Potworne morderstwo. Dla 4 zł zabił i zakopał człowieka. Mordercy grozi kara śmierci. 1936r
W dniu 23 bm. Antoni Gap w swym mieszkaniu we wsi Bugaj, gmina Wrzosowa, zamordował z chęci zysku mieszkańca Brzeźnicy pow. radomszczańskiego, prawdopodobnie Adama Adamczyka, gdyż taka jest tabliczka, umieszczona na wozie ofiary morderstwa. • Szczegóły tego morderstwa przedstawia ta się, jak następuje: Jadący do Częstochowy z ziemniakami (4 i pot metra) Adamczyk został zatrzymany przez Gapa, który wyraził chęć nabycia — ziemniaków.Gdy Adamczyk zajechał na podwórze Gapa, ten zaprosi! go do siebie do izby i tam ugościł obficie wódką. Po tym Gap, widząc, że Adamczyk jest już podchmielony, ciosem siekiery w głowę ogłuszył swą ofiarę ,a następnie nieprzytomnego i rząrzącego zaciągnął do komórki i tam dorznął brzytwą. Po dokonaniu ohydnego morderstwa zbrodniarz zrewidował swoją ofiarę i zabrał jej w gotówce 4 zł oraz z wozu ziemniaki. Gdy Się ściemniło, Gap włożył zwłoki zamordowanego na Jego własny wóz i wywiózł na swoje pole po ziemniakach, znajdujące się w odległości 150 mtr. Tutaj zbrodniarz z zimną knuta wykopał dół wrzucił zwłoki nieszczęśliwego wieśniaka, po czym zakopał je. Celem zatarcia śladów zbrodni wraz ze swoją 14-letnia córką zmyli krew z podłogi i uporządkowali izbę, Następnie Gap zmienił nowe chomąto na swoje stare, wsiadł na wóz i przyjechał do Częstochowy, gdzie koło Kucelina puścili konia z wozem wolno. a sam powrócił do Błeszna piechotą. 'Koń z wozem został zatrzymany na ulicy Warszawskiej i znajduje się chwilowo w Straży Ogniowej. Zbrodnia wydała się. Na miejsce wypadku morderstwa przybyła natychmiast policja i zawiadomiony sędzia śledczy Bogacki, który przeprowadził dochodzenie.' Sprawca przyznał się od razu do winy i wskazał z całym cynizmem miejsce zakopanych zwłok, które odnaleziono pod powierzchnią ziemi na głębokości 60 cm. Gap podał, że zamordował z chęci zysku. . O morderstwie dowiedziała Się ludność okolicznych wsi, która chciała dokonać na mordercy samosądu i zbrodniarza powiesić. Policja z trudem opanowała wzburzone tłumy i pod silną eskorta odwiozła Gapa do więzienia na Zawodziu. Zwłoki tragicznie zmarłego Adamczyka odstawione zostaty do kostnicy szpitala Najśw. Maryi Panny i dziś odbędzie się sekcja zwłok. Zbrodniarz Antoni Gap nie cieszył się dobrą opinią. Mimo, że niby był robotnikiem, nie pracował. a żył z tego, co ukradł oraz słynny był na całą okolice jako dobijacz chorych koni. Jeśli ktoś z gospodarzy miał chorego konia zjawiał Się u niego Gap i proponował dorżnięcie. Mięso zaś z chorych koni zjadał sam. Widocznie już z racji swego „zawodu" miał rozwinięte instynkty krwiożercze i był pozbawiony wszelkich uczuć ludzkich. Nadmienić należy, że Gapowi grozi kara śmierci.
Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_250_1936

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz