzela, gimnastyk ćwiczący na drążku, barwny bąk i wreszcie bardzo atrakcyjna zabawka — kolejka wysokogórska, której wagonik pokonuje bez trudu przeszkody w postaci wzniesień, dolin i tunelu. Niezwykle pomysłowa! Niestety, nie o wszystkich produkowanych u nas zabawkach można to samo powiedzieć. Niektóre jeszcze lalki nie grzeszą pięknością, nie wszystkie samochody są takie, o jakich marzą najmłodsi amatorzy automobilizmu, nie ma też w zabawkach zbyt wielkiego wyboru. Wprawdzie fabryka produkuje aż 5? asortymenty ale w sumie tworzą one kilka grup zabawek podobnych do siebie. Dotyczy tp przede wszystkim lalek i samochodów. Te zaś stanowią gros produkcji. Czy sytuacja ulegnie zmianie? Należy się spodziewać, że tak. W początkach stycznia przyszłego reku powstaje przy Częstochowskich Zakładach Zabawkarskich komórka wzorcująca, której zadaniem będzie przygotowywanie wzorów przyszłych zabawek. Podobno takie komórki (są już w niektórych zakładach tej samej branży) działają cuda. Zobaczymy! I jeszcze jedna ciekawostka. W najbliższych latach nastąpi kosztem 6 milionów zł. rozbudowa zakładu przy ul. Kawiej. Po jej ukończeniu produkcja częstochowskich zabawek wzrośnie o około 30 procent. HALINA MÍECZYÑSKA. Źródło: Gazeta Kłobucka, 1965, R. 10, Nr 49







