Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 11 listopada 2025

Piekarczyk przy kierownicy samochodu. Eskapada 14 letniego chłopca. 1931.

 Piekarczyk przy kierownicy samochodu. Eskapada 14 letniego chłopca. 1931.

Z Częstochowy donoszą: W osadzie Kamienica Polska pod Częstochową, Izydor Nabiałek posiada samochód, który garażuje w stodole sąsiada, Bielobradka. Wczoraj rano. kiedy Nabiałek udał się do zagrody po samochód ujrzał otwarte wrota stodoły, z samochodu zaś nie pozostało nawet śladu. Ktoś z przechodniów widział samochód, stojący przed stodołą, obok zaś 14 letniego piekarczyka, Józefa Polaka. Równocześnie stwierdzono tajemnicze zniknięcie wymienionego chłopca. Od te go czasu upłynęło kilka godzin, chłopiec więc mógł już odjechać bardzo daleko. Początkowo poszukiwano śladu, aż do pobliskiej granicy niemieckiej, mimo jednak skrupulatnych badań, nikt nie widział od rana żadnego samochodu.

Rzucono się w pogoń, mając nadzieję przychwycenia oryginalnego szofera, który tyle znał się na kierowaniu, ile go tolerowano jako gapia, przypatrującego się drobnym naprawom dokonywanym przez szoferów zajmujących się w Kamienicy Polskiej. Tymczasem młody szofer dojechał jeszcze za Radomsko kilkanaście metrów, zatrzymał się w podwórzu zagrody sołtysa wsi Woźniki. Była dopiero 9 wieczór. Zdumiony sołtys dobiegł do samochody , z którego wyszedł szofer tłumacząc swe zachowanie brakiem benzyny i zapowiadając iż po krótkim postoju udaję się w dalszą drogę. Zabrał ze sobą blaszankę (bańkę) i poszedł na wieś. Zaraz po jego nadejściu nadjechało auto pościgowe, gdzie w zagrodzie znaleziono samochód. Młodociany szofer piekarczyk przejechał około 80km szosą, bocznymi drogami polnymi przyczym materiału pędnego dużo zużył.

Źródło: Gazeta ,,Echo" nr131,14maj 1931r. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz