Nieszczęśliwy wypadek przy wydobywaniu żwiru. 1934
Przy wydobywaniu żwiru we wsi Kamienica Polska uległ nieszczęśliwemu wypadkowi zasypania przez grubą warstwę żwiru robotnik Tajber Alfred, lat 18, mieszkaniec tejże wsi. Po wydobyciu z pod żwiru ciężko rannego robotnika i po udzieleniu na miejscu pierwszej pomocy przywieziono go do szpitala Panny Marji w Częstochowie. Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_160_1934Memoria gratum facit - O wdzięczności stanowi pamięć ( Seneka ) Strona dedykowana jest naszym bliskim, tym, którzy przed nami byli tym, którzy żyją obok nas i tym, którzy zostaną, kiedy my odejdziemy ...
Łączna liczba wyświetleń
poniedziałek, 6 stycznia 2025
Pięć tygodni niezwykłej wesołości przeżyli ludzie w zacisznych wioskach. (Koresp. z Klepaczki) 1935r
Pięć tygodni niezwykłej wesołości przeżyli ludzie w zacisznych wioskach. (Koresp. z Klepaczki) 1935r
Na krańcowych, cichych wioskach powiatu zawierciańskiego i częstochowskiego odbywały się ćwiczenia wojskowe ściągnęły wojska z Lublińca. Piotrkowa i Częstochowy, przybyli rezerwiści. Pojawiło się wszystko, co polska chluba —wojsko — posiada. Rozpoczęty się ćwiczenia na polach okolicznych, budząc, wszędzie między ludźmi podziw i wywołując ciekawość. tak, że całe gromady ludności wystawały po drogach i polach, aby przyjrzeć się bliżej wszystkiemu, co przyznać należy wspaniale wygląda. Ludzie tutejsi nie zapomnieli czasów zaborczych, gdyż tu były granice rosyjsko-niemieckie, na których kwaterowały wojska rosyjskie, dotkliwie dając się we znaki okolicznej ludności. A gdy wojna; wybuchła, odeszli t.zw. „kacapy", a zajęli nasze ziemie Niemcy, my pierwsi zobaczyliśmy wojska niemieckie, nim nawet wiedzieliśmy. że to wojna się rozpoczęła.Przyszli kolejno Austryjacy. którzy po sobie zostawili zniszczenie. Niemcy przez całą wojnę nas niszczyli, zabierając bydło, paszę, żywność, pokasowali, młyny i domowe młynki, tak. że ludzie I musieli jadać chleb z prażonego żyta to w ukryciu. A na ostatek wzięli nam dzwony i organy- kościelne. ale po tych ostatnich rabunkach ponosili klęskę po klęsce i przegrali. To wszystko ludzie tutejsi pamiętają, to też pojawienie się wojsk polskich w tych stronach napawa nas radością, i śledził lud wszelkie ruchy ćwiczebne z zadowoleniem. Nikt się nie boi polskich Minerzy. rozmawiających uprzejmie nawet z dzieckiem, to też dzieciaki biegają wśród żołnierzy, nie lękając się nawet strzałów, wiedzą bowiem, że to ślepymi nabojami strzelają. Mundur polski jest witany wszędzie serdecznie i ma powodzenie. W wolnych chwilach po ćwiczeniach okoliczna młodzież ściągała, by się przysłuchać wspanialej orkiestrze wojskowej, a dziewczęta wiejskie umyślnie się nawijały, aby się spodobać żołnierzom. Niektóre z nich porzuciły swych dotychczasowych narzeczonych dla żołnierzy. Naiwne, ale cóż, mundur ma powodzenie. Powszechne zdziwienie wywołały tu samoloty, które lądowały na polach koło Klepaczka na przestrzeni 150 metrów ścierniska. Wylądowały trzy, a gdy pierwsze dwa opuściły się na ziemie w sobotę, dnia 31 sierpnia, to działo się coś nadzwyczajnego. W piętnastu minutach i już były oblężone przez tłumy ludzi, którzy biegli, szukając ścieżki i nie zważając na szkodę w polu. Zrazu warta odsuwała ciekawych, ale lotnicy, widząc to, ‚kazali przypuścić lud do samych stalowych ptaków. Z radością się tedy lotnicy im przyglądali jak lud podziwiał samoloty i samych lotników. „A to są ludzie na, świecie odważni" — mówili. — „Ale jak wiedzą, gdzie jechać i jak wszędzie trafić" — wtórowali drudzy. — „O jej, w górze, jak leci, to takie male. a na ziemi 'takie wielkie" i. t.d. Przez trzy dni tu, latały wspaniale ptaki, startując, oblatywały ćwiczące się wojska i lądowały z powrotem. I to tak wspaniale wszystko się odbywało: mimo, że w pobliżu są lasy i drzewa w polach, samoloty zawsze gładko lądowały i równo startowały. Dodać należy, że akurat w parafii Starcza odbywał się odpust dnia 1 września, na który jak co roku lud przybywa tłumnie ze wszystkich stron. Ludzie więc idący licznie zatrzymywali się. by obejrzeć samoloty. Wspaniały był widok wszystkiego i wielki ruch. brakowało tylko tramwajów, a mielibyśmy Warszawę. Dziś to wszystko ustało, wojsko i samoloty odeszły w swoją stronę, ludzie po, 'wrócili do pracy raźniej, by dogonić to co uciekło w czasie, gdy się przyglądali panny potraciły narzeczonych — żołnierzy. A cywil już nie chce iść do takiej panny, co flirtowała z żołnierzami. Wszystko ucichło. tylko dzieci biegają, ćwiczą się, naśladując Żołnierzy, tu i ówdzie porobiły sobie samoloty z papieru., Któż wie, czy wśród tych malców nie znajdą się przyszli piloci?
Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_215_1935
Kiedrzyn, dzielnica Częstochowy
Kiedrzyn, dzielnica Częstochowy ograniczona ulicami Traugutta (od południa), Kisielewskiego, Dmowskiego, Michałowskiego, Kutrzeby (od zachodu), Brata Alberta aż do granic miasta. Od południowego zachodu ul. Traugutta i Zakopiańską. Początki osadnictwa na tym terenie sięgają średniowiecza, pierwsze źródłowe wzmianki pochodzą z końca XIV w., gdy królewska wieś Kiedrzyn znajdowała się w tenucie szlacheckiej. Na przestrzeni wieków wieś należała m.in.: do wójta częstochowskiego Zebrzyda, Mikołaja Biela, Jakuba z Wierzchowiska, a wreszcie do Kiedrzyńskich herbu Ostoja.
Jeden z przedstawicieli tego rodu, Piotr (imię zakonne Anastazy) był w XVII w. przeorem na Jasnej Górze i prowincjałem w Wieluniu, Wojciech Kiedrzyński konfederatem barskim. W 1827 we wsi było 18 domów; liczbę mieszkańców szacowano na 190 osób, w 1866 wieś liczyła 86 domów, miała 635 morgów ziemi uprawnej. Ok. 1880 Kiedrzyn znalazł się w posiadaniu fabrykanta Schlössera, później majątkiem zarządzał → Karol Weese. Od 1897 Kiedrzyn należał do Władysława Kieszkowskiego. Rodzina Kieszkowskich ofiarowała plac pod budowę szkoły i remizy strażackiej. W 1900 odnotowano w Kiedrzynie 752 mieszkańców. Po śmierci Władysława Kieszkowskiego dobra zostały podzielone między córki: Władysławę, Eugenię i Zofię. W 1927 rozpoczęła się parcelacja majątku. W 1930 wieś liczyła 1180 mieszkańców, zajmowała obszar 749 ha. Szkoła w Kiedrzynie funkcjonowała od 1901 w pomieszczeniach po starej karczmie, w 1903 powstał samodzielny budynek szkolny, w 1929 został oddany do użytku nowy gmach. W 1922 powołano Ochotniczą Straż Ogniową. W okresie II Rzeczypospolitej Kiedrzyn stał się ważnym ośrodkiem ruchu młodzieżowego spod znaku „Wici”, w 1934 odbył się tu zjazd powiatowy z udziałem ok. 200 delegatów. W czasie działań wojennych 2 IX 1939 w Kiedrzynie Niemcy zestrzelili samolot porucznika pilota Michała Brzeskiego, jego pamięci poświęcono tablicę z inskrypcją: „Przechodniu powiedz matkom, gdzie leżą ich syny, wierni ojczyźnie do ostatniej godziny”. Wraz z rozwojem powojennej Częstochowy i powstaniem dzielnicy Tysiąclecie Kiedrzyn stal się terenem atrakcyjnym dla jednorodzinnego budownictwa, rozwinęło się tu ogrodnictwo szklarniowe. W 1970 stałych mieszkańców było 1987 (69% utrzymywało się z pracy poza rolnictwem). Kiedrzyn należał przez wieki do częstochowskiej parafii pw. św. Zygmunta, w 1940 biskup → Teodor Kubina ustanowił tu ekspozyturę, a w 1957 biskup → Zdzisław Goliński przekształcił ją w samodzielną parafię św. Andrzeja Boboli. W 1997 arcybiskup Stanisław Nowak erygował parafię św. Brata Alberta Chmielowskiego; kościół zbudowany wg projektu Aleksandra Holasa został poświęcony w 2001. Kiedrzyn został włączony w 1975 w granice Częstochowy. Ważną rolę w życiu dzielnicy odgrywa miejscowe Koło Gospodyń Wiejskich oraz Ludowy Klub Sportowy → „Orzeł”.
Zabytkiem architektonicznym dzielnicy jest drewniana kapliczka stojąca na posesji przy ul. Ludowej 79, naprzeciw kościoła.
Materiały w zbiorach Ośrodka Dokumentacji Dziejów Częstochowy Muzeum Częstochowskiego.
Autor: Andrzej Kuśnierczyk
Źródło: https://encyklopedia.czestochowa.pl/hasla/kiedrzyn
środa, 20 listopada 2024
Z Kamienicy Polskiej. 1928r
Z Kamienicy Polskiej. 1928r
(Koresp. wł. „Gońca Częst."). Tutejszy oddział „Victorii" częstochowskiej obchodził w ub, niedzielę uroczystość zakończenie sezonu swych ćwiczeń. Obchód rozpoczęto zbiórką walną wszystkich członków, którzy utworzywszy zwarty oddział na czele ze sztandarem, tudzież delegatami „Victorii" z Częstochowy — podążyli przy dźwiękach orkiestry Strażackiej do, kościoła na nabożeństwo. Po nabożeństwie odbyły się wyścigi kolarskie na przestrzeni Kamienica Polska—Koziegłowy (bieg okrężny 15 klm,), wyścigi złożyły się z dwóch biegów, przyczem w pierwszym uczestniczyli wyłącznie cykliści z Częstochowy, zaś w drugim —członkowie miejscowego oddziału. W pierwszym biegu nagrody zdobyli pp.: Łazarczyk i Wójcik z Częstochowy; w drugim biegu wyróżnili się pp.: Klar Bol., Dojwa Bon. i Cianciara Mirosław.Obchód zakończono w domu ludowym wspólną zabawą, którą poprzedziło uroczyste rozdanie nagród zwycięskim cyklistom przez kierownika tutejszego oddziału p. St. Zalejskiego. Zabawa cieszyła się niebywałem powodzeniem, dzięki takim jej organizatorom, jak pp.: Zalejski, Eug. Litarski, Pielarski oraz niestrudzony p. Wacław Łukaszuk, który z dużem poświęceniem dla wspólnej sprawy — prowadził bufet i cukiernię. Bezwątpienia, że niemało również przyczynili się do uświetnienia zabawy goście z Częstochowy. Dodam tu jeszcze, te gdy powstały przed paru laty samorzutnie klub sportowy w Kamienicy Polskiej stać się miał oddzialem „Victorii" częstochowskiej, to centralne władze „Victorii" z pewnem wahaniem, zrozumiałem zresztą — przyjmowały do grona swych wiejskich członków dzisiejszy oddział swój w Kamienicy Polskiej. Wkrótce jednak okazało się, że nowoprzyjęci koledzy, jakkolwiek rekrutują się oni ze wsi, ale bynajmniej nie przynoszą ujmy „Victorii'', lecz na równi z innymi jej członkami z miasta, przysporżyli „Victorii" niejeden sukces w zawodach sportowych, czego najlepszym przykładem może. być dzielny cyklista tutejszego oddziału p. Józef Walenta. Jot.
Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_274_1928
Siekierą w głowę zranił ciężko rówieśnika. Siedlec. 1928r
Siekierą w głowę zranił ciężko rówieśnika. Siedlec. 1928r
Rozległe pola pod wsią Siedlce gm. Zł. Potok stały się przed kilku dniami terenem krwawego wyczynu 15-letniego; chłopca wiejskiego, Stefana Mierzyńskiego. Oto wczesnym rankiem dwaj pastuszkowie wiejscy mając zbierać chróst, rozpalili sobie ognisko, przy którym chcieli się ogrzać. Kiedy ogień buchnął płomieniem, jeden z chłopców począł odpychać drugiego od ogniska, a wówczas odepchnięty, Mierzyński, schwycił leżącą w, pobliżu siekierę i zadał nią, silne uderzenie w głowę koledze swemu, 14-letniemu Wincentemu Kimmeli. Ciężko rannego chlopca w stanie bezprzytomnym odnaleźli wieśniacy i odstawili do szpitala w Częstochowie. Mierzyński został aresztowany.Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_276_1933
Z Kamienicy Polskiej (Koresp. wl. „Gońca Częst."). 1928r .
Z Kamienicy Polskiej (Koresp. wl. „Gońca Częst."). 1928r .
W ub. niedzielę tutejsze Stow. Mł. Poi. urządziło amatorskie przedstawienie teatralne na zakończenie obchodu święta Młodzieży, które w dn, 18 listopada. poprzedzono uroczystą akademią ku czci św. Stanisława Kostki. Na progiem przedstawienia złożyły się dwie sztuki: „Dwóch Braci i „Polityka". Przedstawienie neogół wypadło dobrze, szczególnie cieszyła się publiczność zabawną „Polityką", w wykonaniu której wyróżnił się p. Józef Ziębiński, dając doskonały typ starego mieszczucha, który będąc zapamiętałym politykiem wszelkie , kłopoty osobiste i familijne, tudzież wynikające z nich pasmo nieporozumień, wiązał ściśle ze swą karierą polityczną. Po przedstawieniu odbyła się zabawa publiczna na fundusz Stowarzyszenia. Jot.Żródło: Goniec_Czestochowski_Nr_280_1928
Z Huty. 1928r
Z Huty. 1928r
(Koresp. wł, „Gońca Częst.").Wychowawczyni p. Cieniówna urządziła w ub. niedzielę ładne przedstawienie, które z powodzeniem odegrane zostało przez dziatwę tamtejszej Oby jak najwięcej po ochronkach wiejskich urządzano tego rodzaju imprez, a zwłaszcza teraz, kiedy zbliża się „Gwiazdka" albowiem fundusz osiągnięty w tak chwalebny sposób przyda się właśnie na „gwiazdkę", która niewątpliwie jest największą uroczystością dla dzieci, - Niechże więc w każdej ochronce gwiazdka wypadnie jak najwspanialej, a chociażczasu już nie wiele pozostało do świąt oraz rozpoczną się niebawem wakacje zimowe, ale mimo to przy dobrych chęciach dużo jeszcze można zrobić. Jot Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_280_1928
Foto: https://www.facebook.com/.../a.6763372861.../757654921366639
-
Kinderbale – baliki dziecięce. Nieodłącznym elementem rozrywki w życiu dzieci, niezależnie z jakiej warstwy społecznej pochodziły, była mu...
-
Kopalnictwo rud żelaza w regionie częstochowskim. Częśc1 I. KOPALNIE RUD ŻELAZA W OKOLICY CZESTOCHOWY W XX W.1 ...
-
PAN STANISŁAW POLAKOWSKI. Autor: Jerzy Maszczyk Przy ulicy Wesołej w Poraju po stronie parzystej stoi mały, przysłonięty sosnowym laskiem,...






