Cztery krowy padły w ciągu jednego tygodnia w Kamienicy Polskiej. 1936r
Choroby bydła na ogół zdarzają się na wsi często, rzadziej jednak kończą się one tragicznie, pociągając za sobą upadek pojedynczych sztuk, jeżeli, oczywiście, nie zachodzi jakaś epidemia, kiedy bydło masowo choruje i zdycha. Lecz oto niecodzienny pod tym względem wypadek mamy do zanotowania z Kamienicy Polskiej, gdzie w ciągu jednego tygodnia padły aż cztery krowy w czterech różnych gospodarstwach, aczkolwiek niema tam w zasadzie żadnej epidemii bydła. Najpierw mianowicie padła krowa u zamożnego gospodarza i właściciela kilku domów w Kamienicy Polskiej, p. Ant. Fazana. Następie krowa rasowa {jedyna w tym gospodarstwie) padła u p. Stan. Hazlera i niemal jednocześnie padła także krowa na plebanji w czasie chwilowej nieobecności gospodarza ks. prob. L. Kaczmarzyka. Wreszcie wskutek udławienia się ziemniakiem padła krowa u małorolnego gospodarza p. Wincentego Jeruszki. W pierwszych 3-ch wypadkach przyczyną upadku krów było tak powszednie obecnie na wsi rozdęcie się bydła. W okresie jesieni bowiem jest zazwyczaj nadmiar zielonej paszy w gospodarstwach, bo to okopowe (buraki pastewne) się sprząta, które mają dużo liści i kapustę i są również do wypasienia przed zimą koniczyska i t d. I ten właśnie nadmiar zielonej paszy, nieumiejętnie zużytkowany w małych gospodarstwach, najczęściej powoduje chorobę bydła, które po prostu przejada się, zapadając na rozdęcie, kończące się nie rzadko śmiercią bydlęcia, jeśli niema pod ręką skutecznej pomocy weterynaryjnej• Jot
Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_243_1936

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz