Z Sądu Okrągowego Napad bandycki „cudotwórcy". Nierada 1936r
W dniu 15-go października 1935 r. do , sklepu Antoniny Golis we wsi Nierada wszedł jakiś osobnik, zjadł kiełbasę i bułki i zażądał reszty z 100 zł. Właścicielka sięgnęła po woreczek z 290 zł., a wtedy osobnik ów zagroził rewolwerem, zrabował pieniądze oraz banknot 100 zł. i zbiegł. Takie sensacyjne zameldowanie złożyła Golisowa na posterunku policji, która ze swej strony wszczęła energiczne śledztwo, przyczem pokazano jej fotografie, wśród których rozpoznała rzekomego napastnika. Na podstawie tego został aresztowany Jan Pyka w Kaliszu zawodowy oszust. Na rozprawie jednak okazało się, że chodziło Golisowej o pewnego rodzaju, zemstę. Fakt przedstawiał się troszkę inaczej. Oto do zagrody Golisów zjawił się Pyka i w trakcie rozmowy sama Golisowa zapytała „cudotwórcę", gdyż za takiego się przedstawił Pyka, czy umie z banknotów, rosyjskich zrobić polskie. Wówczas Pyka , odpowiedział, że potrafi lepsze sztuki z banknotów, polskich umie powielać większe ilości. Po dłuższej rozmowie Golisowie zapalili się do złotego interesu i wręczyli w banknotach 90 zł., które Pyka owinął w bibułę i schował w prasę od sera, przyczem zapowiedział, aby nie ruszano dopóki rano sam nie otworzy prasy i nie pokaże podwójnej ilości banknotów. Jednak gdy gospodarze, nie mogąc doczekać się przybycia „cudotwórcy", zajrzeli sami do prasy, przekonali się, że po za bibułą żadnych pieniędzy nie było. Wtedy to wpadli na pomysł zameldowania o napadzie, które na rozprawie podtrzymywali dalej, mimo, że świadkowie udowodnili, że Golisowie gościli „cudotwórcę" u siebie przez trzy dni, zamieniając w tym czasie bilon na banknoty. Pyka do niczego się nie przyznawał. Sąd uznał winnym go tylko oszustwa i skazał na 1 rok więzienia, darując mu połowę kary na mocy amnestji.
Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_043_1936

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz