Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 8 lutego 2026

Ratusz w Koziegłowach . Rozwój. Autor: Leonard Jagoda

 Ratusz w Koziegłowach . Rozwój. Autor: Leonard Jagoda

19 grudnia 1817 roku

W tym dniu na zaproszenie burmistrza Pełki i Rady Miejskiej, przyjechał do Koziegłów królewski budowniczy – Deschner. Najprawdopodobniej Austriak lub Niemiec mieszkający w Sławkowie. Używał tytułu – Bau Inspektor. Miał ocenić potrzeby budowlane miasta. Władze wskazały na dwie takie potrzeby: most na rzece młyńskiej (dziś Boży Stok) i ratusz na rynku. Po 18 dniach pracy, za dietę 108 złotych Deschner wykonał 2 projekty i anszlagi czyli kosztorysy. Most na trakcie siewierskim, który był udręką dla ludzi i bydła, a już osobliwie w nocy i po deszczach miał mieć teraz 50 łokci szerokości, zaś ratusz miał być zbudowany z kamienia łamanego i przykryty gontem. Budowla miała stanąć na starych fundamentach, a wymiary określono w stopach. Po przeliczeniu: 27 m. długi, 21 m. szeroki i 4, 5 m. wysoki (do strzechy). Całkowity koszt budowy wyliczono na 10 744 rubli. Po analizie kosztów i potrzeb sporządzono następujący protokół:

Na mocy rekwizycji danej dnia 14 grudnia roku bieżącego odebranej w dniu 15 przez burmistrza miasta Koziegłowy uczynionej końcem zrewidowania potrzebnych budowli i takowych kosztu opisania podpisany królewski budowniczy Deschner pod datą dzisiejszą na grunt gdzie następnie nader potrzebne budowle do dobrego stanu doprowadzi, jako to najprzód że most nad Młyńską rzeką miedzy stodołami i miastem na trakcie do Siewierza idącym jest niezbicie potrzebny do wybudowania ponieważ przy teraźniejszej porze czasu jako też w lecie częste deszcze dla obcego podróżującego osobliwie o wieczornej porze bardzo niebezpiecznie jest przejeżdżać gdzie bydło i ludzie przypadkowi mogą zapaść, zaczym tego jestem zdania aby most do cała nowy podług załączonego rysunku i anszlagu na 50 łokci długi postawionym był.
Po wtóre, że z drzewa wystawiony ratusz miejski wraz ze stajnią 82 stóp długości, 48 szerokości i 16 wysokości ścian aż po belki i z gontów pokrycie w bardzo złym stanie jest iż na tylko gonty, łaty i krokwie, ale i belki, bo części nad stajnią i ścianami zgniłe, znaczy dują się i obaleniu się samego wprędce oczekiwać można dlatego takowe pokrycie na tym zużytym stanie znalezione pobudynku, na żaden sposób nie może mieć miejsca póki wprzód do cała nowe krokwie jako też niektóre balki, Niemniej z rzniętego drzewa zgniłe ściany sprostowane i wyrajerowane nie będą boby to tylko dla miasta było uszczerbkiem, gdy przecież w kilka lat nowo murowany ratusz musieliby być i tak wybudowany a reperacyje ustawiczne największe pomnażają koszta. Więc moim też zdaniem, aby nowy murowany ratusz postawić, zwłaszcza, kiedy do tego o ¾ mili stąd blisko wsi Lgoty najlepsze kamienie tak do palenia wapna jako też do murowania łatwo dostać i zdrowe jeszcze drewno z starego tegoż budynku z pożytkiem jeszcze może być na co obrócone. Zresztą ratusz rzeczony bardzo, źle co do budowli jego urządzony ponieważ nie więcej jako tylko dwie izby, jedna ciemna komora i stajnia gościnna w nim znajduje się i najmniejszej dla miasta i obcych przyjeżdżających nie czyni wygody. Z przyczyny tej uznałem za potrzebne w załączonym rysunku i anszlagu najmniejsze omyłki poprawić.
Aby w takowej części na poniesionych kosztach budowli ulgę zrobić, tedy reprezentanci miasta ułożyli sie i przyrzekli jedną czwartą części potrzebnych fur do tychże wyżej rzeczonych fabryk bezpłatnie dostarczyć. Gdy teraz najpotrzebniejsze budowle zrewidowanymi i opisanymi są, przeto niniejszy protokół przeczytany od reprezentantów miasta przyjęty i takowy dopóki wyższa nie nastąpi aprobata podpisany został.

Burmistrz Pełka zlecił dodatkowo Janowi Malinowskiemu cieśli z Koziegłówek oszacowanie kosztów naprawy dachu na istniejącym starszym ratuszu. Tu dowiadujemy się, że był wybudowany z drewna i miał 82 stopy długości, 48 stóp szerokości i 16 stóp do strzechy (w metrach: 24, 6 x 14, 4 x 4,8) Podobnie, jak przedstawia to nowy projekt miał stajnię gościnną, dwie niezależne izby i ciemne komory. Cieśla Malinowski wyliczył, że naprawa starego dachu kosztować będzie 976 rubli. 16 kwietnia 1818 roku

W tym dniu burmistrz Pełka podpisał pismo do Wielmożnego Komisarza Wojewódzkiego delegowanego na Obwód Olkuski, a za jego pośrednictwem do Komisji Wojewódzkiej, Województwa Krakowskiego o przychylne zawyrokowanie celem zbudowania nowego ratusza. Jeśli by zaś miało do tego nie przyjść, to prosił o zgodę na remont starego ratusza. Do pisma dołączył projekta i anszlagi.
Najprawdopodobniej w tym na pozór dobrze przygotowanym wniosku popełnił błąd, który skutkował przez 30 lat brakiem pozytywnej decyzji. Otóż doniósł, że gonty na remont dachu miasto już dawno kupiło, a tylko je były wiceburmistrz roztrwonił.

Jednakowoż jakkolwiek bądź dezolacja tegoż gmachu jedynej opieszałości i niedbałości byłego zastępcy burmistrza Mszańskiego przypisać należy, który mając gotowy do tego materiał 180 kop gontów złożony przez ośm laty jeszcze zakupiony, wolał takowe między ludzi tutaj napożyczyć, których teraz ze ściągnięcie od obywateli podług danego mi wykazu staje się trudne bez użycia zmuszających środków niżeli ratusz niemi kazać pokryć. 54 kop z wymienionych powyżej kwoty, gdzie by się znajdowały nie można dociec śladu gdyż wielu niemi dysponowało, jako Jan Stodułka, Zgniłkiewicz i Kasycański, nadto słuszną byłoby rzeczą, aby były zastępca burmistrza J. Mszanski do surowej pociągnięty był odpowiedzi.

Przez następne lata kierowano do władz zwierzchnich wiele podobnych pism, deklarując chęć wykonania nieodpłatnego transportu na budowę i do fabryk. Informowano, że dobry kamień na wapno i mury jest w nieodległej, bo dwie mile Lgocie. Pisał też w tej sprawie do władz carskich Jan Wolicki, dzierżawca propinacji miejskiej, który w ratuszu szynk sprawował. Oceniał w roku 1843, że ratusz nadaje się jeszcze do remontu i wyliczał, jakie straty ponosi dzierżawiąc ten podupadły Dom Zajezdny.

18 sierpnia 1848 roku.

W tym dniu wystosował pismo do Rządu Guberlnianego Radomskiego – Naczelnik Powiatu Olkuskiego. Prosił w nim o zgodę na spieszną rozbiórkę nienadającego się już do użytku ratusza. Do wniosku załączył opinię Budowniczego Powiatu i proponował, aby drewno z rozbiórki w publicznej licytacji sprzedać. Jego wartość wyceniono na 38 rubli srebrnych i 26 kopiejek.

6 października 1848 roku

Radca Rządu Gubernialnego w Radomiu, polecił wykonanie rewizji technicznej nadesłanych dokumentów, wielmożnemu panu Radziszewskiemu, budowniczemu komunii, a następnie zadecydował pozytywnie o rozbiórce, polecając nadzór nad całością – naczelnikowi powiatu. Dodał, że nabywca, plac powinien wyplantować.

20 czerwca 1849 roku

Naczelnik Powiatu Olkuskiego, przesyła raport do Rządu Gubernialnego w Radomiu z przeprowadzonej licytacji, w którym donosi, że nabywca Jozef Opiła, przebił cenę wywoławczą o 44 kopiejki i dodaje:

… Co się zaś tyczy przedstawienia projektów do wybudowania nowej inwestycyi w tymże mieście Koziegłowy, to zaraz nastąpi jak tylko Budowniczemu Powiatu potrzebne na ten cel anszlagi wygotują, co pod (..jednym) odbiera surowe przypomnienie.

(Może stary projekt z 1818 roku wymagał tylko uaktualnienia kosztorysu (anszlagu) gdyż Naczelnik tylko ten problem przedstawia)

lipca 1849 roku

Rząd Gubernialny w Radomiu poleca, aby otrzymane pieniądze z licytacji zaksięgować w kasie ekonomicznej pod tytułem dochodów nadzwyczajnych i dodaje:

…Naczelnikowi zaś Powiatu, Rząd Gubernialny poleca iżby nadesłanie odpowiedniego projektu na wzniesienie nowego domu w miejsce upadłego przyspieszył na skutek, czego Rząd Gubernialny najwięcej do dni 14 oczekiwać będzie. Kancelarii swojej polecamy wznowienie tej sprawy po upływie 20 dni…

Sprawa odbudowy ratusza ciągnęła się już 30 lat i nic nie wskazywało na to, że zakończy się powodzeniem. Koziegłowy i Polska podupadały coraz bardziej. Przybywało biedy i rozlicznych ukazów Najjaśniejszego. Tak doszło do kolejnego powstania (styczniowe – 1863) i kolejnej fali represji wobec obywateli i całych miast. Wtedy to Koziegłowy utraciły prawa miejskich i umarły marzenia o odbudowie ratusza.



W Imieniu Najjaśniejszego Aleksandra II-go Cesarza i Samowładcy Wszech Rossji, Króla Polskiego, Wielkiego Księcia Finlandzkiego etc. etc. etc.
Komitet Urządzający w Królestwie Polskim
Na zasadzie Najwyższego Ukazu z dn. 1 czerwca 1869 r. o przemianowaniu na osady niemających charakteru miejskiego osiadłości w guberniach Królestwa Polskiego – komitet urządzający na przedstawienie członka zawiadującego czynnościami komitetu w uzupełnieniu postanowienia swego z dn. 23 stycznia (4 lutego) 1870 r. o zamianie na osady miast guberni petrykowskiej, postanowił i stanowi:

Istniejące w gubernji petrkowskiej miasta: Wolborz, Rozprza i Bełchatów, w powiecie petrkowskim; Stryków i Główno, w powiecie brezińskim; Nowe Miasto, w powiecie rawskim; Aleksandrów, Konstantynów i Tuszyn, w powiecie łodzińskim; Widawa i Lutomiersk, w powiecie łaskim; Przyrów i Krzepice, w powiecie częstochowskim; Koziegłowy, Żarki i Modrzejewo, w powiecie bendinskim – zamienić na osady z zastosowaniem następujących środków co do urządzania w nich zarządu gminnego , na zasadzie Najwyższego ukazu z d. 19 lutego (2 marca) 1864 roku. … Pkt 7. w powiecie bendinskim: osadę Modrzejewo przyłączyć do gminy Zagórze- Olkuskie, a osady: Koziegłowy przyłączyć do gminy Rudnik Wielki i Żarki do gminy tegoż nazwiska.
Wykonanie niniejszego postanowienia, które w dzienniku praw zamieszczone być ma, porucza się członkowi-zawiadującemu czynnościami komitetu. (J. Sołowien) Działo się w Warszawie, na 343 posiedzeniu, dnia 20 marca (1 kwietnia) 1870 roku. Za zgodność; Dyrektor główny, prezydujący w komisji rządowej sprawiedliwości, tajny radca Wosiński. Dyrektor kancelarii Wł. Holewiński
Autor: Leonard Jagoda
Źródło: http://historia.kozieglowy.org/r-11-spacerkiem-po-miescie/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z Kamienicy Polskiej 1935r