1968r. Społecznicy w rogatywkach. O strażakach krąży mnóstwo dowcipów. Tak dużo, iż często przesłaniają one prawdę o ich społecznej roli. A jest ona jednoznaczna. Gaszenie pożarów to tylko jeden z elementów działalności „rycerzy ognia”. Wznoszą oni również nowe obiekty kulturalne, oświatowe, prowadzą akcję porządkowania wsi, zbierają pieniądze na Społeczny Fundusz Budowy Szkół i Internatów itp.
Często przedstawiciele władz powiatowych rozpoczynają rozmowy o nowych obiektach, jakie mają powstać w czynie społecznym we wsiach, od dyskusji ze strażakami. Jeżeli członkowie OSP powiedzą: zrobimy, wiadomo — nawalanki nie będzie. Jest na przykład w częstochowskim taka wieś: Słowik. W ostatnich latach wzbogaciła się o nową szkołę; ulepszono nawierzchnię dróg; dwukrotnie wieś ta (w roku 1966 i 67) zajmowała w powiatowym konkursie czystości I miejsca; obecnie buduje się remizę z salą widowiskową. Fundusze na budowę szkoły zbierali strażacy; oni pierwsi stanęli do prac przy niwę lowaniu terenu, zaczęli gromadzić materiały budowlane. Oni kontrolowali zalecenia, co należy zmienić, poprawić, uporządkować. Gospodarstwa ich aktywistów: Jana Szczygłowskiego, Józefa Gładusza, Jana Gawrońskiego, Pawła Kisiela — należą do najlepiej, najczyściej utrzymanych. Wartość budowanej obecnie w Słowiku remizy wyniesie 1.156 tysięcy złotych. Od władz otrzymali zaledwie 250 tysięcy złotych dotacji. Słowik nie jest bynajmniej wyjątkiem. W latach 1959— —66 powiat częstochowski wzbogacił się o 32 remizo świetlice. Przy ich budowie strażacy wykonali w czynie społecznym prace wartości 14 milionów złotych. W Osinach, Kamienicy Polskiej, Rybnej i wielu innych miejscowościach powstały ośrodki strażackie — a zarazem działalności kulturalnej. W 16 spośród 32 nowo wzniesionych re miz urządzono klubo-kawiarnie. Podejmując czyn społeczny, wykazują niektóre oddziały OSP wiele pomysłowości. Oto na przykład strażacy z Czarnego Lasu przeprowadzali (oczywiście za zgodą odpowiednich władz) rozbiórkę zniszczonych domostw. Ze zgromadzonego w ten sposób materiału budują powiatowy ośrodek konserwacji sprzętu. Strażacki czyn nie kończy się jednak bynajmniej przy budowie dróg. Mykanów jako pierwszy w powiecie wykonał plan zbiórki na Społeczny Fundusz Budowy Szkół i Internatów. .Test to w dużej mierze zasługą członków miejscowego oddziału OSP, jego aktywistów: Zdzisława Brewczyńskiego i Mieczysława Rygera. Strażacy z Aleksandrii zainicjowali budowę drogi; obecnie pracują już przy trzecim kilometrze szosy. Gdy nie tak dawno w Borownie przeprowadzano akcję honorowego krwiodawstwa, ten najcenniejszy lek oddali wszyscy członkowie miejscowego oddziału OSP. Strażacy budują przy remizach sale widowiskowe, ponieważ mają ambicje kulturalne go oddziaływania. Utworzone przez nich we Wrzosowej i Bystrzanowicach zespoły teatralne należą do najlepszych w powiecie. „Wesele Świętokrzyskie”, wystawione nie tak dawno przez bystrzanowicki oddział OSP, zrobiło w powie cie prawdziwą furorę. Strażackie inicjatywy są tak bogate, tak szerokie, iż niejednokrotnie przerastają możliwości finansowej pomocy ze strony państwa. Tak na przykład oddział OSP w Piasku, któremu przewodzi kierownik miejscowej szkoły Stanisław Szecówka, zgromadził już część materiałów budowlanych sporo funduszy na budowę remizy, zniwelował teren — i otrzymał decyzję: musicie wstrzymać się z budową. Możliwości wsparcia waszego czynu — stwierdzili przedstaciciele władz powiatowych — w bieżącym roku nie ma. Mieszkańcy wsi uważają strażackie inicjatywy za swoje. Popierają każdy niemal czyn podjęty przez oddział OSP. Dlaczego tak się dzieje? Szukałem odpowiedzi na to pytanie w rozmowach ze strażakami, władzami powiatowymi. Na pewno wynika to w dużej mierze z bogatych tradycji: przecież oddziały OSP W Wrzosowej, Konopiskach czy Kamienicy Polskiej istnieją już po 50 lat, a nawet więcej. Na pewno jest to także rezultat tego, iż strażaków widzi gospodarz często w najtrudniejszych dlań sytuacjach, gdy z narażeniem swego życia ratują jego dobytek. Na pewno jest to również czar munduru. Ale przede wszystkim jest to efekt solidnego traktowania swej roli przez większość spośród 88 jednostek OSP istniejących w powiecie częstochowskim. Dotrzymanie słowa, poważnego traktowania obowiązków. Niech działacze Związku Młodzieży Wiejskiej mi wybaczą ale wiele kół tej organizacji może się uczyć dobrej roboty od jednostek OSP. JERZY KUBIAK. Źródło: Gazeta Częstochowska, 1968, [R. 13], Nr 20

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz