Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 8 lutego 2026

Napad rabunkowy w lesie pod Porajem. 1935r

 Napad rabunkowy w lesie pod Porajem. 1935r

Wczoraj około godz. 10-ej m. 30 rano w lesie we wsi Choroń, gm. Poraj, dokonano zuchwałego napadu rabunkowego na mieszkańca wsi Dębowice, Władysława Pawłowskiego. Gdy Pawłowski przechodził przez las wyskoczył z krzaków nieznany osobnik i pod groźbą rewolweru zrabował napadniętemu 60 zł. bilonem. Po obrabowaniu Pawłowskiego opryszek zbiegł w kierunku Korwinowa. Zawiadomiona o napadzie policja zarządziła obławę.


Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_193_1935

Poświęcenie krzyża przydrożnego w Kamienicy Polskiej. 1935r

 Poświęcenie krzyża przydrożnego w Kamienicy Polskiej. 1935r

Na terenie posesji sukcesorów Duszelów w Kamienicy Polskiej stał stary drewniany krzyż, wzniesiony tam na jakąś pamiątkę po Powstaniu Styczniowem przez ś. p. Józefa Duszela, który, jako zamożny wówczas gospodarz i przedsiębiorca tkacki, był gorliwym patriotą i zwolennikiem powstania, a umarł w wieku prawie 100-tu lat, będąc prawdziwym patriotą ówczesnego pokolenia wsi. Ostatnio pamiątkowy ten „krzyż powstaniowy", jakich wiele spotyka się jeszcze po kraju, począł wskutek „starości" chylić się ku upadkowi! To też grono pobożnych i chętnych osób na czele z pp. Władysławem Górniakiem i Janem Cianciarą, spełniając chrześcijański obowiązek oraz czyniąc także zadość tradycji zmarłego patrjoty, ufundowało nowy, piękny krzyż, którego uroczyste poświęcenie odbyło się w Kamienicy Polskiej w ub. niedzielę przy udziale 2-ch księżyy (miejscowego ks. proboszcza oraz ks; kapelana wojskowego), okolicznej ludności i kwaterującego tam wojska. — Skromna ta uroczystość miała szczególnie miły charakter ze względu na to, że urządzono ją w 15- tą rocznicę „Cudu nad Wisłą" i z udziałem wojska. Jot.

Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_192_1935

Echa wypadku w kopalni i manifestacyjny pogrzeb ofiary. 1935r

 Echa wypadku w kopalni i manifestacyjny pogrzeb ofiary. 1935r


Jak donieśliśmy, w kopalni-rudy żelaznej Bargły, należącej do francuskiej firmy „Huta Bankowa", w ub. środę przed południem 26-letni Bronisław Grzyb ze, wsi Zawisna (gm. Poczesna) został przywalony olbrzymim kamieniem rudy, ponosząc śmierć na miejscu. Tragicznie zmarły przy pracy robotnik osierocił żonę i jedno dziecko. Smutny ten wypadek wzbudził przygnębiające wrażenie wśród braci robotniczej w kopalni oraz we wsi rodzinnej zmarłego w Zawiśnie, gdzie powszechnie lubiano ś. p. Bronisława Grzyba, jako wiejskiego muzykanta, bez którego nie odbyło się i we wsi wesele, ani zabawa wiejskiej młodzieży. To też w pogrzebie tragicznie zmarłgo robotnika, który się odbył z dużą ceremanią przy udziale organizacji robotniszych z orkiestrą i ze sztandarem w ub.1 piątek w Pocześnie — uczestniczyły tak liczne tłumy ludności, że pogrzeb ten był prawdziwą manifestacją robotniczo-wlościjańską. Jot.
Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_162_1935

Ratusz w Koziegłowach . Rozwój. Autor: Leonard Jagoda

 Ratusz w Koziegłowach . Rozwój. Autor: Leonard Jagoda

19 grudnia 1817 roku

W tym dniu na zaproszenie burmistrza Pełki i Rady Miejskiej, przyjechał do Koziegłów królewski budowniczy – Deschner. Najprawdopodobniej Austriak lub Niemiec mieszkający w Sławkowie. Używał tytułu – Bau Inspektor. Miał ocenić potrzeby budowlane miasta. Władze wskazały na dwie takie potrzeby: most na rzece młyńskiej (dziś Boży Stok) i ratusz na rynku. Po 18 dniach pracy, za dietę 108 złotych Deschner wykonał 2 projekty i anszlagi czyli kosztorysy. Most na trakcie siewierskim, który był udręką dla ludzi i bydła, a już osobliwie w nocy i po deszczach miał mieć teraz 50 łokci szerokości, zaś ratusz miał być zbudowany z kamienia łamanego i przykryty gontem. Budowla miała stanąć na starych fundamentach, a wymiary określono w stopach. Po przeliczeniu: 27 m. długi, 21 m. szeroki i 4, 5 m. wysoki (do strzechy). Całkowity koszt budowy wyliczono na 10 744 rubli. Po analizie kosztów i potrzeb sporządzono następujący protokół:

Na mocy rekwizycji danej dnia 14 grudnia roku bieżącego odebranej w dniu 15 przez burmistrza miasta Koziegłowy uczynionej końcem zrewidowania potrzebnych budowli i takowych kosztu opisania podpisany królewski budowniczy Deschner pod datą dzisiejszą na grunt gdzie następnie nader potrzebne budowle do dobrego stanu doprowadzi, jako to najprzód że most nad Młyńską rzeką miedzy stodołami i miastem na trakcie do Siewierza idącym jest niezbicie potrzebny do wybudowania ponieważ przy teraźniejszej porze czasu jako też w lecie częste deszcze dla obcego podróżującego osobliwie o wieczornej porze bardzo niebezpiecznie jest przejeżdżać gdzie bydło i ludzie przypadkowi mogą zapaść, zaczym tego jestem zdania aby most do cała nowy podług załączonego rysunku i anszlagu na 50 łokci długi postawionym był.
Po wtóre, że z drzewa wystawiony ratusz miejski wraz ze stajnią 82 stóp długości, 48 szerokości i 16 wysokości ścian aż po belki i z gontów pokrycie w bardzo złym stanie jest iż na tylko gonty, łaty i krokwie, ale i belki, bo części nad stajnią i ścianami zgniłe, znaczy dują się i obaleniu się samego wprędce oczekiwać można dlatego takowe pokrycie na tym zużytym stanie znalezione pobudynku, na żaden sposób nie może mieć miejsca póki wprzód do cała nowe krokwie jako też niektóre balki, Niemniej z rzniętego drzewa zgniłe ściany sprostowane i wyrajerowane nie będą boby to tylko dla miasta było uszczerbkiem, gdy przecież w kilka lat nowo murowany ratusz musieliby być i tak wybudowany a reperacyje ustawiczne największe pomnażają koszta. Więc moim też zdaniem, aby nowy murowany ratusz postawić, zwłaszcza, kiedy do tego o ¾ mili stąd blisko wsi Lgoty najlepsze kamienie tak do palenia wapna jako też do murowania łatwo dostać i zdrowe jeszcze drewno z starego tegoż budynku z pożytkiem jeszcze może być na co obrócone. Zresztą ratusz rzeczony bardzo, źle co do budowli jego urządzony ponieważ nie więcej jako tylko dwie izby, jedna ciemna komora i stajnia gościnna w nim znajduje się i najmniejszej dla miasta i obcych przyjeżdżających nie czyni wygody. Z przyczyny tej uznałem za potrzebne w załączonym rysunku i anszlagu najmniejsze omyłki poprawić.
Aby w takowej części na poniesionych kosztach budowli ulgę zrobić, tedy reprezentanci miasta ułożyli sie i przyrzekli jedną czwartą części potrzebnych fur do tychże wyżej rzeczonych fabryk bezpłatnie dostarczyć. Gdy teraz najpotrzebniejsze budowle zrewidowanymi i opisanymi są, przeto niniejszy protokół przeczytany od reprezentantów miasta przyjęty i takowy dopóki wyższa nie nastąpi aprobata podpisany został.

Burmistrz Pełka zlecił dodatkowo Janowi Malinowskiemu cieśli z Koziegłówek oszacowanie kosztów naprawy dachu na istniejącym starszym ratuszu. Tu dowiadujemy się, że był wybudowany z drewna i miał 82 stopy długości, 48 stóp szerokości i 16 stóp do strzechy (w metrach: 24, 6 x 14, 4 x 4,8) Podobnie, jak przedstawia to nowy projekt miał stajnię gościnną, dwie niezależne izby i ciemne komory. Cieśla Malinowski wyliczył, że naprawa starego dachu kosztować będzie 976 rubli. 16 kwietnia 1818 roku

W tym dniu burmistrz Pełka podpisał pismo do Wielmożnego Komisarza Wojewódzkiego delegowanego na Obwód Olkuski, a za jego pośrednictwem do Komisji Wojewódzkiej, Województwa Krakowskiego o przychylne zawyrokowanie celem zbudowania nowego ratusza. Jeśli by zaś miało do tego nie przyjść, to prosił o zgodę na remont starego ratusza. Do pisma dołączył projekta i anszlagi.
Najprawdopodobniej w tym na pozór dobrze przygotowanym wniosku popełnił błąd, który skutkował przez 30 lat brakiem pozytywnej decyzji. Otóż doniósł, że gonty na remont dachu miasto już dawno kupiło, a tylko je były wiceburmistrz roztrwonił.

Jednakowoż jakkolwiek bądź dezolacja tegoż gmachu jedynej opieszałości i niedbałości byłego zastępcy burmistrza Mszańskiego przypisać należy, który mając gotowy do tego materiał 180 kop gontów złożony przez ośm laty jeszcze zakupiony, wolał takowe między ludzi tutaj napożyczyć, których teraz ze ściągnięcie od obywateli podług danego mi wykazu staje się trudne bez użycia zmuszających środków niżeli ratusz niemi kazać pokryć. 54 kop z wymienionych powyżej kwoty, gdzie by się znajdowały nie można dociec śladu gdyż wielu niemi dysponowało, jako Jan Stodułka, Zgniłkiewicz i Kasycański, nadto słuszną byłoby rzeczą, aby były zastępca burmistrza J. Mszanski do surowej pociągnięty był odpowiedzi.

Przez następne lata kierowano do władz zwierzchnich wiele podobnych pism, deklarując chęć wykonania nieodpłatnego transportu na budowę i do fabryk. Informowano, że dobry kamień na wapno i mury jest w nieodległej, bo dwie mile Lgocie. Pisał też w tej sprawie do władz carskich Jan Wolicki, dzierżawca propinacji miejskiej, który w ratuszu szynk sprawował. Oceniał w roku 1843, że ratusz nadaje się jeszcze do remontu i wyliczał, jakie straty ponosi dzierżawiąc ten podupadły Dom Zajezdny.

18 sierpnia 1848 roku.

W tym dniu wystosował pismo do Rządu Guberlnianego Radomskiego – Naczelnik Powiatu Olkuskiego. Prosił w nim o zgodę na spieszną rozbiórkę nienadającego się już do użytku ratusza. Do wniosku załączył opinię Budowniczego Powiatu i proponował, aby drewno z rozbiórki w publicznej licytacji sprzedać. Jego wartość wyceniono na 38 rubli srebrnych i 26 kopiejek.

6 października 1848 roku

Radca Rządu Gubernialnego w Radomiu, polecił wykonanie rewizji technicznej nadesłanych dokumentów, wielmożnemu panu Radziszewskiemu, budowniczemu komunii, a następnie zadecydował pozytywnie o rozbiórce, polecając nadzór nad całością – naczelnikowi powiatu. Dodał, że nabywca, plac powinien wyplantować.

20 czerwca 1849 roku

Naczelnik Powiatu Olkuskiego, przesyła raport do Rządu Gubernialnego w Radomiu z przeprowadzonej licytacji, w którym donosi, że nabywca Jozef Opiła, przebił cenę wywoławczą o 44 kopiejki i dodaje:

… Co się zaś tyczy przedstawienia projektów do wybudowania nowej inwestycyi w tymże mieście Koziegłowy, to zaraz nastąpi jak tylko Budowniczemu Powiatu potrzebne na ten cel anszlagi wygotują, co pod (..jednym) odbiera surowe przypomnienie.

(Może stary projekt z 1818 roku wymagał tylko uaktualnienia kosztorysu (anszlagu) gdyż Naczelnik tylko ten problem przedstawia)

lipca 1849 roku

Rząd Gubernialny w Radomiu poleca, aby otrzymane pieniądze z licytacji zaksięgować w kasie ekonomicznej pod tytułem dochodów nadzwyczajnych i dodaje:

…Naczelnikowi zaś Powiatu, Rząd Gubernialny poleca iżby nadesłanie odpowiedniego projektu na wzniesienie nowego domu w miejsce upadłego przyspieszył na skutek, czego Rząd Gubernialny najwięcej do dni 14 oczekiwać będzie. Kancelarii swojej polecamy wznowienie tej sprawy po upływie 20 dni…

Sprawa odbudowy ratusza ciągnęła się już 30 lat i nic nie wskazywało na to, że zakończy się powodzeniem. Koziegłowy i Polska podupadały coraz bardziej. Przybywało biedy i rozlicznych ukazów Najjaśniejszego. Tak doszło do kolejnego powstania (styczniowe – 1863) i kolejnej fali represji wobec obywateli i całych miast. Wtedy to Koziegłowy utraciły prawa miejskich i umarły marzenia o odbudowie ratusza.



W Imieniu Najjaśniejszego Aleksandra II-go Cesarza i Samowładcy Wszech Rossji, Króla Polskiego, Wielkiego Księcia Finlandzkiego etc. etc. etc.
Komitet Urządzający w Królestwie Polskim
Na zasadzie Najwyższego Ukazu z dn. 1 czerwca 1869 r. o przemianowaniu na osady niemających charakteru miejskiego osiadłości w guberniach Królestwa Polskiego – komitet urządzający na przedstawienie członka zawiadującego czynnościami komitetu w uzupełnieniu postanowienia swego z dn. 23 stycznia (4 lutego) 1870 r. o zamianie na osady miast guberni petrykowskiej, postanowił i stanowi:

Istniejące w gubernji petrkowskiej miasta: Wolborz, Rozprza i Bełchatów, w powiecie petrkowskim; Stryków i Główno, w powiecie brezińskim; Nowe Miasto, w powiecie rawskim; Aleksandrów, Konstantynów i Tuszyn, w powiecie łodzińskim; Widawa i Lutomiersk, w powiecie łaskim; Przyrów i Krzepice, w powiecie częstochowskim; Koziegłowy, Żarki i Modrzejewo, w powiecie bendinskim – zamienić na osady z zastosowaniem następujących środków co do urządzania w nich zarządu gminnego , na zasadzie Najwyższego ukazu z d. 19 lutego (2 marca) 1864 roku. … Pkt 7. w powiecie bendinskim: osadę Modrzejewo przyłączyć do gminy Zagórze- Olkuskie, a osady: Koziegłowy przyłączyć do gminy Rudnik Wielki i Żarki do gminy tegoż nazwiska.
Wykonanie niniejszego postanowienia, które w dzienniku praw zamieszczone być ma, porucza się członkowi-zawiadującemu czynnościami komitetu. (J. Sołowien) Działo się w Warszawie, na 343 posiedzeniu, dnia 20 marca (1 kwietnia) 1870 roku. Za zgodność; Dyrektor główny, prezydujący w komisji rządowej sprawiedliwości, tajny radca Wosiński. Dyrektor kancelarii Wł. Holewiński
Autor: Leonard Jagoda
Źródło: http://historia.kozieglowy.org/r-11-spacerkiem-po-miescie/

Ratusz na pośrodku kręgu. Koziegłowy. Początki. Autor: Leonard Jagoda

 Ratusz na pośrodku kręgu. Koziegłowy. Początki. Autor: Leonard Jagoda


Było to w czasach, kiedy nikt jeszcze nie wymyślił słowa rynek. Pierwsze lokacje miast polskich, oparte na prawie niemieckim określały takie miejsca nazwą hring i ring. Tak i my doszliśmy do kręgu i okręgu.
Nie nazywał też rynkiem – rynku, Jan Starszy z Koziegłów wydając w 1472 roku pozwolenie na budowę ratusza:
…Radnym szczególnie też i mieszczanom naszym, pozwalamy na urządzenie ratusza na pośrodku kręgu. Gdyby zachodziła konieczność odkupienia stosownego budynku, należy to uczynić. Sprawy miejskie, wspólne są bliższe niż dobro prywatne…
Przetłumaczono też słowo Rathaus na ratusz, jednak dalej brzmiało obco i trzeba było dodatkowych wyjaśnień, że chodzi o dom rady.
Obszerną instrukcję o tym jak Rada ma sprawować władzę wydał biskup Samuel Maciejowski w dzień błogosławionej Pryski (18 stycznia) 1550 roku.


…Dla wiecznej rzeczy pamięci, gdy nic nie jest nad łaskawość wyborniejszego, bowiem miedzy innemi zawsze jest chwalebna, tem więcej dla swych jest najchwalebniejsza. Dlatego My Samuel z Bożej Łaski, Biskup Krakowski, Xsiąże Siewierskie y Królestwa Polskiego Kanclerz Oznajmiamy niniejszem i prawami naszemi wszystkim w szczególności, kogo interes dotyczy. Gdy do nas pilnie się dopraszali Starowni Burmistrz i Radni Miasteczka Naszego Koziegłowy swym i całego pospólstwa tegoż miasteczka imieniem, aby im Ratusz na pośrodku okręgu na placu od dawności podług osnowy przywileju (Przywileju Jana Koziegłowskiego) dla tego domu wymierzonym, któremu teraz Starowny Andrzej Goryczka furman zamieszkuje wybudować y wystawić dozwolić zwyczajem innych miast i miasteczek od dawności powziętym, odebrawszy dom przyzwoity z dwiema nakryciami dla ozdoby i ukształcenia tegoż miasta wyrestaurować abyśmy ich umysł i chwalebne postanowienie przez słuszność zatwierdziwszy onym dom ratuszowy na rzeczonym placu i tenże plac i dom od furmana Goryczki za przyzwoity szacunek odkupić dopuścili i dozwolili, jakoż dopuszczamy i pozwalamy niniejszym. Dozwalając im wszelką wolność w temże domu sądy wszelkie odbywać y tak jak w innych miastach y miasteczkach obserwowano jest zarządzać, y całem pospólstwem administrować podług oryginalnego ich przywileju, na którego prawdzie toż Miasto wybudowane jest, dołączając onymże do tego ratuszowego domu pewną rolę to jest Niwa zwaną, którą młynarz słodownik dotąd posiadał, y nam z niey groszy 15 corocznie dawał. Przy tem zwalniając ten dom z rocznego czynszu pół trzecia grosza, który nam także rocznie przypadał, dając też onymże przyzwoitą moc zagranicznych wszelkich trunków wolne szynkowanie, tak jednak aby żaden inny z mieszczan bez zezwolenia na takowy trunek nie poważał się propinować. Folusz też, czyli postrzygalnia, gdzie sukno postrzygają onym się przyłącza, obowiązani jednak całe pospólstwo pilnie doglądać, także rzemieślnikom y sztuk mechanicznych miłośnikom, aby nie inaczej jak za średnia cenę y aby każden szczerze bez fałszowania kożdą sztukę w mieście i około miasta odbywał, i nic nie prawego czyli fałszywego sprzedawał, gdzie dla słuszności miara zbożowa i łokieć y inne miary na drzwiach domu tego ratuszowego powinny być zawieszone, od których kto z nich mieć będzie pożytek, podług zwyczaju innych miast wokół położonych wynagrodzić winien. Wagi także do tego ratusza przyłączamy. Świece y sabatniki oraz smołę nikt oprócz ich w tem domu poważały się sprzedawać, chyba by onych dobrowolny konsens przystąpił. Gdyby zaś z Paradnych lub kto narożny dom postawił dla sprzedaży pomienionych rzeczy, przyzwoitej nie miał potrzeby, lub zaniedbał takiego ulokować, radnym jeden złoty w monecie trzydzieści groszy polskich rachując zapłaci kary. Rada zaś jedną kopę pieniędzy nam bez folgi obowiązanemi będą chcemy i postanawiamy, a tu jeżeli ten urząd radny w każdym swym urzędowaniu powyższą z osobna opisanym o niedbalstwo przekonani by byli. Pozwalamy także i dozwalamy im niniejszym postanowieniem kapłana, męża doświadczonego, trzeźwego, pobożnego i doskonałego do ołtarza na honor Boga Wszechmogącego y pamiątkę Błogosławionego Jana Apostoła i Ewangelisty w kościele ich parafialnym niedaleko kazalnicy postawionym; któremu z procentów ratuszowych po piętnaście groszy na każden kwartał roku wypłacić powinni. On zaś każdej niedzieli i każdego dnia święta chwalebnego mszą na honor Boga Wszechmogącego y Maryi Panny śpiewaną odbywać powinien. Zresztą prowenta te nie na inny, jak tylko dla publiczności Miasta użytku, potrzeby i na wszelką konieczność zbierane mieć chcemy i ogłaszamy, z których zbioru i percepty, również burmistrz i radni, przez których urzędowanie pełnione będzie odpowiedzieć i przyzwoity rachunek zdać nowoobranym radnym starszym obowiązaniemi będą zaczem i z innych danin zwyczajnych obowiązanemi zostaną.
Na którą prawą pieczęć naszą w obecności zawiesiliśmy. Dano w Krakowie w sobotę, w sam dzień Błogosławionej Pryski, Roku Pańskiego 1550 w obecności wówczas szanowanych i uradzonych oraz szlachty, panów Jana Przerembskiego dziekana poznańskiego, kanonika krakowskiego y kanclerza naszego, Marcina Kromera obojga Prawa doktora, krakowskiego y kieleckiego kanonika, Augustyna Rotunda także obojga prawa doktora y kanonika kieleckiego sekretarza królewskiego. Walentego Podłodowskiego dworskiego królewskiego y marszałka naszego, Bartłomieja Czywińskiego viceprokuratora krakowskiego y innych tym więcej do tego wiary godnych świadków.
Samuel Biskup Krakowski i Królestwa Polskiego kanclerz ręka własną.

Z ksiąg Przywilejów Kościoła Kathedralnego Krakowskiego wypisano y pieczęcią przewielebnej Kapituły tegoż Kościoła Kathedralnego Krakowskiego zatwierdzono. Miejsce pieczęci Gaspar Szajowski publiczny i Ksiąg Przewielebnej Kapituły Kathedralnej Krakowskiej pisarz, ręką własną.
Autor: Leonard Jagoda
Źródło: http://historia.kozieglowy.org/r-11-spacerkiem-po-miescie/

poniedziałek, 2 lutego 2026

Śmiertelny wypadek. PRZYSYPANIA RUDĄ GÓRNIKA. Zawada 1935r

 Śmiertelny wypadek.

PRZYSYPANIA RUDĄ GÓRNIKA. Zawada 1935r
Wczoraj w kopalni „Huta Nowa Nr. 4" wydarzył się nieszczęśliwy wypadek, w którym poniósł śmierć górnik Grzyb Bronisław, lat 27, mieszkaniec wsi Zawady, gm. Poczesna. Wypadek nastąpił z niewyjaśnionych przyczyn oberwania się zwału rudy, którym nieszczęśliwy górnik został przygnieciony, panosząc śmierć.
Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_158_1935 

Wielka zabawa w Rudniku Wielkim. 1935r

 Wielka zabawa w Rudniku Wielkim. 1935r

Dziś, w niedzielę, staraniem koła rodzicielskiego przy szkole powszechnej urządzona zostanie : „Zabawa ludowa i Wieczór śmiechu" w lesistej, cichej, a pięknej wsi Rudnik Wielki, koło Kamienicy Polskiej. Program wielce urozmaicony. Złożą się nań: tańce, loterja fantowa, wyścigi piesze i w workach z nagrodami, poczta, zbijanie koguta, korowód rowerowy i konkurs na najwolniejszą jazdę, przedstawienie amatorskie p. t. „Ulicznik warszawski", de-klamacje, śpiew i w. in. Przygrywać będzie doborowa orkiestra z Kamienicy Polskiej, pod kier. p. Zajberta. Bufet obficie zaopatrzony. Początek zabawy o godz. 14, a koniec o 24-ej. Komunikacja z Częstochowy autobusami do Romanowa. Ceny wstępu 50 gr., dla dzieci 10 gr. Czysty zysk na zapoczątkowanie budowy szkoły powszechnej.


Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_154_1935