Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 8 lutego 2026

Początki dworu Czarny Las i jego kolejni właściciele. Autor: Leonard Jagoda

 Początki dworu Czarny Las i jego kolejni właściciele. Autor: Leonard Jagoda


Amts Blatt 405/1861 Właściciel majątku Ludwig we wschodniej części pól Ligoty Woźnickiej, przy granicy kraju z Polską, w powiecie lublinieckim, z wyłączenia z gminy Ligota Woźnicka części zwanej Schwarzwald, utworzył majątek pod nazwą „Helenenthal”.
Opole, dnia 21 czerwca 1861

Drugi właściciel chłopskich serwitutów, Carl Ludwig, musiał być pod urokiem tego miejsca, gdyż nazwał go romantycznie: Dolina Heleny (urzędowo – Helenenthal). Urok tego miejsca udziela się zresztą każdemu, a od paru lat przybiera na sile. Początkowe lata, budowanie dworu i rozwiniecie nowoczesnej hodowli przekonują o wielkim przywiązaniu Ludwiga do tej ziemi. Rozpoczął od zatrudnienia w swoim majątku kilku rodzin z Królestwa Polskiego. Powstały tu dwa budynki mieszkalne i cztery gospodarcze. Wkrótce przystąpiono do budowy pałacu. Powstałą kolonię o nazwie Helenenthal za zgodą Regencji Opolskiej w 1861 r. przydzielono administracyjne do Ligoty Woźnickiej, a niedługo po tym tworzyła z nią już tylko związek komunalny będąc samodzielnym obszarem dworskim. Nie bez znaczenia dla dalszej historii tego miejsca było zatrudnienie we dworze chłopów z Polski. W roku 1865 statystyki Regencji Opolskiej odnotowały, że istnieje majątek Czarny Las wraz z 13 rosyjskimi gospodarzami. Carl Ludwig dał się poznać w tym okresie, jako hodowca owiec. W roku 1863 wystawił na licytację w Toszku 300 owiec, a w roku następnym oferował zatrudnienie dodatkowego owczarza i myśliwego. W tym okresie we dworze było jeszcze 6 koni, 12 wołów i 30 krów. Ludwig musiał być człowiekiem wykształconym, bo Regencja Opolska w roku 1874 powierzyła mu funkcję inspektora szkół katolickich w Woźnikach i Ligocie.
Dwa lata później dwór zmienił swego właściciela. Przez kilka godzin był nim Robert Loebner z Wrocławia, najprawdopodobniej podstawiony kupiec, po czym nabył go August Richter. W jego rękach dwór przetrwał dwa lata i został w roku 1878 sprzedany na pięć lat Abrahamowi Lisferowi z Wrocławia. Nowi właściciele kupując ten majątek mieli najprawdopodobniej inne cele, jakie? – nietrudno odgadnąć. Przeglądając gazety z tamtego okresu widać, że uprawa ziemi i hodowla owiec w Czarnym Lesie to niekoniecznie najlepszy interes. Miejsce to, a szczególnie w okresie, kiedy mieszkańcom Gniazdowa i Mzyk wydano specjalne przepustki do ubogich pastwisk stało się rajem szmuglerzy i miękkim punktem na granicy Królestwa Polskiego. Nowi właściciele najczęściej tu nie mieszkali, a ich majątku doglądał wynajęty zarządca. Dwór szybko zmieniał właścicieli i już w roku 1883 nabył go Josef Uhlas z Wrocławia, a po roku na nieco dłużej Ferdinand Ziegler, też z Wrocławia. W roku 1902 w prasie górnośląskiej pojawiały się ogłoszenia o chęci sprzedania dworu, ale chętnych nabywców nie było. Być może zniechęcały ich liczne donosy prasowe, a to o nadużyciach finansowych nadzorcy (1903), a to o pożarze dwóch stogów zboża i młocarni napędzanej maszyną parową (1903), a to o ciężkim ranieniu przemytnika spirytusu o nazwisku Będkowski i o tym, że straż carska strzelała do niego nielegalnie, bo już na pruskim terenie (1904), a to o wzajemnych porachunkach wśród rosyjskiej straży granicznej, która z przemytnikami była w bliskich związkach i brała po 3 ruble korzyści. Warto w tym miejscu dodać, że granicy bardziej pilnowali Rosjanie, zaś strażnicy Pruscy już z mniejszą gorliwością. Podobno się odwracali żeby nie widzieć. Kupców z Woźnik i głębiej na Śląsku bardzo cieszyła ta sytuacja. Przemytnik był dla nich najlepszym klientem, a i do kasy miejskiej trafiało więcej grosza. Strażnicy zaś rosyjscy złapanemu przemytnikowi sami wymierzali podatek. Oczywiście część towarów przekraczała granicę legalnie przez komorę celną w Gniazdowie. W następnych latach prasa donosiła o złapaniu podpalacza, którym okazał się Franciszek Wostal, a jego plonem było najprawdopodobniej pięć pożarów w okolicy i budynek służby dworskiej w Czarnym Lesie. W tym pożarze zginęła chora kobieta i robotnik z Galicji. Podpalacz wyrokiem Sądu Królewskiego w Opolu został skazany na dwa i pół roku więzienia. Następny pożar stodoły dworskiej miał miejsce w roku 1911. To wydarzenie najprawdopodobniej zadecydowało o ostatecznej sprzedaży majątku przez Ziglerów. Nabył go w roku 1913 Müller z Wrocławia i sprzedał już w następnym roku Kazimierzowi Romanowi Niegolewskiemu.. Ta transakcja otwarła nową kartę w historii Czarnego Lasu i Ziemi Lublinieckiej.



Kazimierz Niegolewki

Kazimierz Niegolewski, nowy nabywca majątku Czarny Las, urodził się w 1870 roku w Niegolewie, wsi wielkopolskiej położonej 5 km na zachód od Buku. Do dziś stoi tam pałac Niegolewskich, którego główna fasada bardzo przypomina pałac w Czarnym Lesie. Już wtedy na tamtych ziemiach był to znany ród, którego początki sięgają 1388 roku (Lancomir de Negolevo) Pradziadek, Felicjan Niegolewski, szczycił się tytułem podkomorzego na dworze królewskim. Dziadek, Andrzej, Marcin Niegolewski był bohaterem wielu historycznych wydarzeń, a jedno z nich obrosło szczególną legendą. To on dowodził 10 minutową, zwycięską szarżą szwoleżerów pod Somosierrą (1808) za co otrzymał od Napoleona order Legii Honorowej i usłyszał: najdzielniejszy z dzielnych. Po zdobyciu Madrytu walczył jeszcze przy boku Napoleona w kampanii austriackiej (1809), ponownie hiszpańskiej (1810), w kampanii rosyjskiej w stopniu kapitana (1812), a później w Powstaniu Listopadowym, gdzie dowodził pułkiem jazdy sandomierskiej (03-06 1831). Po upadku powstania trafił na 5 miesięcy do więzienia i zapłacił konfiskatą majątku. W latach następnych dał się poznać, jako szanowany działacz społeczny i gospodarczy Ziemi Wielkopolskiej. Ojcem Kazimierza Niegolewskiego był Zygmunt Niegolewski, a matką Emilia hrabina Skórzewska, herbu Ogończyk. Brat jego dr Felicjan Niegolewski był posłem Koła Polskiego w parlamencie niemieckim. Patriotyczne tradycje rodziny nie mogły pozostać bez wpływu na życie i charakter Kazimierza Niegolewskiego. W młodości jak przystało na bogatego ziemianina podjął studia rolnicze w Berlinie i Monachium. Po powrocie do mocno już ograniczonej autonomii Wielkiego Księstwa Poznańskiego (Prowincji Poznańskiej) był członkiem zarządu Poznańskiej Izby Rolnej (Posener Landschaft). Z takim wykształceniem, doświadczeniem i pewnie sporym kapitałem przybył kupić majątek Czarny Las. Wkrótce na dawnych Gniazdowskich serwitutach pojawiły się pierwsze zabudowania osady Niegolewka. Cały jego majątek w 1913 roku liczył 558 hektarów w którym zatrudniał ok. 70 osób.
Autor: Leonard Jagoda
Źródło: http://historia.kozieglowy.org/r-7-zakamarki-historii.../

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z Kamienicy Polskiej 1935r