1968r. Wyciąg narciarski zdał egzamin. Na początku ubiegłego tygodnia, choć śniegu było jak na lekarstwo, przeprowadzono pierwsze próby wjazdu z pomocą wyciągu linowego na górę nad zalewem olsztyńskim. Wyciąg zdał w pełni egzamin. Okazało się, że naciąg liny, siła i szybkość pociągowa są prawidłowe. Teraz tylko czekać na przynajmniej kilkucentymetrową warstwę śniegu — i zaroi się na zboczu góry od wjeżdżających i zjeżdżających narciarzy. Jak już informowaliśmy, wyciąg jest wspólnym dziełem miłośników narciarstwa z SZPW „1 Maja“ i ZPW im Koszutskiej.
Inicjatywę rzucili narciarze z „1 Maja” — i oni też zrealizowali sam wyciąg, natomiast pracownicy ZPW im. Koszutskiej instalują oświetlenie lampami sodowymi. Latarnie jednak — choć gniazda betonowe na słupy i same słupy już przygotowane — ustawi się dopiero na wiosnę, chwilowo bowiem byłyby trudności z betonowaniem. — Maszynę wyciągową — mówi dyrektor SZPW „1 Maja", Wacław Tomaszewski — zmontowaliśmy własnymi siłami w naszych warsztatach, z nieużytecznych już części wymontowanych urządzeń fabrycznych. Trzeba było tylko do miejsca jej ustawienia doprowadzić energię elektryczną z pobliskiej podstacji oraz kupić linę, wyciągową. Pasy dla narciarzy, z hakami do zapinania na linie, zrobiliśmy także sami! Przed następnym sezonem narciarskim zamiast prowizorycznej (z płyt pilśniowych) budki stacyjnej wybuduje się murowany budynek z poczekalnią. Także górna stacja wyciągowa zostanie przeniesiona wyżej, na szczyt góry. Wyrówna się również nieco — usuwając kamienie — zawalidrogi — tor zjazdowy. Choć więc już w tym sezonie narciarze będą mogli korzystać z wyciągu, na przyszły sezon nabierze on dopiero właściwego wyglądu. Pogratulować pracownikom „1 Maja" i „Koszutskiej” inicjatywy — i szybkości jej zrealizowania! Pomyślnych zjazdów, narciarze. Źródło: Gazeta Częstochowska, 1968, [R. 13], Nr 6. Foto z archiwum p. Zbigniewa Zębika

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz