1965r. Gdy gospodarują fachowcy. Przemknął z głośnym terkotaniem autobus miejski. Szeroką, dobrze utrzymaną drogą, okoloną nagimi już drzewami. Po obu stronach — nowoczesne kilkupiętrowe bloki: — jedne białe, zda się pachnące świeżymi tynkami, inne jeszcze czerwone, z nowej cegły. W głębi, na tle olbrzymich hałd kopalni rudy „Szczekaczka”, w starym stylu utrzymany dom. U wejścia tabliczka: „Państwowe Gospodarstwo Kolnę w Starej Hucie”. Wielkomiejski wygląd osiedla — i typowe wiejskie gospodarstwo. Kontrast, który jednak nie razi. Przed wojną był tu folwark. Po wyzwoleniu obiektem gospodarowali spółdzielcy z Małusów Wielkich, następnie OZR Huty Bierut. W roku 1956 sto dwadzieścia hektarów ziemi objął w posiadanie Państwowy Fundusz Ziemi.
W parę miesięcy później powstała I tu spółdzielnia produkcyjna Chyba nie miała zbyt tęgich rolników i kierownika, jeśli mimo sprzyjających warunków i dużej pomocy państwa nie mogła się rozwinąć. Zresztą znaczna część pracowników lepiej umiała fedrować w pobliskich kopalniach rudy, niż zgłębiać rolnicze problemy. Silniej była związana z kopalnią niż z gospodarstwem spółdzielczym. Państwowe Gospodarstwo Rolne w Hucie Starej zaczęło działać dopiero w marcu br. jest to więc najmłodszy PGR w województwie, a kto wie czy nie w kraju. Mocno zniszczone budynki, ziemia zaniedbana — oto co zastali nowi gospodarze. Ale dyrektor Lech Majewski jest długoletnim fachowcem-rolnikiem. Dwadzieścia kilka lat pracował w przodujących w kraju gospodarstwach (Poznańskie, ostatnio Lustrzaniec w powiecie lublinieckim). A personel gospodarstwa, to dwunastu młodych pełnych zapału ludzi. Pracują na ponad 120 hektarach niezbyt urodzajnej ziemi (w tym połowa ornej). Wiosną br. zagospodarowali 40 ha gruntów nie użytkowanych od lat. Podmokła gleba i brak urządzeń odwadniająco-nawadniających stwarzały dodatkowe trudności. Pierwsze zbiory w lecie bieżącego roku nie były nadzwyczajne, ale początki są zawsze trudne. W jesieni zasiano pszenicę (6 ha), żyto (13), rzepak i mieszankę ozimą. Na wiosnę przystąpi się do uprawy warzyw (5 ha). Resztę pozo- i stawiono pod zasiewy owsa, . jęczmienia jarego, łubinu, lucerny i koniczyny oraz pod ziemniaki. — Nasze zamierzenia — wyjaśnia dyrektor Majewski — to hodowla krów i warzywnictwo. Mamy już 26 krów, do końca roku będzie ich 40. Już obecnie nasze gospodarstwo zajmuje czwarte miejsce w województwie pod względem wielkości dostaw mleka. W trzecim kwartale br. uzyskaliśmy przeciętnie 1063 litry mleka od jednej krowy. Uzyskanie około 4000 litrów rocznie od jednej krowy leży w granicach możliwości. Dwa wspomniane kierunki rozwoju najbardziej odpowiadają warunkom naszego gospodarstwa i rokują mu szybkie osiągnięcie dobrych wyników ekonomicznych. . Najważniejszą sprawą jest przeprowadzenie melioracji. Katedra geodezji Wyższej Szkoły Rolniczej w Krakowie przygotowuje już dokumentację i na wiosnę przyszłego roku przystąpi się do robót. Od lat zaniedbane łąki i pastwiska zostaną odpowiednio za gospodarowano. To zapewni stworzenie potrzebnej bazy paszowej. Gdy to nastąpi, przystąpi się do budowy nowoczesnej obory, mogącej pomieścić 100 krów. Mieszkańcy osiedla patrzą z - uznaniem, jak gospodarstwo zmienia oblicze. Okolono | obiekt estetycznym ogrodzeniem siatkowym, likwidując obskurne parkany, przeprowadzono remonty budynków, urządzono świetlicę z telewizorem i grami towarzyskimi, myśli się o budowie budynku ¡ mieszkalnego. Praca na roli jest pasją młodych traktorzystów, takich jak Henryk Stachura, Kazimierz Gąska i Jerzy Wasiak; jeśli trzeba orzą nawet nocą. W grudniu uzupełniać będą wykształcenie rolnicze na kursach. Źródło: Gazeta Kłobucka, 1965, R. 10, Nr 46

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz