Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 6 stycznia 2026

Ochotnicy.

 Ochotnicy.

Odzyskanie przez Polskę niepodległości, w listopadzie 1918 roku nie oznaczało jeszcze trwałego pokoju i jej powrotu na mapę Europy w granicach pragnień i sprawiedliwości dziejowej. Trzeba było o tą granicę walczyć zbrojnie i w salonach dyplomatycznych. Ciągle krwawiła granica wschodnia, ginęli powstańcy wielkopolscy i śląscy. Zarzewiem niezgody była wileńszczyzna, miasto Gdańsk i Prusy Wschodnie.
Najgroźniejszy jednak był spór o zachodnią Ukrainę a zwłaszcza o Lwów i Kijów. Upadek carskiej Rosji i powstanie państwa bolszewików spowodowało znaczny wzrost liczebny Armii Czerwonej, która stała się najgroźniejszym wrogiem, słabej jeszcze Polski. Nic też dziwnego, że właśnie przyszłe walki z Armią Czerwoną miały decydujące znaczenie, dla ukształtowania się przyszłych granic nie tylko na wschodzie, lecz również dla grania całej II Rzeczypospolitej.
Przywódcy państwa polskiego, na czele z Józefem Piłsudskim, podjęli ogromny wysiłek, poparty przez naród polski, w powołaniu i uzbrojeniu coraz liczniejszej ilości wojska, a zwłaszcza piechoty i kawalerii. Wielu młodych mieszkańców miast i wsi, ochotniczo i spontanicznie wstępowało do polskiego wojska.
Byli wśród nich również młodzi rodacy Kamienicy Polskiej, Zawady, Poczesnej, Zawodzia, Bargłów, Nowej Wsi, Słowika, Wrzosowej, Michałowa.
Oto oni:
1.Józef Benke 24.Antoni Klar

2.Andrzej Banaś 25.Władysław Krzyczmonik

3.Władysław Bielobradek 26.Jan Łebek

4.Bolesław Ciejpa 27.Bronisław Marsik

5.Jan Cianciara 28.Jan Molski

6.Walery Cianciara 29.Zagmunt Mianowski

7.Ryszard Czekalski 30.Józef Polaczek

8.Ksawery Czerny 31.Edward Polaczek

9.Ignacy Huras 32.Antoni Pilc

10.Józef Forcz 33.Jan Przyłucki

11.Józef Gajczyk 34.Ignacy Prauza

12.Bronisław Gładzik 35.Józef Rapczyński

13.Bolesław Gall 36.Adam Rybak

14.Piotr Gall 37.Maksymilian Rak

15.Walenty Godzina 38.Ludkik Rychter

16.Kazimierz Giedrych 39.Jan Sobota
17.Franciszek Hajdrych 40.Roman Sobota

18.Józef Holi 41.Ludwik Struglik

19.Antoni Jadowski 42.Stanisław Szjoda

20.Leon Peruszka 43.Antoni Szaflik

21.Jan Kardyński 44.Mateusz Walentek

22.Maksymilian Kołaczkowski 45.Roman Wróblewski

23. Piotr Krauze

Wszyscy z Kamienicy Polskiej

46.Jan Blachnicki - Zawada

47.Władysław Kowalik

48.Jan Czekaj - Bargły

50.Franciszek Polaczkiewicz - Nowa Wieś

51.Józef Kisiel - Nowa Wieś

52.Antoni Szkop - Nowa Wieś

53.Władysław Knapik - Słowik

54.Konstanty Knapik - Słowik

55.Józef Kuziorowicz - Słowik

56.Józef Czapla - Poczesna

57.Michał Łebek - Poczesna

58.Ignacy Osadnik - Poczesna

59.Stanisław Strąk - Poczesna

60.Walerian Kołodziejczyk - Michałów

61.Piotr Kisiel - Wrzosowa

62.Stanisław Drewniak - Wrzosowa

Wierni złożonej przysiędze walczyli o najwyższe ideały niepodległości miłości do młodej Ojczyzny, w wielu potyczkach i bitwach, a zwłaszcza w późniejszej bitwie warszawskiej. Wspomagali też krwawą walkę w obronie Lwowa, orląt lwowskich z nacjonalistami ukraińskimi.
Nasilenie walk na wschodnich terenach Polski nastąpiło w wyniku wkroczenia do Kijowa wojsk polskich a następnie ich dramatyczne wycofywanie. Kiedy wielotysięczna Armia Czerwona, pod dowództwem generała Tuchaczewskiego, podjęła zaciętą walkę w celu zdobycia Warszawy, sytuacja stała się bardzo poważna. Nastąpiły ponowne rekrutacje ochotników. Dochodziło do walki na bagnety, żołnierze polscy bili się dzielnie o każdy skrawek polskiej ziemi od Karpat po rzekę Narew. Masowy napływ ochotników zwiększył wydatnie siłę bojową wojsk polskich.
Ofensywa Armii Czerwonej rozpoczęła się pod koniec czerwca 1920r. Powołany został Ruch Obrony Państwa na czele z marszałkiem Józefem Piłsudskim w wyniku czego nowa fala ochotników podjęła walkę aby zatrzymać wroga na umocnionych rubieżach Warszawy, co udało się zrealizować.
Przełomem w walce stała się tzw. bitwa warszawska, która rozpoczęła się 12 sierpnia 1920r. a zakończyła w dniu 15 sierpnia 1920 roku rozgromieniem armii bolszewickiej, która w nieładzie i popłochu cofała się na wschód, ponosząc znaczne straty w ludziach i sprzęcie. Szczególnie ciężkie walki toczyły się pod Radzyminem, Ossowem, Zamościem, Komorowem, Maciejowicami. W zwycięstwie tym dużą rolę odegrali właśnie ochotnicy, którzy nie wahali się podejmować walki na bagnety, której szczególnie bali się bolszewicy. Zwycięstwo to określono mianem cudu nad Wisłą i odbiło się ono szerokim echem w Europie, której los mógłby potoczyć się bardzo tragicznie gdyby zwycięstwo odniosła Armia Czerwona. Radość wojsk polskich i całego społeczeństwa mieszała się ze smutkiem, bowiem zwycięstwo to okupione zostało tysiącami zabitych synów polskich matek. Ten smutek stał się również udziałem rodzin ochotników z Kamienicy Polskiej.
Z poczuciem żalu a także obowiązku przypomnijmy ich imiona i nazwiska.

1.Bolesław Bielobradek

2.Bronisław Fazan

3.Władysław Filipczyk

4.Bronisław Jabłoński

5.Wacław Kalinowski

6.Walerian Kasza

7.Ludwik Klar

8.Adam Kowalski

9.Józef Łagodziński

10.Ludwik Łebek

11.Adam Michalczyk

12.Józef Rogacz

13.Leon Stachura

14.Jan Walenta

15.Teofil Zemła

16.Kazimierz Zgrzeblak

Wszyscy byli młodzi, pragnęli żyć i budować własne rodzinne szczęście. Zginęli o najwyższe ideały narodowej wolności i godnością. Zginęli z własnej woli i wyboru jako ochotnicy. Poświęcając własne życie, dali go innym ludziom, aby głosili prawdę o losie narodu polskiego w najtrudniejszej próbie zmagań o godne miejsce na mapie Europy II Rzeczypospolitej Polskiej. Śpią wiecznym snem w samotnych i zbiorowych mogiłach i tylko cmentarny wiatr przynosi im wieści z miejsca urodzenia, gdzie na świat wydała ich matka i karmiła kamienicka ziemia. Zachowajmy pamięć o nich w przeświadczeniu, że ich ofiara krwi nie była daremna że pozostawili nam we wianie miłość do wolnej Ojczyzny, która jest naszą najwyższą wartością, w człowieczej ziemskiej wędrówce. Nie wolno też zapomnieć o tych ochotnikach, którzy po trudach walki powrócili szczęśliwie do rodzinnych domów i przez wiele lat budowali materialny i patriotyczny wizerunek społeczności gminy Kamienica Polska. Z ich walki czerpały wiedzę nowe pokolenia w nadziei, że już nigdy więcej przez nasze polskie ziemie nie będą ciągnęły obce armie. Dalszy los byłych ochotników wyznaczył im różne drogi życia. Jednym jasno świeciło słońce rodzinne, a innym życiowy wiatr przewracał jak domki z kart marzenia, zamiary, plany. Nie ominął ich wielki kryzys światowy, który zatrzymał fabryki, budownictwo i wiele dziedzin życia państw i narodów w latach 1929- 1933, ten fakt wykorzystał fanatyczny przywódca Niemiec Adolf Hitler, siewca zła i nienawiści, również do nas Polaków. Wielu ludzi szukało pracy poza granicami swych krajów, także naszych rodaków. Byli ochotnicy utworzyli własną organizację, która obok Związku Strzeleckiego, Związku Młodzieży Katolickiej, Ochotniczej Straży Pożarnej, była przedmiotem dumy i uświetniała uroczystości patriotyczne. Z własnych i społecznych pieniędzy ufundowali sztandar. Szczególnie uroczyście obchodzono kolejne rocznice "Cudu nad Wisła" w dniu 15 sierpnia. Rocznica ta stała się świętem Wojska Polskiego, które po latach zapomnienia znowu powrócił do swojej roli sławiących mundur wojskowy i tradycje żołnierzy różnych barw i odcieni. Cieszyły oczy akademie na placu szkolnym, gdzie młodzież śpiewała wojskowe piosenki, recytowała wiersze a orkiestra strażacka uświetniała program artystyczny koncertem melodii wojskowych. Harcerze wręczali byłym ochotnikom kwiaty. Były przemówienia i życzenia spokoju i pokoju w Ojczyźnie. W godzinach wieczornych organizowana była zabawa taneczna łącząca ludzi w radosnym śpiewie piosenek towarzyskich i biesiadnych. Oczywiście te sielskie obrazki nie były powszechne bowiem wielu ludzi cierpiało biedę i znosiło liczne niedostatki.
Jak wielu ludzi, również ochotnicy podejmowali trudy budowy własnych domów a stare drewniane, kryte słomą znikały z pejzażu wioski. Rodziły się i gasły ludzkie życia. Biegnący nieubłaganie czas wykruszał szeregi Ochotników wojny 1920 roku. Schodzili z tego świata z poczuciem dumy, ale też i żalu, że przyszło im wieść życie w bardzo trudnych czasach, które wyznaczył im los. Powoli lecz systematycznie zamykała się epopeja ludzi, dzięki którym rosła ekonomicznie i gospodarczo mała i duża Ojczyzna. Z troską i niepokojem obserwowano rozrastanie się za zachodnią granicą, hitlerowskiego potwora Trwała wojna domowa w Hiszpanii, Dość nieoczekiwanie w 1935 roku zmarł marszałek Józef Piłsudski. Biły dzwony, ogłoszono żałobę narodową. W smutku i żałobie zorganizowano uroczystość pożegnalną w dniu pogrzebu. Ochotnicy, podkomendni marszałka, młodzież harcerska i zrzeszeni w Związku Strzeleckim młodzieńcy, zaciągnęli wartę honorową przed portretem marszałka. Recytowano wiersze i śpiewano pieśni legionowe. W przyspieszonym tempie nauczyciel Eugeniusz Krajewski nauczył młodzież nowej piosenki o życiu i śmierci marszałka. Oto zapamiętane przeze mnie jej fragmenty:

"To nie prawda, że ciebie już nie ma,

to nieprawda, że jesteś już w grobie,

chociaż płacze dziś cała polska ziemia,

cała polska ' ziemia w żałobie,

chociaż serce ci w piersi nie bije,

chociaż spoczął na wieki miecz dzielny

ukochany marszałku Piłsudski

ukochany wodzu nieśmiertelny

Byłeś dla nas posągiem ze stali

Byłeś dla nas sztandarem wspaniałym

Ty coś Polskę obronił i ocalił

I wydźwignął na wieczny szczyt chwały

Już usnąłeś po trudach nadludzkich

Nie zwycięży już ciebie ból żaden

Ukochany marszałku Piłsudski

My żyjący twoim pójdziem śladem

Ochotnicy, byli podkomendni marszałka Piłsudskiego, wierni synowie narodu, zapisali piękną kartę własnego i zbiorowego życia gminy Kamienica Polska i Poczesna swojej walki o istnienie II Rzeczypospolitej Polskiej.

Nie ma ich już wśród żywych śnią wiecznym snem tylko pożółkłe nagrobne fotografie i ślady ich urodzenia i śmierci, przypominają nam, że byli Ochotnikami w walce z wrogiem, kiedy była taka potrzeba,

W głębokiej pamięci o nich pochylmy nasze głowy nad ich prochami, mówiąc, śpij kolego w ciemnym grobie, nich się Polska przyśni tobie.
Autor: Ireneusz Cuglewski
Źródło: "Drobiazgi Życia" - Ireneusz Cuglewski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz