Echa wypadku w kopalni i manifestacyjny pogrzeb ofiary. 1935r
Jak donieśliśmy, w kopalni-rudy żelaznej Bargły, należącej do francuskiej firmy „Huta Bankowa", w ub. środę przed południem 26-letni Bronisław Grzyb ze, wsi Zawisna (gm. Poczesna) został przywalony olbrzymim kamieniem rudy, ponosząc śmierć na miejscu. Tragicznie zmarły przy pracy robotnik osierocił żonę i jedno dziecko. Smutny ten wypadek wzbudził przygnębiające wrażenie wśród braci robotniczej w kopalni oraz we wsi rodzinnej zmarłego w Zawiśnie, gdzie powszechnie lubiano ś. p. Bronisława Grzyba, jako wiejskiego muzykanta, bez którego nie odbyło się i we wsi wesele, ani zabawa wiejskiej młodzieży. To też w pogrzebie tragicznie zmarłgo robotnika, który się odbył z dużą ceremanią przy udziale organizacji robotniszych z orkiestrą i ze sztandarem w ub.1 piątek w Pocześnie — uczestniczyły tak liczne tłumy ludności, że pogrzeb ten był prawdziwą manifestacją robotniczo-wlościjańską. Jot.
Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_162_1935

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz