Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 18 kwietnia 2023

Z Osin, gm. Kamlenlca-Polska. 1934r

 Z Osin, gm. Kamlenlca-Polska. 1934r

Staraniem miejscowej Straty Pożarnej i nauczycielstwa z Kamieniey Polskiej odbyło się w ubiegłą niedzielę przedstawienie amatorskie i zabawa taneczna. Grono amatorów w Kamienicy-Polskiej pod sprawną reźyserją niestrudzonej na polu krzewienia duchowej kultury p. L. Czekalskiej, nauczycielki z Kamienicy-Polskiej, odegrało sztukę w 3 aktach p. t. „Wierna kochanka* — obrazek z 1920 r. Przed przedstawieniem kierownik szkoły z Kamienicy-Polskiej, p. R. Czekalski, przedstawił zebranym te trudności, jakie wewnątrz kraju musiał pokonywać Józef Piłsudski od zarania swych walk o niepodległość aż do chwil ostatnich. Jednem z ogniw powytszego łańcuch było niezrozumienie poczynań Wodza Narodu i młodej armji w 1920 r.

Następnie prelegent streścił „Wierną kochankę*, w której autor podpatrzył i umiejętnie scharakteryzował typy szlacheckie, „bolszewijącego się ludu", a przedewszystkiem wojskowych. Amatorzy z zadania wywiązali się bez zarzutu, to też niemilknące oklaski wypełnionej po brzegi sali były nagrodą za ich trudy. Z pośród grających na specjalne wyróżnienie zasłużyli pp.: W. Kucińska, B. Maj, B. Cianciara i R. Czekalski, pozostali amatorzy sekundowali wspaniale i przedstawili ciekawe typy, jak np, p. L. Organówna — uduchowioną matronę rodu szlacheckiego, p. J. Łebek — charakterystyczną rolę wachmistrza, inne typy, wykonane przez niewymienionych amatorów, były dokładnie przestudiowane i wykonane. Po przedstawieniu odbyła się zabawa taneczna, która w atmosferze przyjemnej i zgodnej przeciągnęła się do świtu. Źródło: Słowo Częstochowskie : dziennik polityczny, społeczny i literacki. R.4, nr 100 (3 maja 1934)
 

Likwidacja poczty w Poraju. 1934r

 Likwidacja poczty w Poraju. 1934r

Zarządzeniem Okręgowej Dyrekcji Poczt i Telegrafów w Krakowie z dnia 1 lutego b r. został zlikwidowany w Poraju urząd pocztowo-telegraficzny. Na jego miejsce otwarto agencję pocztową Mieszkańcy Poraja, a nadewszystko zarząd gm . Poraj i Zakłady Przemysłowe „Natalin i Klepaczka" protestują.

Protesty te nie odniosą jednak prawdopodobnie skutku, ponieważ zarządzę nie to ma związek z decyzją Dyrekcji Poczt i T elegrafów , zmierzającą do otwarcia w najbliższym czasie w Kamienicy-Polskiej, która do tej pory korzystała z poczty w Poraju, pośrednictwa i składnicy pocztowej. Źródło; Słowo Częstochowskie : dziennik polityczny, społeczny i literacki. R.4, nr 31 (9 lutego 1934

Kolonje harcerskie w Kamienicy Polskiej. 1934r

 Kolonje harcerskie w Kamienicy Polskiej. 1934r

W tych dniach rozbiła swe namioty 9 ta drużyna harcerska „wilczków ‘ ‘ z Częstochowy. Od rana do wieczora obóz wre gwarem i śmiechem małych obozowiczów. Malcy pracują. Sami urządzili sobie obozowisko, sami sporządzają pożywienie, znoszą drzewo; wszystko sami. Należy żałować, że tylko na tydzień rozbili namioty, że tylko na tydzień wyrwali się z dusznych ulic miasta, do słońca do lasów do pól. Kto by zabaczył te wymizerowane, blade twarzyczki, ten na pewno rzucił by jeszcze jeszcze grosz by dać możność tym malcom dłuższego pobytu na wsi.

Ile radości bije z tych małych twarzyczek, gdy po pożytecznie spędzonym dniu zasiądą do ogniska, by gwarzyć i śpiewać harcerskie piosenki. A jaka powaga maluje te dziecinne twarze, gdy oddają cześć sztandarowi. Takich obozów więcej potrzeba! Źródło: Słowo Częstochowskie : dziennik polityczny, społeczny i literacki. R.4, nr 160 (18 lipca 1934)
 

ZAPOMNIANY ŚPIEWAK

 ZAPOMNIANY ŚPIEWAK

Jeden niewielu polskich śpiewaków, który otrzymał angaż do La Scali tu urodzony w Zawien:iu 3 VII 1903 r. Jerzy Garda (prawdziwe nazwisko: Hetman). Jego talent odkryta Wanda Wermińska, stało się to podczas jej recitalu w Zawierciu. Napisała list polecający do Waclawa Brzezińskiego, uznanego pedagoga (wykształcił m.in. Jana Kiepury), który uczył śpiewu w Wyższej Szkole Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie - z prośbą o przesłuchanie i przyjęcie zdolnego śpiewaka do klasy.

Po roku nauki w Warszawie Garda wyjechał do Wiednia, Paryża i Mediolanu. Od 1932 występował we Włoszech, w sezonie 1936/37 otrzymał angaż do La Scali.W 1939 śpiewał w Teatrze Wielkim w Warszawie i teatrze Wielkim we Lwowie. W czasie okupacji ukrywał się w miejscowości Nowojelnia pod Baranowiczami. W 1949 zostal dyrektorem Opery we Wrocławiu. Z powodu choroby krtani leczył się w klinice uniwersyteckiej prof. Szczeklika, którego asystentem był wówczas Henryk Wnuk, lekarz dobrze znany pacjentom w Kamienicy Polskiej, (prowadzil tu praktykę, zanim wyjechał na stałe do Zawiercia). Jerzy Garda pochowany został w Katowicach na cmentarzu przy ul. Francuskiej. (Źródło: Słownik biograficzny teatru polskiego 1765 -1965, Warszawa 1973, s. 181, K. Ciechanowicz, Wspomnienie o Jerzym Gardzie [w..] Kartki z historii ziemi zawierciańskiej, s. 123-4)

Źródło: Kwartalnik ,,Korzenie" nr.87 R.: XXIII 4/2013

niedziela, 16 kwietnia 2023

Wybrane aspekty tradycyjnej kultury ludowej. Strój. Część 2.

 Wybrane aspekty tradycyjnej kultury ludowej. Strój. Część 2.

W niewielkim stopniu zachowała się pamięć o występującym jeszcze na przełomie XIX i XX wieku, na największym obszarze dzisiejszego Zagłębia Dąbrowskiego231, tzw . stroju siewiersko-będzińskiego należącego do grupy strojów małopolskich . Strój kobiecy składał się z następujących elementów: czepiec, chustka, koszula, stanik i halka, spódnica, zapaska (fartuch), kaftanik i długa tzw . katanka, pończochy, buty, korale, kreza i duża chusta odziewcza232 . Płócienne czepce w formie czapeczki kobiety nosiły od święta . Były one mocno wykrochmalone, z przodu obszyte karbowaną listewką233 oraz koronką w tzw . blondynki . Czepiec wiązano pod brodą na dwie szarfy . Kobiety zamożne nosiły czepce z wierzchu tiulowe, a pod spodem płócienne . Czepce płócienne przykrywano szalinówką – chustką z cienkiej wełenki w ciemnym kolorze (brązowym, zielonym, popielatym), zdobioną frędzlami, złożoną trójkątnie i wiązaną w tyle głowy tak, aby widoczny był narożnik wyszyty w ornament roślinny . Kobiety nosiły też często inne chusteczki, np . tybetki, lub chustki tureckie, które zakładano bezpośrednio na głowę . Dziewczęta chodziły z odkrytą głową, a włosy upinały w tzw . koronę lub spinały nisko z tyłu głowy . Koszule, z długimi rękawami zebranymi w wąską oszewkę, najprawdopodobniej o kroju poncho, wokół szyi również ujęte w oszewkę, szyto z płótna . Dodatkowym elementem koszuli była luźna kreza z koronki tiulowej lub klockowej, na którą wykładano sznury korali . Niewykluczone jest, że dawniej noszono również tzw . ciasnochę234 lub krótki kabotek235 . Poza koszulą kobiety zakładały halki z cienkiego płótna lub batystu, mocno marszczone w pasie i wszyte w oszewkę . Dół halki wykończony był falbaną, koronkową wstawką lub szerokim haftem białym . Zakładano także biały płócienny, względnie flanelowy stanik236, sznurowany z przodu, dopasowany do figury, z głębokim wycięciem wokół szyi . Nierzadko stanowił on zewnętrzną część garderoby, dlatego też zdobiono go drobnym ornamentem roślinnym wyszytym kolorowymi nićmi237 . Na początku XX w . – pisze B . Bazielich – kiedy obserwuje się przejmowanie w miejsce zanikających miejscowych ubiorów tradycyjnych ozdobnych elementów stroju krakowskiego, pojawia się część garderoby zwierzchniej, znana powszechnie pod nazwą gorsetu . Początkowo wykonano go jak w Sarnowie, Tąpkowicach, Kuźnicy z jednolitej czarnej lub granatowej tkaniny wełnianej jako prosty na podszewce serdak, obszyty z przodu i wokół wycięć na ramionach półokrągłymi pętelkami z jasnej tasiemki238 . Autorka opracowania pt . „Strój zagłębiowski” zaznacza jednak, że obecność gorsetu była nowa i nietypowa dla stroju siewiersko-będzińskiego . Spódnica, nazywana także kiecką, była szyta przeważnie z dwu i pół szerokości materiału, zebrana w pasie w oszewkę i długa do połowy łydki . Przednia część (ok . 30 cm) często wykonana była, za wyjątkiem spódnic z tkanin samodziałowych, z gorszego materiału . Spódnice świąteczne w kolorach brązowym, granatowym, czarnym, zielonym, popielatym, fioletowym bądź czerwonym, wykonane były z cienkiego kaźmiru, tybetu, bostonu, flaneli lub barchanu . Na dole obszywano je listwą aksamitną o szerokości ok . 1–1,5 cm w kolorze spódnicy bądź doszywano tzw . szczotkę czyli tasiemkę chroniącą spódnicę przed poszarpaniem . Powyżej naszywano dwa lub trzy rzędy jednokolorowych tasiem – plisek w kolorze brązowym, zielonym, czarnym lub bordowym . Spódnice codzienne wykonywano z brązowego lub białego płótna lnianego, fabrycznego kartonu lub też z płótna farbowanego na granatowo i drukowanego239 . Pozbawione były one plisek, lecz posiadały jedną do dwu zakładek powyżej dolnej krawędzi . Na przełomie XIX i XX wieku zaczęto szyć spódnice wełniane z pięciu bądź sześciu klinów, także z gładkimi lub układanymi w fałdy falbanami . Następnie kobiety zaczęły nosić również spódnice tybetowe, kwieciste na wzór krakowski240 . Na spódnicę zakładano fartuch o długości równej spódnicy bądź nieco krótszy . Noszono go do stroju uroczystego, ale nie do kościoła . Zapaska codzienna wykonana była z płótna jednokolorowego, wzorzystego lub w prążki, często w ciemnym (granatowym, czarnym) kolorze . Odświętna uszyta była z półtorej szerokości tkaniny, najczęściej cienkiej wełenki w kolorze niebieskim lub niebiesko-zielonym, ze znajdującymi się powyżej dolnej krawędzi dwoma lub trzema jasnymi tasiemkami . Szyto również fartuchy z muślinu czyli cienkiej wełenki lub batystu w delikatne pasy kremowo-różowe, a w momencie zanikania tradycyjnego ubioru na początku ubiegłego wieku – z czarnej alpagi . Fartuch wszyty był w oszewkę, która przechodziła w troki wiązane z tyłu w dużą kokardę . Na początku XX wieku nastała moda na płócienne białe fartuchy wykonane z trzech klinów (środkowy szerszy, dwa boczne węższe), dołem wyszywane i obdziergiwane w ząbki wokół brzegów241 . Zewnętrzną część ubioru stanowił kaftanik – wcięty w pasie, z wysokim kołnierzykiem i zapięciem dochodzącym pod samą szyję . Wykonany był na podszewce zazwyczaj z tego samego materiału co odświętna spódnica czyli z kaszmiru, flaneli, rypsu oraz tybetu . Niekiedy wykonywano go z cieńszych materiałów gładkich bądź wzorzystych . Najczęściej kaftanik szyto w kolorze czarnym i bordowym . W pasie mógł mieć falbanę albo też drobne fałdo - wanie . Rękaw długi, zwężający się, ujęty był w mankiet bądź tylko obszyty . Czasami dla ozdoby z przodu i na rękawach naszywano aksamitną taśmę . M . Federowski podaje, że kaftaniki niekiedy posiadały pelerynkę, ale ten rodzaj wierzchniego okrycia znalazł potwierdzenie jedynie na terenach północnych, poza linią Pilica – Bliżyce – Nowa Wieś i związany jest, zdaniem B. Bazielich, raczej z typem ubioru częstochowskiego242. Na przełomie XIX i XX wieku na wzór kaftanika szyto bluzki – wcięte w pasie, wykładane na kieckę i sięgające ok . 20 cm poniżej pasa . Bluzka z przodu zapinana była na guziki, ze stojącym kołnierzykiem i długimi rękawami z mankietem lub bez . Bluzka podobnie jak spódnica uszyta była z alpagi, wełenki bądź kretonu w kolorze czarnym, zielonym lub niebieskim . Spódnica i bluzka nie musiały być w tym samym kolorze . Bluzki mogły być zdobione koronką po obu stronach zapięcia, niektóre miały pufy czyli rękawy baniaste do łokcia, a od łokcia mocno się zwężające, zebrane w mankiet lub też zapinane na guziczki . Wierzchnie odzienie, szczególnie biedniejszych kobiet, stanowiły weł - niane chusty składane szalowo . Były to chusty jednokolorowe, zielone, brązowe, szare lub wiśniowe w słabo zaznaczoną kratę . Noszono także duże chusty tureckie, wśród których przeważały te w kolorach złocistych z czarnymi frędzlami . W tę część odzienia kobiety najczęściej zaopatrywały się w Siewierzu, Będzinie, Sosnowcu lub Bytomiu243 .

Natomiast kobiety zamożniejsze w czasie zimy nosiły katanki nazywane również jupą, algierą albo szubą . Katanka była długa, sięgała nieco powyżej dolnej krawędzi spódnicy, dołem rozkloszowana z wykładanym kołnierzem z klapkami, zapinana na rząd guzików . Szyto ją z sukna w kolorze czarnym, granatowym lub szarym, a pod spodem podszywano wełnianą albo barchanową podszewką . Oprócz katanki noszono także kożuchy zwane sukienkami czyli rozkloszowane dołem „palta po wierzchu pokryte czarną lub granatową wełnianą tkaniną z wykładanym barankowym, ładnie strzyżonym kołnierzem”244 . Na nogi zakładano czarne lub czerwone pończochy robione ręcznie oraz wysokie sznurowane bądź zapinane na guziki trzewiki na płaskim lub niewielkim obcasie w kolorze czarnym albo wiśniowym . Na co dzień chodzono boso lub w drewnianych trepach245 . Męski strój siewiersko-będziński składał się z koszuli, spodni, kamizelki, kaftana (tzw . guni) lub surduta, kapelusza lub baraniej czapki oraz butów246 . Koszula uszyta była z płótna lnianego o kroju poncho, z długimi ręka - wami ujętymi w mankiety i stojącym kołnierzykiem . Spinano ją guzikiem, ewentualnie kołnierzyk pod szyją zawiązywano jedwabną, gładką bądź wzorzystą chusteczką lub czerwoną tasiemką247 . Spodnie gładkie lub z farbowanego na jednolity ciemny kolor płótna zgrzebnego miały proste nogawki . W czasie świąt noszono spodnie z tkaniny wełnianej . Portki miały rozpór z boku, a utrzymywano je na sznurku bądź rzemiennym pasku . Nogawki spodni wpuszczone były w czarne buty z cholewami na obcasach z podkówkami . Na koszulę zamożniejsi zakładali sukienną granatową bądź czarną kamizelkę, wysoko zapinaną na rząd guzików z wykładanym kołnierzykiem . Powszechnie noszono coś w rodzaju kaftana podobnego do kamizelki, tylko z długimi rękawami i wykładanym wysoko kołnierzykiem . Okrycie to w wersji codziennej szyto najczęściej ze zgrzebnego gładkiego albo farbowanego na ciemno płótna, a na święto z wełenki . Z biegiem czasu zaczęto używać tkanin fabrycznych np . aksamitu lub tzw . cajgu . Odzienie świąteczne stanowiła tzw . gunia – uszyta ze zgrzebnego białego płótna z długimi rękawami, z lekka wykładanym kołnierzem, dołem szeroka, zapinana na guziki i przewiązywana w pasie czerwonym wełnianym sznur - kiem bądź rzemiennym paskiem . Mieszkańcy miast nosili także surduty z czarnego sukna, z wykładanym kołnierzykiem, z czterema fałdami w tyle, z przodu zapinane na guziki . Natomiast w Tąpkowicach występowała suknia uszyta z brązowego sukna o stojącym wysokim kołnierzu z rewersami i jednorzędowym zapięciu na duże drewniane guziki, w pasie przecięta, fałdzista, rozcinana z tyłu, po środku od pasa w dół248 . Na głowę zakładano czapkę z sukiennym zielonym wierzchem, otoczo - nym siwym barankiem bądź czarny filcowy kapelusz z szerokim rondem i czerwoną lub czarną tasiemką wokół główki . Zimą noszono czapki futrzane na podszewce tzw . baranice, a latem słomiane kapelusze z czarną wstążką dookoła główki249 . W ośrodkach miejskich wyrazem zmieniającej się mody wśród mężczyzn pracujących w przemyśle był tużurek uszyty z wełny w kolorze czarnym, dopasowany, rozcięty w tyle z przednimi połami zaokrąglonymi250 . Noszony w zestawieniu ze sztuczkowymi spodniami, kupną koszulą i filcowym czarnym kapeluszem . Obok tego zestawu, pod koniec XIX wieku, coraz więcej mężczyzn nosiło gotowe ubrania cajgowe i wełniane, składające się ze spodni i marynarki, krochmalonej półkoszulki, na której wiązano szal lub rzadziej krawat oraz czapki z daszkiem251 . Od lat 20 . XX stulecia, podobnie jak w stroju z okolic Częstochowy, również na obszarze Zagłębia Dąbrowskiego dziewczęta w Kołach Gospodyń ubierały stroje wzorowane na krakowskich, gdzie obok jednobarwnej spódnicy wyróżniał się ciemny, aksamitny, zdobiony pasmanterią, cekinami i koralikami gorset . Obecnie stroje ziemi zagłębiowskiej występują jedynie w formie zrekonstruowanej, często dość dowolnej, na potrzeby zespołów folklorystycznych i kół gospodyń wiejskich . Prezentowane są w czasie uroczystości wiejskich, miejskich, gminnych lub powiatowych, większych świąt kościelnych lub też na przeglądach i konkursach folklorystycznych . Podsumowując można pokusić się o stwierdzenie, że Zagłębie Dąbrowskie wyróżnia się pewnym zespołem cech kulturowych, w którym ważne miejsce zajmuje tradycja i kultura ludowa . Stosunek emocjonalny do regionu opiera się na przywiązaniu do jego odrębności, wartościach przekazywanych z pokolenia na pokolenie, kształtujących w określony sposób współczesność i wpływających tym samym na przyszłość252 . Wojciech Błasiak stwierdził: Zagłębie Dąbrowskie jest regionem o wyraźnie zarysowanej odrębności historycznej, społecznej i kulturowej, posiadają - cym własną tradycję . Rozwój przemysłu, specyficzna historia społeczna i polityczna – to tylko niektóre z czynników sprzy - jających tworzeniu się więzi w różnych środowiskach Zagłębia Dąbrowskiego . Środowiskach, które łącznie utworzyły zagłębiowską społeczność z charakterystycznym dla niej wyraźnym poczuciem odrębności253 .

Źródło: Tropem badaczy Zagłębia Dąbrowskiego, str. 89-95 ,aut: Dobrawa Skonieczna-Gawlik, Wyd: Regionalny Instytut Kultury w Katowicach 2016

Wybrane aspekty tradycyjnej kultury ludowej. Strój. Część1.

 Wybrane aspekty tradycyjnej kultury ludowej. Strój. Część1. W większości opracowań dotyczących ubioru, obszar pogranicza małopolsko-śląskiego jest pomijany . Autorzy tychże prac omawiają typy strojów. małopolskich oraz typy strojów śląskich nie odnotowując istnienia tych z obszaru Zagłębia Dąbrowskiego i nie klasyfikując ich do żadnej z grup . Również w ukazującym się od 1947 roku „Atlasie Polskich Strojów Ludowych” dokonano podziału na główne dzielnice Polski (Pomorze, Warmia z Mazurami, Wielkopolska z Kujawami, Śląsk, Mazowsze z Podlasiem i Sieradzkiem, Małopolska), a w ich granicach na poszczególne regiony o charakterystycznych typach strojów, zaznaczając jedynie fragmentarycznie istnienie ubioru z okolic Będzina203 . Być może na taką sytuację wpływ miał dość szybki zanik stroju ludowego na omawianym obszarze . J . S . Bystroń w „Kulturze ludowej” odnotował, iż strój ludowy na większości ziem polskich, już na początku XX wieku należał do przeszłości . Jedynie w niektórych regionach trwała jeszcze pamięć o nim, gdzieniegdzie wkładano dawne ubiory na święta czy też uroczystości, ale przeważnie został on już zupełnie zarzucony . Najdłużej, zdaniem etnografa, utrzymywał się jeszcze na terytoriach bardziej izolowanych oraz tam, gdzie samopoczucie regionalne przyczyniało się do podtrzymywania odrębności stroju, jak np . na Śląsku204 .


Niestety w przypadku Zagłębia Dąbrowskiego pamięć o dawnym stroju ludowym jest nikła205 . Józef Wiślicki w połowie XIX wieku pisał: Nie wiadomo dlaczego nasi malarze zwyczajów i stroju włościan Ziemi Krakowskiej, dotykali tylko powiatu miechowskiego, z pominięciem stron Olkusza, Dąbrowy i dalszych okolic, jak gdyby mieszkańcy tutejsi wcale na uwagę nie zasługiwali206 . Zagłębiowskie ubiory kobiece i męskie występowały zapewne w kilku odmianach . Strój zagłębiowski207, podobnie jak stroje z obszarów sąsiednich, Śląska i Małopolski, był zróżnicowany . Posiadał elementy, materiały, zdobienia oraz zestawienie poszczególnych części stroju charakterystyczne dla danej wsi czy danego terytorium . Różnice te zauważyli Oskar Kolberg, Lucjan Malinowski i Wacław Józef Jaskłowski, czyniąc stosowne zapiski i dając tym samym dowód na oddziaływanie kultury Ziemi Krakowskiej oraz Śląska na Ziemię Zagłębiowską208 . Rozbieżności w odmianie i zestawieniach stroju z okolic Żarek, Siewierza i Pilicy odnotowuje także Michał Federowski w dziele „Lud okolic Żarek…” . Natomiast w wydawnictwie pt . „Zamek ogrodzieniecki na tle najbliższej okolicy . Jego przeszłość i stan obecny”, wydanym w 1913 roku, odnajdujemy jedną z nielicznych wzmianek dotyczących stroju mieszczańskiego występującego w Ogrodzieńcu209 . Na zróżnicowanie odzieży na terenie dzisiejszego Zagłębia Dąbrowskiego, podobnie jak na inne aspekty życia społecznego i kultury materialnej, niewątpliwy wpływ miała przede wszystkim sytuacja gospodarczo-polityczna, stosunki społeczne i własnościowe . Zarówno kontakty ze Śląskiem (pewien okres przynależności do Śląska), jak i z Małopolską (usytuowanie Zagłębia Dąbrowskiego w zachodniej Małopolsce), a także położenie na szlaku komunikacyjnym zachód-wschód oraz na drodze wiodącej w kierunku północnym w stronę Częstochowy, przyczyniły się do występowania w Zagłębiu Dąbrowskim elementów odzieży typu zachodniego . Na terenie tym odnajdujemy elementy pochodzące ze stroju śląskiego oraz typu małopolskiego, a także (głównie w północno-wschodnim Zagłębiu) części odzieży częstochowskiej należącej do strojów typu mazowieckiego210 . Strój częstochowski211 zasięgiem swym obejmuje tereny na północ i wschód od granicy Kroczyce – Myszków – Koziegłowy – Poczesna – Częstochowa – Truskolasy – Opatów – Rębice Królewskie . Na wschód od linii rzeki Brynicy rozprzestrzeniony był strój typu śląskiego, którego zasięg obejmował Niezdarę, Sączów, Bobrowniki Będzińskie, Żychcice, Wojkowice i Dobieszowice, a następnie przebiegał prawym brzegiem rzeki przez Bańgów, Siemianowice i Szopienice . Natomiast strój siewiersko-będziński, należący do grupy strojów małopolskich212, występował na linii Cynków – Tąpkowice – Wojkowice – Czeladź – Klimontów213 . Kobiecy strój częstochowski typu mazowieckiego, jak podaje B . Bazielich, składał się z wełnianego pasiaka, tzw . buroka, dawniej czerwonego w czarne, granatowe bądź zielone prążki, a w rejonach południowych w prążki niebieskie i białe214 . Od lat 50 . XX wieku pasiak był wzorowany na tkaninach łowickich z węższymi pasami o bardziej urozmaiconej kolorystyce . Wełniakiem określano pasiastą suknię składającą się ze stanika o dużym szyi oraz przy wykończeniu rękawów, sukni z tkaniny wełnianej lub ada - maszkowej zwanej kiecką225, na którą zakładano długi, szeroki, płócienny lub też jedwabny fartuch . Na suknię ubierano wierzcheń, czyli dopasowany sukienny gorset w kolorze czerwonym, granatowym lub czarnym, wykończony wzorzystą szeroką wstążką . Na głowie mężatki nosiły czerwone, płócienne, drukowane chustki, tzw . purpurki albo duże czepce obszyte kloc - kową koronką i ozdobione z przodu luźno zwisającymi szerokimi i długimi wstęgami . Natomiast panny nosiły tzw . galandy, czyli wieńce z kolorowych kwiatów i błyskotek . Całość dopełniały sznury korali226 . W porze zimowej używano katanki, czyli krótkiego do pasa, sukiennego kaftana, „pod który zarzucano na ramiona białą lub kremową w drobne różyczki merynkę, krzyżując ją na piersiach” 227 . Mężczyźni w stroju typu śląskiego nosili płócienne koszule z małym wykładanym mereżkowym kołnierzykiem, przewiązanym jedwabną kolorową chusteczką oraz obcisłe spodnie z jasnej jeleniej skóry tzw . skórzoki bądź jelenioki, których nogawki wkładano do wysokich butów z cholewami . Na koszulę zakładano sukienną kamizelkę w kolorze granatowym z rękawami, na głowę czarny kapelusz z prostą główką i dość szerokim rondem228 . Formy ubioru mazowieckiego i śląskiego przedstawione powyżej przetrwały, jak pisała na początku lat 70 . XX wieku B . Bazielich, „po dzień dzisiejszy i noszone są w czasie uroczystości rodzinnych, państwowych i kościelnych, a w skromniejszym zestawie lub fragmentarycznie, na co dzień przez starsze pokolenie”229 . Na trwałość tych dwóch typów stroju na krańcach północnych wpływ miało przedłużające się istnienie gospodarki samowystarczalnej, a na pograniczu zachodnim dzisiejszego powiatu będzińskiego - świadomość przynależności narodowej i chęć zachowania polskości oraz odrębności względem zaborcy pruskiego230 Źródło: Tropem badaczy Zagłębia Dąbrowskiego, str. 83-89 ,aut: Dobrawa Skonieczna-Gawlik, Wyd: Regionalny Instytut Kultury w Katowicach 2016

Tajemnicza tablica.

 Tajemnicza tablica.

Na cmentarzu w Kamienicy Polskiej znajduje się zniszczony nagrobek Marii z Szotarskich Fazanowej. Nie ma żadnej informacji o jej pochodzeniu, stąd poszukiwania jej koligacji z rodziną Szotarskich. Julian Walenty Szotarski, uczestnik powstania listopadowego, lekarz i literat, urodził 14 II 1807 r. w Strzyżowicach k. Będzina. Był synem Wincentego i Felicji z Brodzińskich (siostry znanego literata Kazimierza Brodzińskiego). Uczył się w Kaliszu, studiował na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Warszawskiego.


Po wybuchu powstania listopadowego był adiutantem Krystyna Lacha Szyrmy, zgłosił się ochotniczo do 16. pułku piechoty liniowej, był ranny pod Ostrołęką, po wyleczeniu służył jako podlekarz wojskowy. Po kapitulacji Warszawy z korpusem gen. Macieja Rybińskiego przedostał się do Prus. Kontynuował studia medyczne w Heidelbergu i Darmstadcie. Od 1836 r. mieszkał w Paryżu, współpracował z „Rocznikiem Emigracji Polskiej”, zajął się krytyką literacką. Zmarł na gruźlicę, w czasie choroby opiekował się nim Adam Mickiewicz. A w kościele w Kamienicy Polskiej w krużganku znajduje się następująca tablica: D. O. M. śp Izabela z Dubikowskich Szotarska żona Antoniego Szotarskiego zm. 15 czerwca 1900. Źródło: Kwartalnik ,,Korzenie” nr109, R.: XXIX 2/2019

1965r. Kariera w rytmie passdoble.