Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 18 stycznia 2026

Za serce dajemy im serce.

 Za serce dajemy im serce.

Nazywamy ich seniorami, ludźmi srebrnego i złotego wieku, pokoleniem jesieni życia, którym obręcz siwizny ścisnęła skronie, a pajęczyna zmarszczek pokryła twarze. Żyją z nami i wśród nas, nadając gniazdom rodzinnym, środowiskom życia wiele piękna, kolorytu w ubiorach, zachowaniu, słownictwie, obyczajach i zwyczajach, w wyznawaniu własnych zasad i prawd.
Babcia, dziadek - to skarbnica wiedzy o latach ich dzieciństwa i młodości, to także opoka spokoju i rozwagi, to pomocna dłoń w rozwiązywaniu trudnych problemów młodego pokolenia, to wsparcie materialne i pomoc w wychowaniu wnuków. Są stróżami naszych zagród i domów, czuwają nad porządkiem w obejściach, na polach, rozjemcami w sporach rodzinnych. Spośród całej populacji mieszkańców naszej gminy, są znaczącą grupą społeczną zasługującą na wielki szacunek za wszystko, co wnieśli w rozwój społeczny i gospodarczy.


Urodzeni w trudnych realiach II Rzeczypospolitej doświadczali gorzkiego smaku biedy i niedostatków edukacyjnych. Swoją młodość przeżywali w tragicznych latach pożogi wojennej, w okresie stalinowskiego terroru. To ludziom „złotej jesieni" zawdzięczamy odbudowę kraju ze zniszczeń wojennych, rozbudowę naszych sołectw, które z drewnianych stały się murowane. Pokolenie to niosło na swych barkach trudy tworzenia młodzieży coraz lepszych warunków do nauki i pracy. Jako górnicy, rolnicy, tkacze, hutnicy wzbogacali historię naszej gminy, kultywując zawodowe tradycje, tworząc klimat i atmosferę dla umiłowania ziemi, na której przypadło im żyć. Lata ich aktywności społecznej i zawodowej niosły ze sobą radość i rozczarowania, poczucie dumy i goryczy klęski. Ileż to bowiem razy życiowy wiatr przewracał, jak domki z kart ich marzenia, zamiary, plany. Te wszystkie bogate w treści dokonania zasługują na wielki szacunek i uznanie, szczególnie ze strony ludzi młodych, korzystających obecnie z dorobku ich życia. Czy jednak tak jest ?
Niestety, jak wszędzie, również nasze gminne życie zostało dotknięte bolesnymi rozdźwiękami pokoleniowymi. W gonitwie za własnymi wygodami skazujemy starych ludzi na zapomnienie, na margines życia w rodzinach, na samotność, wyobcowanie. W styku ze współczesną rzeczywistością, pełną brutalności, życie pokolenia „złotej jesieni" staje się coraz bardziej szare, smutne i jakże często przesiąknięte łzami. Choroby, niedołęstwo, bezradność, poczucie krzywdy, to najczęstsze zjawiska towarzyszące starości.
Na okrutną chorobę zapomnienia cierpi w naszej gminie wielu ludzi w podeszłym wieku. Wegetują w trudnych warunkach daremnie, oczekując pomocy ze strony rodziny, sąsiadów, znajomych. Smuci przy tym fakt, że zaniechana została całkowicie społeczna pomoc ze strony sióstr PCK, harcerzy, członków Kół Gospodyń Wiejskich, zakładów pracy. Dominuje niestety znieczulica niszcząca skutecznie poczucie solidaryzmu i chęć ulżenia potrzebującym. Pycha i pogarda wobec słabszych, szczególnie ze strony nowobogackich, bonzów i rekinów finansowych krzyczy niesprawiedliwością. Jakże boleśnie i obraźliwie przyjmowane jest przez starsze pokolenie lansowana ostatnio teza, że jest ono darmozjadem, że pracowici są tylko ludzie bogaci, a bezrobotni i biedota, dla których ratunkiem przed kompletnym upadkiem jest skromna renta babci lub dziadka, to lenie i niepotrzebni zjadacze chleba. Budzi trwogę nasilający się problem życia społeczeństwa w dwóch światach, nędzy i bogactwa, przy czym w tym pierwszym świecie dominują właśnie weterani pracy.
Jest zatem oczywiste, że to rozwarstwienie społeczne rodzi frustracje, agresje, niszczy podstawowe wartości człowieczego prawa do godnego życia, wznieca nienawiść, zabija uczucia przyjaźni i potrzebę pomocy innym, naraża w szczególności ludzi starych na przemoc i zbrodnię. Choć nasza gmina nie notuje tak drastycznych faktów, to wiele negatywnych zjawisk naszego codziennego życia towarzyszy również nam w rodzinach, w miejscach publicznych, w pracy, w szkole.
Brońmy więc w różnoraki sposób te wszystkie wartościowe tkanki dobro sąsiedztwa, współżycia środowiskowego, życzliwości, szacunku wobec siebie przekazywane nam przez pokolenie srebrnego i złotego wieku. W tym jakże wzniosłym dziele niepoślednią rolę powinna spełnić rodzina i szkoła. Chciałoby się, aby nie był odosobniony obrazek w autobusie MZK, kiedy to ustępującemu miejsca starszemu człowiekowi mówi on „dziękuję Ci synku dobrze Cię wychowali rodzice i szkoła". Ten bardzo przecież symboliczny gest ma w sobie bardzo głęboką treść rozumienia szacunku wobec ludzi starszych wiekiem i dowodzi, że może być inaczej, lepiej, radośniej, jeżeli edukacja wartościowych cech charakteru wkroczy pełniej w sferę wychowania młodzieży.
Ten różnobarwny obraz przeszłości i współczesności odnoszącej się do naszych seniorów stawia przed nami pytanie: co dalej ? Czy udział ludzi srebrnego i złotego wieku w aktywnym życiu społecznym naszej gminy skazany jest na martwotę ?
Warto więc podjąć wspólne działania, aby temu zapobiec. Chodzi bowiem o nadrzędny cel; aby nie musiała być smutna, skazana na udręki dnia codziennego.
Prawda ta ma szczególne znaczenie właśnie teraz w obliczu zbliżającej się zimy, która z natury rzeczy będzie najtrudniejsza do przeżycia dla ludzi starszych wiekiem. Uczyńmy wszystko, aby jesień życia naszych babć i dziadków upodobniła się do piękna astronomicznej, polskiej złotej jesieni.
W dowód naszego szacunku za Ich serce dajmy Im nasze serce. Autor: Ireneusz Cuglewski
Źródło: "Drobiazgi Życia" - Ireneusz Cuglewski


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz