Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 14 kwietnia 2024

3-ci maja w Kamienicy-Polskiej. 1932r

 3-ci maja w Kamienicy-Polskiej. 1932r

Kamienica Polska bardzo uroczyście obchodziła rocznicę uchwalenia konstytucji 3 maja. Uroczystość rozpoczęło nabożeństwo w tutejszym kościele, na które przybyła miejscowa szkoła powszechna ze sztandarem, szkoła powsz. z Jastrzębia, oddział Związku Strzeleckiego ze sztandarem, Stow. Młodzieży, ochronki i setki osób niestowarzyszonych. Po odprawieniu niekrwawej ofiary miejscowy proboszcz, ks. St. Jastrzębski, wygłosił u stóp ołtarza podniosłą naukę, w której wskazywał, że konstytucja była owocem solidarnego zgrupowania ówczesnych odłamów społeczeństwa i nawoływał do zgodne go współżycia partyj i stowarzyszeń, które mają na uwadze dobro Rzeczypospolitej. Po nabożeństwie dzieci szkolne z rodzicami powróciły do szkoły, gdzie odbył się uroczysty poranek, na który złożyły się: dłuższe przemówienie Marii Leszczyńskiej, ucz. VII oddz., okolicznościowe deklamacje i śpiewy , wykonane przez chór szkolny. Okrzykami na rzecz Polski, Jej Majestatu w osobie P. Prezydenta, duchowego Wodza Narodu, J. Piłsudskiego, i od ­ śpiewaniem hymnu narodowego zakończył się szkolny poranek. W drugiej sali szkolnej poranek o podobnym programie urządził oddział Zw. Strzeleckiego. Wieczorem w sali Straży Pożarnej Stow . Młodzieży Męskiej i Żeńskiej zorganizowało uroczystą akademję, która pozostawiła po sobie miłe wrażenia. Widz


Źródło: Słowo Częstochowskie : dziennik polityczny, społeczny i literacki, poświęcony sprawom miasta Częstochowy i powiatu. R.2, nr 105 (10 maja 1932

Z Poraja Choinka w przedszkolu. 1932r

 Z Poraja Choinka w przedszkolu. 1932r

Miłą atrakcję przeżył Poraj w ub. niedzielę. Porajskie przedszkole urządzało dla swych malusinkich choinkę połączoną z przedstawieniem . Całość wypadła wspaniale. Wszystkich wzruszyły odegrane przez małych amatorów dwa obrazki sceniczne: „O sierotce Marysi” i „Święta nocka". W zbadziły entuzjazm tańce, deklamacje oraz śpiewy. Wychowawczyni przedszkola p. Zenobja Wołyńcówna protrafiła przekonać nawet niechętnych przedszkolu, że jest ono nieodzownym czynnikiem w wychowaniu dziecka. Dała dowód swej wytężonej pracy nad dziatwą. Każdy z uczesników tej miłej imprezy, patrząc na rozbawione główki dzieci, widząc ich swobodę podczas rycytowania deklamacyj i odtwarzania obrazków scenicznych, miał możność przekonać się o wynikach tej pracy nad dziatwą. Na zakończenie rozdano wychowankom podarunki, zakupione za pieniądze, ofiarowane na ten cel przez Sejmik Zawierciański. Uroczystość niedzielna wytrąciła broń przeciwnikom przedszkola, którzy głosowali na ogólnem zgromadzeniu gminnem za skasowaniem przedszkola, niby ze względów oszczędnościowych. Patrząc w niedzielę na życie przedszkola, zrozumieli, że na tym polu nie należy szukać oszczędności.


Źródło: Słowo Częstochowskie : dziennik polityczny, społeczny i literacki, poświęcony sprawom miasta Częstochowy i powiatu. R.2, nr 295 (24 grudnia 1932)

poniedziałek, 1 kwietnia 2024

Z Kamienicy Polskiej. LOPP 1932r

 Z Kamienicy Polskiej. LOPP 1932r

W ub. niedzielę odbyło się w sali Straży Pożarnej organizacyjne zebranie Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej. Zebranie zagaił sekretarz gminy, p. Br. Maj, wyjaśniając zebranym cel organizacji L. O. P. P.-u i zadanie jej na wypadek możliwego napadu nieprzyjaciół. Następnie zabrał głos instruktor powiatowy, p. Strzelecki, przedstawiając zebranym historję użycia gazów w wojnie światowej, poczem scharakteryzował kilka ważniejszych gazów i wyjaśnił zastosowanie ich w przyszłej wojnie. Przemówienie swe p. Strzelecki zilustrował przy pomocy przezroczy. Postanowiono utworzyć Koło LOPP. i wyłoniono zarząd w składzie następującym: ks. St. Jastrzębski — prezes pp.: R. Czekalski — wiceprezes, Br. Maj — sekretarz, dr. K. Giedryk — skarbnik M. Forysiowa — i A. Dobosz — członkowie zarządu. Kierownictwo sekcji propagandowej powierzono p. Br. Bielobradkowi a ster sekcji pod nazwą „Tydzień lotniczy” ujęła w swe ręce W. Bielobradkowa. Po wyjaśnieniu znaczenia Koła, jako podstawowej komórki L,O.P.P.-u zachęcając do wstępowania w szeregi wymienionej organizacji — p. Maj zebranie rozwiązał. Nowej placówce — szczęść Boże!


Źródło: Słowo Częstochowskie : dziennik polityczny, społeczny i literacki, poświęcony sprawom miasta Częstochowy i powiatu. R.2, nr 218 (23 września 1932) 

Z Kamienicy Polskiej. 1932r

 Z Kamienicy Polskiej. 1932r

Staraniem miejscowego nauczycielstwa odbyło się w ubiegły poniedziałek uroczyste oddanie hołdu bohaterom narodowym dni ostatnich, śp. por. Żwirce i inż. Wigurze. Na placu przedszkolnym ustawiły się w szeregach miejscowe instytucje lub ich delegacje: szkoła pow. z wieńcami i sztandaram i, Straż Pożarna ze sztandarem, Związek Strzelecki ze sztandarem, Koło Gospodyń Zw. Pracy Obywatelskiej Kobiet, Stow. Mł. Żeńskiej, Klub Sportowy i przedszkole nr. 1, — skąd przy dźwiękach orkiestry udano się do kościoła. Żałobną mszę św. odprawił i egzekwje przy katafalku, tonącym w kwieciu, złożonem przez instytucje i dziatwę szkolną, odśpiewał ks. St. Jastrzębski na chórze, obok solowej gry na skrzypcach, wykonanej przez p. J. Deskę.

Mszę żałobną odegrała orkiestra. Po uroczystościach kościelnych powrócono na plac przedszkolny, gdzie kierownik szkoły, p. R. Czekalski, wygłosił przemówienie, w którem położył nacisk na dorobek kulturalny Polski, po podkreśleniu bohaterstwa ś. p. Żwirki i Wigury, p. Czekalski zwrócił się do obecnych z apelem, by minutową ciszą oddać należny hołd bohaterom. Po przedstawieniu krótkiego życiorysu Żwirki i Wigury, kierownik szkoły zakończył swą przemowę słowami: „Kir żałobny, który okrył całą Polskę nie powinien nas przygnębić na zawsze, lecz upewnić nas w tem, że ziemia, która wydaje takich synów, zginąć nie może!* — co podchwyciła orkiestra odegraniem hymnu narodowego. Następnie przemawiał p. Br. Bielobradek, wyświetlając znaczenie dnia dzisiejszego i polecając nadal czcić bohaterstwo — owoc ukochania ojczyzny — przez co w sercach młodzieży i starszych, potęguje się miłość ziemi rodzinnej. W zakończeniu, imieniem matek, p. W. Bielobradkowa podziękowała nauczycielstwu za zorganizowanie uroczystości, która ma duże znaczenie jako czynnik wychowawczy społeczeństwa i dziatwy. Odśpiewaniem roty „Nie rzucim ziemi...” zakończył się poranek, poświęcony bohaterom doby dzisiejszej. Widz.

Źródło: Słowo Częstochowskie : dziennik polityczny, społeczny i literacki, poświęcony sprawom miasta Częstochowy i powiatu. R.2, nr 218 (23 września 1932) 

Trup kobiety na polu. Zawodzie 1932r

 Trup kobiety na polu. Zawodzie 1932r

We wsi Zawodzie, gm. Kamienica Polska, znaleziono na polu trupa młodej jeszcze kobiety.

Dokumentów żadnych przy niej nie było i dotąd nie zdołano ustalić nazwiska zmarłej. Przed kilku dniami była ona we wsi Puszczew, gdzie przenocowała, poczem udała się w dalszą drogę. Jak stwierdził gospodarz, u którego nocowała nieznajoma była ona chora na rozwiniętą w znacznym stopniu gruźlicę i z trudem chodziła. W obec tego, że zwłoki nie noszą żadnych śladów gwałtownej śmierci, jest pewnem, że zmarła ona wskutek powyższej choroby. Dziś udało się na miejsce wypadku kilka osób, które maią stwierdzić osobistość trupa.

Źródło; Słowo Częstochowskie : dziennik polityczny, społeczny i literacki, poświęcony sprawom miasta Częstochowy i powiatu. R.2, nr 145 (28 czerwca 1932)

Tragiczny koniec poszukiwacza skarbów. 1932r

 Tragiczny koniec poszukiwacza skarbów. 1932r

Legendy o ukrytych skarbach nie dają poprostu spać niektórym ludziom, których nadzieja wzbogacenia się, pcha do popełniania najrozmaitszych szaleństw. Niejeden człowiek sprzedał już całe swe mienie, aby mieć możność poszukiwania skarbów, a potem, doznawszy rozczarowania, popełniał samobójstwo. W dzisiejszych czasach legendy takie stały się poprostu marą. Epilog jednej z takich wypraw po złote runo, rozegrał się w lasku, odległym o 1 kilometr od przystanku Żarki, obok t. zw. „białych moczarów*. Wczoraj o godz. 12, znaleziono tam trupa 60-letniego mężczyzny, obficie zbroczonego krwią. Mężczyzna ten ubrany był w płaszcz gumowy, marynarkę koloru stalowego i aksamitną kamizelkę. Przy trupie znaleziono brzytwę. Ustalono, że zachodzi tu wypadek samobójstwa, które nieznajomy popełnił, przecinając sobie żyły prawej ręki. Podczas rewizji znaleziono przy nieszczęśliwym 6 zł. gotówką i świstek papieru, na którym napisane były słowa: „Nie znalazłek pieniędzy, to odebrałem sobie życie*.

Dokumentów żadnych, któreby pomogły do ustalenia nazwiska denata, nie znaleziono. Niektóre szczegóły ubrania i wyrażenie znalazłek, zamiast znalazłem, wskazują na to, że zmarły pochodził ze Śląska. Znaleziona przy samobójcy kartka, świadczy dobitnie, że szukał on pieniędzy, a nie znalazłszy ich, targnął się z rozpaczy na swe życie. Ciekawe jest, że w Żarkach i okolicznych wsiach, krąży od niepamiętnych czasów legenda, jakoby podczas najazdu szwedzkiego i oblężenia Częstochowy, oddziały nieprzyjaciela, które grasowały również w okolicy miasta, w promieniu kilkudziesięciu kilometrów, zakopały w błotach w pobliżu Żarek kilkanaście antałków złota. To też Żarki słyną z tego, że przybywają tam różni poszukiwacze skarbów. Denat widocznie również dowiedział się o tej legendzie i to było przyczyną jego zguby. Obecnie chodzi o ustalenie nazwiska ofiary złotego cielca.

Źródło: Słowo Częstochowskie : dziennik polityczny, społeczny i literacki, poświęcony sprawom miasta Częstochowy i powiatu. R.2, nr 114 (21 maja 1932)

Akademja ku czci ś. p. Prezydentowej Mościckiej. Kamienica Polska 1932r

 Akademja ku czci ś. p. Prezydentowej Mościckiej. Kamienica Polska 1932r

Staraniem oddziału Związku Pracy Obywatelskiej Kobiet w Kamienicy Polskiej odbyła się uroczysta akademja ku czci śp. Prezydentowej, Michaliny Mościckiej. Akademję zagaił p. R. Czekalski, poczem wyczerpujący życiorys i działalność na niwie społecznej śp. Mościckiej przedstawiła p. W. Biełobradkowa, na apel której obecni przez powstanie i jednominutową ciszę uczcili pamięć Małżonki Pana Prezydenta. Następnie parka „milusińskich” z ochronki nr. 1 prosiia Bozię o spokój duszy Pani Prezydentowej. Dalszym ciągiem akademji były deklamacje, wygłaszane przez dzieci szkolne, z których na szczególniejsze wyróżnienie zasługuje Stasia Macochówna za wiersz M. Konopnickiej p. t. „Bez dachu ”. Akademję urozmaicił solową grą na skrzypcach p. J. Deska, nauczyciel szkoły powszechnej, a zakończyła wypowiedzeniem wiersza p. W. Rucińska nauczycielka.

Ponieważ w omawianym dniu przypadło święto parafjalne, przeto nabożeństwo żałobne za duszę śp. Michaliny Mościckiej odprawione zosłało dnia następnego. Na nabożeństwo przybyły delegacje szeregu organizacyj i instytucyj z wieńcam i, szkoła powszechna, ochronka, policja i t. d. Pieśni żałobne przy katafalku, zakrytym kwieciem, odśpiewał miejscowy proboszcz, ks. St. Jastrzębski. Za zorganizowanie opisanej wyżej uroczystości należy się podziękowanie prezesce i sekretarce tutejszego oddziału Z. P. O. K. pp. W. Bielobradkowej i L Czekalskiej. Widz. Źródło: Słowo Częstochowskie : dziennik polityczny, społeczny i literacki, poświęcony sprawom miasta Częstochowy i powiatu. R.2, nr 228 (5 października 1932)