Nowe sposoby złodziejskie! Wanaty 1935r
Najpierw kupili krowę od wieśniaka, a następnie ukradli mu pieniądze... Gospodarz Gorgoń ze wsi Wanaty (gm. Kamienica Polska) padł ofiarą pomysłowego złodziejstwa, o jakich na ogół mało się jeszcze słyszało. Mianowicie Gorgoń przyprowadził krowę na jarmark do, miasteczka Źarki w pow. Zawierckirn, gdzie odrazu na wstępie na targowisku doczepiła się do niego jakaś „zgrana" trójka handlarzy, którzy bez większego targu krowę od Gorgonia kupili i w najlepszym porządku zapłacili mu żądaną sumę... Ba! po tak gładkiem przeprowadzeniu tranzakcji zaprosili jeszcze Gorgonia na „litkup" do pobliskiej karczmy, gdzie długo i suto raczono się gorzałką, tembardziej, że Gorgoń kontent był wielce z tak szybkiej i pomyślnej sprzedaży krowy. Jakaż jednak była rozpacz poczciwego kmiotka, gdy po wyjściu z karczmy stwierdzil nieborak w zanadrzu brak pieniędzy, które podczas „litkupu" w Żydowskiej knajpie skradli mu oczywiście ci sami złodziejscy handlarze, ca przed chwilą na targowisku krowę od Gorgonia nabyli formalnie i przy świadkach, gotowych w każdej chwili przysiąc, że Gorgoń przecież pieniądze za krowę otrzymał... — a co z pieniędzmi sam zrobił, to już nie nasza rzecz — odpowiedziliby napewno złodziejscy kombinatorzy, gdyby nawet odnaleziono ich postawiono ich przed, sądem. I jakiż tu sąd rozstrzygnąłby taką sprawę i udowodnił złodziejstwo kombinatorom. których narazie wogóle niema, gdyż po „litkupie" zniknęli i oni z karczmy, jak kamfora.
Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_254_1935

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz