Zastrzelił 3 kury, Romanów. 1936r. W dn. 28-go ub.m. w godzinach poiudniowych pewien mieszkanice Romanowa pod Kamienicą Polską strzelał z fuzji myśliwskiej do kur, szukających pożywienia na świeżo zasianym polu w pobliżu domów. W rezultacie tej strzelaniny zostały zabite 3 kury, z których 2 należały do niezamożnej wdowy W. Langierowej, a jedna do jej syna Tad. Langiera, pracownika agencji pocztowej w Kamienicy Polskiej, również bardzo skromnie uposażonego człowieka. Nieopatrzny „myśliwy", który wcale nie po, myśliwsku strzelał z bliskiej nader odległości do kur domowych, tłumaczy swój' postępek tem, że kury sąsiadów systematycznie niszczyły mu zasiane oziminy. Niewątpliwie dochodzenie policyjne wkrótce wyjaśni: czy wolno jest w takich okolicznościach zabijać cudze kury, chociaż by nawet wyrządzały one szkodę w polu.
Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_260_1936

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz