Łączna liczba wyświetleń

sobota, 24 stycznia 2026

Sachs (Zaks) Władysław Wolf (1870–1942)

 Sachs (Zaks) Władysław Wolf (1870–1942) ( Zakłady Chemiczne Aniołów) , inżynier chemik, przedsiębiorca, właściciel fabryki, działacz samorządowy i społeczny, prezes gminy żydowskiej. Ur. 30 X 1870 w Łodzi, był synem Loebela i Leontyny.



Sachs ukończył szkołę rzemieślniczą w Łodzi, następnie politechnikę w Charlottenburgu (Berlin) i uniwersytety w Heidelbergu i Bernie (Szwajcaria); posiadał stopień dr. chemii. W 1892 założył i kierował fabryką chemiczną „Aniołów” (później Towarzystwo Akcyjne Fabryki Przetworów Chemicznych, od ok. 1926 Zakłady Chemiczne Aniołów, fabryka popularnie nazywana była kwasiarnią) w Aniołowie (od 1916 w granicach Częstochowy). Przez szereg lat był członkiem Rady Częstochowskiego Towarzystwa Wzajemnego Kredytu. Zaangażowany był w działalność samorządową: w 1917 w wyborach kurialnych (z kurii I) wszedł do Rady Miejskiej (RM) w Częstochowie; pracował w komisjach: żywnościowej, szkolnej, regulaminowo-prawnej, finansowo-budżetowej oraz dla biednych. Z ramienia RM reprezentował Częstochowę na I Zjeździe Przedstawicieli Miast Królestwa Polskiego (19–21 XI 1917 Warszawa). W marcu 1919 na posiedzeniu RM został wybrany do zespołu (razem z → Janem Dreszerem i → Janem Wróblewskim), który miał opracować monografię RM. W 1908 wszedł do komitetu organizacyjnego Wystawy Przemysłu i Rolnictwa w Częstochowie. Od 1910 był członkiem rzeczywistym Straży Ogniowej Ochotniczej. Współzałożyciel oddziału częstochowskiego Związku Zawodowego Robotników Przemysłu Chemicznego w Polsce. Zasiadał w zarządach stowarzyszeń kulturalnych: Towarzystwa Śpiewaczego → „Lutnia” i Towarzystwa Muzyczno-Literackiego → „Lira” (którego w 1907 był współzałożycielem). Udzielał się dobroczynnie: zasiadał (od 1900) w zarządzie → Towarzystwa Dobroczynności dla Żydów, a także był wiceprezesem Towarzystwa Pomocy Ubogim i Chorym Żydom → „Linas Hacedek”. W 1916 przewodniczył posiedzeniu reprezentantów wszystkich stowarzyszeń i korporacji żydowskich w związku z pochodem trzeciomajowym. W czasie wojny z Rosją bolszewicką zasilał finansowo Komitet Niesienia Pomocy Żołnierzowi Polskiemu, działający przy gminie żydowskiej w Częstochowie. Sachs przewodził Stowarzyszeniu Pracowników Handlowych i Przemysłowych, był członkiem zarządu oddziału częstochowskiego Towarzystwa Przemysłowców Królestwa Polskiego. W czasie I wojny światowej był prezesem gminy żydowskiej w Częstochowie. W II połowie lat 20. zasiadał w zarządzie miejscowej → Nowej Synagogi. Był członkiem rady Izby Polsko-Palestyńskiej w Warszawie. W Częstochowie mieszkał przy ul. Mikołajewskiej 13 (→ Katedralna 😎. Od końca lat 30. przebywał stale w Warszawie (mieszkał przy ul. 6 sierpnia 23). W czasie okupacji niemieckiej 31 XII 1941 przybył do Częstochowy, mieszkał na terenie → getta (przy ul. Przemysłowej 😎. Przypuszczalnie zginął we wrześniu lub październiku 1942 podczas → likwidacji getta. Odznaczony był Złotym Krzyżem Zasługi (1937).

Jego żoną była Maria z domu Landau, działaczka dobroczynna.

Żydzi Częstochowscy. Słownik biograficzny, pod red. J. Sętowskiego, Częstochowa 2020.

Autor: Juliusz Sętowski
Źródło: https://encyklopedia.czestochowa.pl/.../sachs-zaks... http://www.wystawa1909.pl/o-wystawie.html 

Konstanty Ćwierk. Autor: Leonard Jagoda

 Konstanty Ćwierk. Autor: Leonard Jagoda


W roku 1917 mieszkańcy przygranicznego Gniazdowa, w którym dotąd obecność Moskali była zwykłą codziennością, mogli mieć problem z adaptacją do nowej sytuacji. Ktoś to rozumiał i postanowił przysłać do wsi nauczyciela, który posieje tu nowe ziarno polskości w zniewalanych przez dziesięciolecia umysłach. Tym człowiekiem był Konstanty Ćwierk, aktor, nauczyciel, dziennikarz, pisarz i poeta, a później więzień i ofiara hitlerowskiego obozu w Mauthausen Gusen. (nr 45374 zm. 22.08. 1944 r.) Taką cenę, taką ofiarę, takim losem trzeba było zapłacić za wypełnianie patriotycznych powinności w tamtych czasach. Zaczął właśnie w Gniazdowie, gdzie został nauczycielem i kierownikiem szkoły. Tu mieszkał ze swoją żoną Zofią (aktorką) i pierwszym ich dzieckiem. Starsi mieszkańcy wspominali, że Ćwierk nie był zwykłym nauczycielem. Jego pasja teatralna przenosiła się na wszystkich i każdy coś grał, recytował i śpiewał, albo też majstrował przy scenografii. Zofia wspominała po latach, że początki ich pracy na wsi nie były łatwe. Miejscowi przybyszów z miasta traktowali z dystansem i nieufnością. We wsi stale tlił się konflikt religijny z Mariawitami, którzy tu przy wsparciu władz carskich wybudowali swój kościół. Zdarzało się, że Zofia miała trudności z kupieniem mleka czy kaszy dla dziecka. Z czasem sytuacja się zmieniła i Ćwierkowie stali się jedną z najpopularniejszych i najbardziej szanowanych rodzin w Gniazdowie. Duża w tym zasługa Konstantego, który niemal natychmiast po przyjeździe do wsi zaangażował się nie tylko w pracę nauczyciela, ale także w działalność społeczną. Organizował kursy dla dorosłych analfabetów, przyczynił się do założenia Ochotniczej Straży Pożarnej i biblioteki młodzieżowej. Stworzył amatorski zespół teatralny. W Gniazdowie, Konstanty Ćwierk mieszkał i pracował tylko dwa lata. Do rodzinnego Sosnowca powrócił w sierpniu 1919 roku na usilne nalegania dyrektora Araszkiewicza, który zaproponował młodemu nauczycielowi i literatowi zatrudnienie na nowych, zdecydowanie korzystniejszych niż przedtem warunkach. Po wyjeździe z Gniazdowa jego więzi z naszym terenem nie zostały zerwane. Co tydzień można było przeczytać w zagłębiowskiej prasie jakiś jego felieton, wiersz lub komentarz. Nie zaprzestał też pisać w obozie koncentracyjnym ku pokrzepieniu wiary i nadziei więźniów. Przed wojną Ćwierk przyjeżdżał do Koziegłów zawsze, kiedy działo się tu coś ważnego. Był, kiedy Ziemianki święciły swój sztandar (1935) i kiedy powstawał Związek Młodzieży Żeńskiej Polskiej. Pełno życzliwych wspomnień na jego temat znajdziemy dziś w sieci internetowej i warto je przeczytać. Jego wiersze, mimo upływu czasu nic się nie starzeją. Łatwo też można spostrzec, że są bardzo teatralne i pisane z myślą o aktorach.
Ach, przyjemna jest zabawa
I wesołość fakt ten znaczy,
Gdy czytają rzecz tę samą,
A tłumaczą ją inaczej.
Jeden czyta głośno „białe”,
Druga za się znów osoba
Krzyczy „czarne” jeszcze głośniej,
No, bo jej się tak podoba.
„Bądź tu mądry!” – myślisz sobie,
„Kogo słuchać, o, rozpaczy,
Gdy czytają rzecz tę samą,
A tłumaczą ją inaczej?”

Nie łam sobie próżno głowy!…
Wszyscy z prawem w Polsce zgodni.
Bo czytają polskie prawo
Tak, jak komu jest wygodniej.
Autor: Leonard Jagoda
Źródło: http://historia.kozieglowy.org/r-12-piechota-przez-wies/ 

Z Poczesnej. 1935r

 Z Poczesnej. 1935r


W ubiegłą niedzielę 24 lutego r.b Katolickie Stowarzyszenia Młodzieży Źeńskiej i Męskiej odegrały w sali gminnej głębokie i pełne twórczej myśli społecznej przedstawienie. Jeden jego fragment — to znani szeroko ,,Łobzowianie". Sprężysta dyrekcja p. organisty Mikołaja Kawki i pełna odczucia ducha sztuki gra druhen i druhów rzuciła uszom zebranych rzeszom i z życia wzięty obraz, skreślonej w jaskrawych barwach; jak poszanowanie swego stanu jest rękojmą szczęścia i powodzenia w życiu W formie niezwykle żywej ukazała się oczom zebranego społeczeństwa smutna prawda, stwierdzona często w życiu, jak błędne wychowanie i zewnętrzna tylko troska o młodego człowieka czyni go nieszczęśliwym. Gardzi on później strzechę, pod którą ujrzał światło dzienne i częstokroć wy-nosi się ponad stan; z którego wyszedł. Praca i trud p. organisty, jak i młodzieży spotkały się z szczerem uznaniem licznie zebranej publiczności. Obrazy odtworzone na scenie pozostawiły głębokie ślady w umysłach i sercach a w nagrodo wykonawcom zgotowały serdeczne owacje i brawa. X.
Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_051_1935 

Wesoła zabawa zakończana śmiercią. Huta Stara 1935r

 Wesoła zabawa zakończana śmiercią. Huta Stara 1935r


Od pewnego czasu w powiecie częstochowskim, a nawet w samem mieście odbywają się zabawy, kończące się nader często smutnemi wynikami, nie raz nawet śmiertelnymi. Ponieważ jest to obecnie objaw specyficzny, przeto inicjatorzy winni zabezpieczyć wszelkie zabawy zbiorowe przed ewentualnymi bitwami. Podobny fakt miał miejsce na zabawie, urządzonej we wsi Huta Stara jeszcze w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, podczas której Ignacy Caban zażądał od orkiestry odegrania mazura. Sprzeciwił się temu wodzirej Franciszek Dróżdż, który oświadczył, iż mazur jest obecnie niemodny, natomiast muzyka winna grać w dalszym ciągu taniec miastowy „foxtrott". Na tle tej różnicy przekonań tanecznych doszło do kłótni. W rezultacie rozgniewany Dróżdż wyjął z kieszeni kastet, czy też inny kawałek żelaza i począł bić Cabana, w czem dopomogli mu bracia Pol. Na razie zdawało się, że Caban nie odniósł poważniejszych uszkodzeń, aczkolwiek stale postękiwał i narzekał; dopiero w połowie lutego stan jego zdrowia pogorszył się znacznie, a wczoraj nieszczęśliwy młody człowiek zmarł, wobec czego ojciec jego pospieszył zawiadomić policję. Zwłoki zabezpieczono i odnośne władze zawiadomiono.
Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_049_1935 

Bitwa pod Łuckiem i Kamienica Polska.

 Bitwa pod Łuckiem i Kamienica Polska.

W sierpniu 1431 roku król miał poważne kłopoty na Litwie. Chorągwie zbuntowanego brata Świdrygiełły sprzymierzyły się z Krzyżakami. Krystyn był na tej wojnie dowódcą jednej z czterech chorągwi. Bitwa pod Łuckiem najprawdopodobniej odbiła się na jego zdrowiu, bo przez dłuższy czas milczały o nim dokumenty. Ta wierność Krystyna została nagrodzona przez króla w dniu 18 kwietnia 1433 roku w Kaliszu. Było to na krótko przed śmiercią króla Jagiełły. Poniższe tłumaczenie tego dokumentu ułatwia nam odpowiedź na pytanie: Jak się znalazła na mapie Kamienica Polska?



In nomie Domini amen…
W imię Pana Amen. Na wieczną rzeczy pamiątkę. By błąd zapomnienia dla czynów w czasie będącym w przyszłości nie spowodował szkody, wzniosłe zamiary królów i książąt postanowiły, by czyny te znakami pisma i poświadczeniem świadków były utrwalane, by wraz z upływem czasu nie zanikły. Przeto my Władysław, z Bożej łaski król Polski, oraz najwyższy książę ziem krakowskiej, sandomierskiej, sieradzkiej, łęczyckiej, kujawskiej, litewskiej, Pomorza i Rusi pan i dziedzic itd. oznajmiamy brzmieniem niniejszego pisma, wszystkim, których to dotyczy, teraz i w przyszłości, którzy pismo to poznają, że, wziąwszy pod uwagę przeliczne służby i stałą wierność wielmożnego Krystyna z Koziegłów, kasztelana sądeckiego, szczerze nam umiłowanego, którymi to służbami stale naszemu majestatowi wiernym się okazał, a wzmógłszy wierność bardziej ochoczo będzie mógł się w przyszłości okazać, pragnąc przeto za te służby jego, na mocy prerogatywy naszej, wynagrodzić, jemu i jego prawowitym następcom dwa stawy przy brzegu naszym rzeki Kamienica, i dwie groble dla naprawiania tychże stawów przy tym samym brzegu, w miejscu, gdzie rzeka Kamienica wpływa to jest wchodzi do Warty, między zamkiem olsztyńskim i wsią Ranczszowicze i Koziegłowy i wsią Siedlec w pobliżu lasu Tussecz, przez pismo niniejsze dajemy i na przysposobienie i na wypracowanie na nowo zezwalamy. Te zaś stawy wraz z tymże brzegiem wspomniany Krystyn i jego prawowici następcy będzie dzierżył, miał, użytkował i na wieczne czasy prawem dziedzicznym posiadał, ze wszystkimi, razem i z osobna, rzeczonych stawów, które na nowo – jak wspomniano – mają być przysposobione, rybami, połowami, korzyściami i dochodami, bez zastrzegania dla nas i dla naszych następców czegokolwiek z prawa lub z własności w tychże stawach. Na poświadczenie tego pisma pieczęć nasza została przywieszona.

Dokonane w Kaliszu w sobotę podczas oktawy Wielkanocy (18 kwietnia) roku Pańskiego 1433. W obecności tamże wielmożnych rycerzy i szlachciców: Piotra Szafrańca wojewody krakowskiego, Sędziwoja z Ostroroga wojewody poznańskiego, Marcina ze Sławska kasztelana poznańskiego, Piotra z Bnina kasztelana gnieźnieńskiego, Bartosza z Gostynia kasztelana nakielskiego i Mikołaja Kiełbasy kasztelana bydgoskiego, i wielu innych godnych wiary. Dane przez ręce czcigodnego w Chrystusie ojca i pana Jana, biskupa włocławskiego, kanclerza, i czcigodnego Władysława z Oporowa, doktora dekretów, dziekana krakowskiego, prepozyta łęczyckiego, protonotariusza Stolicy Apostolskiej, podkanclerzego Królestwa Polskiego, szczerze nam umiłowanych.

… Sedis apostolice protonotarij vicecancellarij regni Polonie sincere nobis dilectorum.

(Źródło: Kodeks Dyplomatyczny Małopolski – Tom IV – okres od 1386 do 1450 – nr MCCC – strony: 281/282 Autor: Franciszek Piekosiński – rok 1905. Źródło poprzednie – Teki Naruszewicza 15 n.109)
Autor: Leonard Jagoda
Źródło: http://historia.kozieglowy.org/r-2-l-i-s-o-w-i-e-i-l-i-s.../ 

Krystyn II z Koziegłów. Autor: Leonard Jagoda

 Krystyn II z Koziegłów. Autor: Leonard Jagoda

Po śmierci ojca ok. roku 1417, Krystyn junior przejął z marszu jego obowiązki. Zmiana ta nastąpiła tak niepostrzeżenie, że wielu historyków nawet się nie zorientowało i nie dokonało w rodzie Lisów koziegłowskich nowego otwarcia. Trudno im się dziwić, gdyż imiona i tytuły te same. Na szybki awans Krystyna juniora w bliskie otoczenie króla Jagiełły zapracował jego ojciec, a syn, jak się szybko okazało był godnym jego następcą.


Ojciec wprowadzając go do polityki używał swoich wpływów w Krakowie, a nawet w Rzymie. Zadbał o pisemne błogosławieństwo od papieża Grzegorza XII, które zmazywało grzechy jego jedynemu synowi na wypadek nagłej i niespodziewanej śmierci. Matka Katarzyna i młoda żona Piechna zostały dodatkowo uspokojone innym dokumentem papieża, który pozwalał Krystynowi i jego żonie na używanie ołtarza przenośnego. (Bullarium Poloniae T 3 1465-1466) Takim przenośnym ołtarzykiem była najczęściej mała tabliczka kamienna z wyrytym krzyżem i pobożną sentencją. Pierwszy raz na dokumentach królewskich Krystyn (II) pojawił się przy okazji spotkania Jagiełły z królem węgierskim Zygmuntem Luksemburskim w Spiszu. Było to około maja 1419 roku. Jak na debiut to nie mógł lepiej trafić. Zygmunt Luksemburski prawnuk Kazimierza Wielkiego miał ambicie dominować w tej części Europy. Kiedy Polska wyruszała na pruską wojnę z Krzyżakami, ten wkroczył zbrojnie na ziemię sądecką gdzie obaj Lisowie koziegłowscy mieli kasztelanię. Luksemburski poniósł tam szybką porażkę (bitwa pod Bardiowem na Słowacji), a już dwa lata później (8 listopada 1412 r.) ten niedawny wróg otrzymał od króla Jagiełły pożyczkę w wysokości 37 000 groszy praskich (7, 5 tony srebra) Były to pieniądze częściowo krzyżackie uzyskane, jako odszkodowanie wojenne po Grunwaldzie. Zygmunt Luksemburski przejął tę gotówkę dając Polsce (królowi) w zastaw 13 miast przy Spiszu. Dług nie został nigdy wykupiony, a i Polska nie naciskała w tej sprawie. Wcześniej były to polskie tereny, a zastaw stał się dobrą okazją do ich odzyskania. Obszar przetrwał przy Polsce do roku 1769 i mógłby dłużej, gdyby nie Kazimierz Poniatowski i udzielone mu wsparcie Austriaków, za co tymi miastami na Spiszu pośrednio zapłacił. Do dziś z tamtego bogactwa pozostała przy Polsce tylko Niedzica z pięknym zamkiem (niegdyś węgierskim).

Niedługo po tym Krystyn (II) przebywał na Kujawach, gdzie był świadkiem podpisania przymierza z królem duńskim Erykiem. Kiedy wrócili stamtąd do Małopolski, udał się do Nowego Sącza, aby tam występować na urzędach, jako kasztelan i sędzia generalny. Wiosną 1420 roku wyruszył ponownie z królem do Wielkopolski i znów na Kujawy. Przy okazji ich pobytu w Brześciu, powstał przywilej lokacyjny dla Zgierza (23 kwietnia), a wcześniej (8 kwietnia) zapoznał się z propozycjami, które przedstawił królowi margrabia brandenburski Fryderyk. Zabiegał on wtedy o córkę Jagiełły na synową. Niedługo po tym uczestniczył pod Gołubiem w kolejnej potyczce z Krzyżakami. Tam też nad jeziorem Mełno uczestniczył w podpisaniu rozejmu (27 września 1422 roku). Rok później (29 lipca 1423 roku) będąc z królem w Przedborzu uczestniczył w nadaniu przywileju założenia miasta Łodzi.
Jeden z dokumentów królewskich w roku 1424 dotyczył prywatnie Krystyna i został wystawiony w Radoszycach w dniach 17-22 sierpnia. Postanawiał on o objęciu prawem średzkim jego wsi, w których wcześniej obowiązywał ustrój oparty na prawie polskim.

Przeczytajmy:

In nominis Domini Amen. Ad perpetuam rei memoriam etc. Proinde Nos Vladislaus Dei gratia rex Poloniae, nec non terrarium etc, etc. Quomodo ad instant es petitiones magnifici Christini de Koziegłowy, Castellani sandeconsis, militis fidelis nos tri, willas ipsius Torun, Choltowice, Mirow, Kothowice, Postawkowice, Jaworznik, Dupice, Żirkowice, Samoschice, Gebultow, Kowalow, et aliam Kowalow In terra cracoviensi sitas, prout In suis et graniciis longe lateque etc. De jure polonico In jus teutonicum, quo sredskie dicitur, transferimus perpetuo duratorum etc. Acta In Radosice. Feria 6 infra octavam Assumptionis Beatae Mariae Virginis gloriosae. Anno 1424.

Prawo uchwalone w Środzie Śląskiej nawiązywało do prawa magdeburskiego i było bardziej dostosowane. Stanowiło, że w mieście rządzić będzie sołtys albo wójt z ławnikami i pozwalało temu gremium na rozstrzyganie drobniejszych spraw sądowych. Stanowisko wójta mogło być dziedziczne, a kobiety posiadały w nim prawo do spadków. W tym akcie królewskim zwracają uwagę dwa słowa: militis fidelis, których przy podobnych okazjach najczęściej nie używano. Znaczą one: wierny żołnierz, a to kolejny raz potwierdza przywiązanie króla Jagiełły do Lisów Koziegłowskich.

Wiele dokumentów roku następnego pokazuje Krystyna (II) w służbie króla na Rusi w Wielkopolsce i na Kujawach. W roku 1426 był razem z królem w Kłobucku i pewnie podążali znów przez Olkusz, Siewierz i Koziegłowy. Podczas niektórych podróży króla, podobnie jak jego ojciec był obecny przy nim przez kilka dni po wyjeździe i kilka dni po jego powrocie. Pilnował najprawdopodobniej w tym czasie spraw królewskich w Krakowie. W tym okresie spędzał też wiele dni w sądach krakowskich i sądeckich. Wiele z tamtych spraw dotyczyło jego bliższej lub dalszej rodziny i możemy przypuszczać, że nie wszystkie udało się rozwiązać bez uszczerbku na zdrowiu i honorze. Relacja sądowa z dnia 10 maja 1428 roku informuje nas, że Krystyn uznając prawo bliższości zadecydował o zakazie sprzedaży kilku majątków Rafałowi z Rożnowa herbu Gryf, które chciała kupić wdowa po Zawiszy Czarnym. Sąd uznał, że jego prawo do zabierania głosu w tej sprawie wynikało z faktu, że żoną Rafała była Małgorzata Borkówna, czyli jego ciotka.

W Koziegłowach wystawił sołtysom kilka dokumentów dzierżawnych, a jeden z nich 15 lipca 1430 roku. W tym samym roku w Jedlni, Krystyn i inni możni krakowscy postawili pieczęcie na deklaracji, że wyboru na przyszłego króla Polski dokonają spośród synów Władysława.

Wtedy król Władysław miał już czwartą żonę Zofię Holszańską. Różnica wieku (65:17) była powodem wielu plotek i oskarżeń. Były też sprawy o zniesławienie, wyroki, areszty i pierzchania z sypialni podejrzanych panów. Historia ostatecznie okrzepła i prawych dziedziców do tronu polskiego nie zabrakło. Właśnie wtedy 14 kwietnia 1431 roku, Jagiełło powierzył Krystynowi godność sędziego w sprawie swojej żony królowej Zofii. Rozprawa dotyczyła rzekomej niewierności królowej i przystojnego Jana Strasza z Kościelnik. Sąd jednak postąpił roztropnie i nie przyjął za dowód plotek, a para królewska obroniła swój honor.
Autor: Leonard Jagoda
Źródło: http://historia.kozieglowy.org/r-2-l-i-s-o-w-i-e-i-l-i-s.../ 

Mykwa na ulicy Targowej w Koziegłowach . Autor: Leonard Jagoda

 Mykwa na ulicy Targowej w Koziegłowach . Autor: Leonard Jagoda

Do dziś dla religijnych rodzin, mykwa jest obowiązkiem rytualnym i nie można go spełnić w domowej lub hotelowej łazience. Łaźnia na ul. Targowej, miała własną studnię, a wcześniej wodę czerpano z pobliskiego źródełka zwanego Babskim Dołkiem.


Studnię wykopano po tym, jak z Babskiego Dołka zaczęli korzystali katolicy, choć tylko w lecie i bardziej tradycyjnie. Wodę pompowano stamtąd ręcznie do kotła pozyskanego z niewielkiej maszyny parowej. We wnętrzu tego kotła znajdowała się wężownica z rurek, którą połączono z podobnym wymiennikiem w piecu węglowym. Ogrzana woda spływała z kotła do betonowego basenu w zagłębieniu podłogi. Obsługą łaźni i zapalaniem świec zajmowała się kobieta należąca do społeczności katolickiej. Gdyby była Żydówką nie mogłaby w dniu szabasu pracować. Rozsiewane przez nią plotki głosiły, że nagrzana woda służyła całej grupie, a nieżyczliwi zastanawiali się, jak to jest u Żydów z tą koszernością?
Na takie i podobne pytania, Żydzi mieli i mają w Talmudzie precyzyjne wyjaśnienia. Poniżej kilka przykładów prawa i praktyk żydowskich (micwy), wg rabina Solomona Ben Josefa Ganzfrieda (1804 – 1886)

W piątek należy umyć twarz, ręce i nogi w ciepłej wodzie, a jeśli to możliwe – całe ciało, a następnie zanurzyć się w mykwie. Nie wolno myć się razem z ojcem, z teściem, z mężem matki lub mężem siostry. Zasłania się organy płciowe podczas mycia, tam gdzie jest to w zwyczaju. Tak samo uczeń nie powinien myć się ze swoim nauczycielem, chyba, że nauczyciel potrzebuje pomocy ucznia. Należy umyć głowę i obciąć paznokcie i włosy, jeśli są zbyt długie. Paznokci u rąk i u nóg nie obcina się tego samego dnia. Nie obcina się paznokci i włosów w Rosz Chodesz, nawet, jeśli wypada w piątek. Niektórzy uważają, aby nie obcinać paznokci po kolei, ale według sposobu: zaczynając od palca wskazującego prawej ręki. Słowo BDAGH odpowiada kolejności obcinania paznokci u prawej ręki (kolejność według wartości numerycznej liter: 2, 4, 1, 3, 5). U lewej ręki rozpoczyna się od palca serdecznego, według słowa DBHGA (kolejność według wartości numerycznej liter: 4, 2, 5, 3, 1). Niektórzy uważają też, aby nie obcinać paznokci w czwartek, bo zaczynają one odrastać na trzeci dzień, a byłby to Szabat. Dobrze jest spalić obcięte paznokcie.

Mykwa nie służyła, więc do mycia, a bardziej do zanurzania i obmywania. U chrześcijan podobną rolę spełnia woda święcona. Piątkowa mykwa trwała do wczesnego popołudnia. W pobliskich Żarkach łaźnia żydowska była wyposażona w drewniane wanny klepkowe, obciągane jak beczki metalową obręczą. W tym samym pomieszczeniu funkcjonowała jeszcze parownia, czyli sauna. Siedząc na drewnianych ławkach (trybunach), używano olszynowych miotełek do chłostania ciała. Nagrzewanie kamieni było jednak źle rozwiązane gdyż tłusty dym z paleniska osiadał wszędzie i w efekcie obmywania można się było pobrudzić. Po obmyciu (ablucji ciała) udawano się do bożnicy na uroczystą modlitwę.
Roczne utrzymanie mykwy w Koziegłowach kosztowało 400 zł. Wydatek ten równoważył dochód z czytania rodałów. Przywilej czytania zwoju świętej Tory, skutkował składką na tacę i zapisaną rubryką w budżecie gminy żydowskiej po stronie dochodów.
Autor: Leonard Jagoda
Źródło: http://historia.kozieglowy.org/r-10-zydzi-w-historii.../ 

Ukraińcy w Częstochowie,

 Ukraińcy w Częstochowie, po 12 X 1920 na terenie Polski znalazło się ok. 40 tys. Ukraińców uczestniczących w 1917–1920 w tworzeniu własnego państwa. Ok. 27 tys. żołnierzy ukraińskich, którzy w listopadzie 1920 przekroczyli Zbrucz, zostało internowanych w dziesięciu obozach na ziemiach polskich. W Częstochowie znaleźli się: grupa pracowników administracji państwowej Ukraińskiej Republiki Ludowej (URL), ok. 500 osób personelu obsługi, żołnierze ze służb ochrony Ministerstwa Spraw Wojskowych, 98 oficerów Sztabu Generalnego URL, członkowie Ministerstwa Skarbu (z ministrem Widybedą), a także instytucji państwowych, oraz drugi szpital polowy armii URL (z lekarzami: Jurijem Janiwem, Wasylem Naływajką i Modestem Łewyckym), wydział sanitarny sztabu URL (z pułkownikiem dr. Ołeksandem Dainem) oraz apteka wojskowa. Oficerom i pracownikom cywilnym towarzyszyły żony i dzieci. 3 XII 1920 do Częstochowy dotarł w zaplombowanych wagonach eskortowanych przez żołnierzy polskich skarb ukraiński. Na przełomie 1920/1921 w mieście przebywało ok. 2 tys. emigrantów ukraińskich. Wyżsi urzędnicy i generałowie zostali rozlokowani w → Hotelu „Polonia” i → Hotelu „Victoria”, inni znaleźli miejsca w kwaterach prywatnych przy ul. Jasnogórskiej, św. Barbary i Szkolnej (Dąbrowskiego), w dwóch bursach (przy ul. Stradomskiej i Kolejowej) oraz w → barakach na Stradomiu.



Antybolszewickie nastawienie Ukraińców sprawiło, że ludność miasta na ogół życzliwie odnosiła się do emigrantów, a konieczność udzielania im pomocy względnie akceptowała. Kolonia ukraińska w Częstochowie korzystała z funduszy Centralnego Biura Uchodźców w Tarnowie oraz Towarzystwa Ukraińskiego Czerwonego Krzyża, które miało tutaj swą siedzibę. Cywilni uchodźcy powołali Komitet Uchodźców; biuro komitetu (35 osób) funkcjonowało w budynku przy ul. Jasnogórskiej 34, kierował nim Antij Stryżewśkij. Do pomocy uchodźcom włączyły się ośrodki emigracyjne we Francji, Kanadzie i USA, amerykańska YMCA oraz Brytyjski Komitet Pomocy. W Częstochowie działało Towarzystwo Pomocy Emigrantom z Ukrainy finansowane ze składek; m.in. dzięki temu mogły funkcjonować dwa przedszkola oraz gimnazjum dla 75 uczniów (kierował nim M.W. Ilinski). Lekarz Modest Łewycki zorganizował kursy pielęgniarskie. Działał teatr oraz chóry, męski i żeński, liczące łącznie ok. 120 osób. W sali Straży Ogniowej Ochotniczej w 1921 miały miejsce koncerty polsko-ukraińskie; ze strony polskiej wystąpił w nich z zespołem → Edward Mąkosza. Uchodźcy wojskowi wydawali pisma „Ranok” (Ranek) i „Wijśkową dumkę” (Myśl Wojskową), a cywilni „Utikaćkij kahanec” (Kaganek Uchodźcy). Tu ukazał się drugi numer satyrycznego pisma „Koluczki” (Kolce). Największym skupiskiem uchodźców był obóz w barakach na Stradomiu; w 1922 przeniesiono tu uchodźców z „jurskich baraków” ze Lwowa. Władze Biura Ukraińskiego w Częstochowie deklarowały lojalność w stosunku do Rzeczypospolitej; 28 IX 1921 A. Stryżewśkij na ręce starosty częstochowskiego → Kazimierza Kühna złożył wyrazy ubolewania z powodu zamachu na Józefa Piłsudskiego we Lwowie i potępił tego rodzaju ekscesy w imieniu kolonii częstochowskiej. Ważną rolę w życiu emigrantów odgrywała parafia Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej kierowana przez ks. Iwana Hubę; po jego wyjeździe w 1922 nabożeństwa odprawiali księża z obozowej parafii pw. św. Pokrowy w Kaliszu. W 1935 w częstochowskiej cerkwi urządzono wspólną panichidę w intencji marszałka J. Piłsudskiego i atamana Semena Petlury.

Kolonia emigrantów ukraińskich stopniowo topniała; jedni przenosili się do Czechosłowacji, inni do Niemiec, Francji i Włoch.

Zbigniew Grządzielski, Częstochowski epizod rządu Semena Petlury, [w:] Rozprawy i studia. W 45-lecie pracy nauczycielskiej dra Zbigniewa Grządzielskiego, Częstochowa 1999, s. 80–87; Prasa emigracji ukraińskiej w Polsce 1920–1939, Toruń 2004; Emilian Wiszka, Emigracja ukraińska w Polsce 1920–1939, Toruń 2004.

Autor: Andrzej Kuśnierczyk
Źródło: https://encyklopedia.czestochowa.pl/.../ukraincy-w... 

Teatr ukraiński w Kamienicy Polskiej. 1935r

 Teatr ukraiński w Kamienicy Polskiej. 1935r


Już 2-gi tydzień bawi w Kamienicy Polskiej wędrowna trupa ukraińska, która codziennie daje przedstawienia w miejscowym Domu Ludowym, ciesząc się dużem powodzeniem publiczności. I rzecz : dziwna, że tamtejsza publiczność, która na pewno zapomniała dawno mowy rosyjskiej, taką życzliwością darzy przedstawienia ukraińskie, jeszcze mniej przecież zrozumiałe dla polskiej publiczności. Trupa ukraińska, która nazywa się szumnie: „Teatr Naddnieprzański", przybyła ostatnio do Kamienicy Polskiej z Poraja, gdzie również przedstawienia jej cieszyły się dużem powodzeniem, a bodaj większem jeszcze, niż w Kamienicy Polskiej, gdyż w ub. niedzielę np. na specjalne życzenie po rajskiej publiczności, trupa ukraińska udała się raz jeszcze do Poraja na gościnny i występ, który zapewne był zarazem pożegnalnym występem wędrownej trupy w Poraju.
Źródło: Goniec_Czestochowski_Nr_048_1935

Kościół św. Wawrzyńca. Cynków. Autor. Leonard Jagoda.

 Kościół św. Wawrzyńca. Cynków. Autor. Leonard Jagoda. Fragment opisu z wizyty generalnego wizytatora diecezji krakowskiej ks. Antoniego Franciszka Dunin – Kozickiego z dnia 1 grudnia 1784 roku.


…. Kościółek Świętego Wawrzyńca Męczennika w polu pod wsią Cynkowem drewniany w ścianach i dachu dobry z kopułką małą robotą prostą gontami bez żadnych gzymsów y listwowania pobita, w której sygnaturka mała. Do którego od Zachodu wchodząc jest przysionek na słupach drewnianych dachem pokryty. Drzwi do kościółka troje, pierwsze pod zachód w odrzwiach dębowych na zawiasach z zaporą drewnianą drugie mniejsze pod północ takież y z zaporą drewnianą, trzecie pod południe na zawiasach z zamkiem y wrzeciądzem. Powała z tarcic dobra, podłoga z dylów nierówna. Okien z szyb drobnych w ołów oprawionych 4 miejscami potłuczone. Ołtarzyk przedni św. Wawrzyńca staroświeckiej y prostej roboty. Świętego Wawrzyńca na mensie murowaney bez partatela z tabulaturą drewnianą odmalowaną, też i mensę zamiast antepedium otaczające. Dwa małe poboczne a bardziej obrazy tylko do ściany przybite na mensach murowanych, Antypedia stare złe wypłowiałe. Chórek muzyczny mały prosta robotą tarcicami obity. Ambonka mała prostą y nieprzystojną robotą, Ławek pobok z obydwóch stron ku większemu ołtarzykowi w podłuż danych. Stolarską robotą prosto odmalowanych dwie pod chórem mniejszych prosta dwie. Pod północ przy kościółku jest zakrystia z drzewa, powała z tarcic. Szafy żadnej ani podłogi nie masz. Okien jedno małe bez szyb z tej są drzwi ku większemu ołtarzykowi na zawiasach bez zamku, drugie pomniejsze na cmentarz na zawiasach z zapora drewniana. Cmentarz z dylów odbudowany bez daszku, miejscami parkan zły obalony, w koło kościoła są krużganki na słupach pod dachem dobrym. Apparatu żadnego niemasz z farnego kościoła brany bywa gdy msza św. być ma. Funduszy żadnego niema. Gromada tylko Cynkowska z pobożności swojej o poprawianiu y utrzymywaniu w całości zawiaduje.



Szanowny wizytator najprawdopodobniej nie był wtedy w Cynkowie z powodu grudniowego chłodu i tylko przepisał coś ze starych notatek. Wypada jakoś nadrobić te braki.

W skrócie:

Ołtarz główny 1631- drewno polichromowane rzeźbione, techniki snycerskie i stolarskie 400×230. Nastawy ołtarzowe skomponowane w oparciu o schemat tryptyku. Św. Jan Chrzciciel 1631 rzeźba drewniana polichromowana z tyłu drążona . Św. Elżbieta 1631 rzeźba drewniana złocona. Głowa św. Jana na misie 1631 płaskorzeźba. Chrystus z sercem gorejącym (XVII w,) – obraz – płótno na desce olej. Św. Helena 1631 rzeźba drewno polichromowane, złocone. Św. Dorota 1631 rzeźba, drewno polichromowane, złocone
Św. Wawrzyniec – 2 połowa XIX w obraz, deska, olej, drewno złocone. Św. Wawrzyniec – obraz olej na płótnie 2 połowa XIX w. Chrystus ukrzyżowany 2 połowa XIX w rzeźba drewno polichromowane. Św. Jan Nepomucen – rzeźba drewno polichromowane. Św. Wawrzyniec 2 połowa XVIII w. 110 cm rzeźba drewno. Chrystus ukrzyżowany rzeźba drewno polichromowane 165 cm Św. Sebastian rzeźba 112 cm 2 połowa XVIII w. Ambona drewniana rzeźbiona, malowana. Para aniołków rzeźba drewniana (koniec XV w) Trójca Święta obraz płótno na desce olej XIX w. (96×68) Stalle – techniki stolarskie. Św. Leonard obraz na skrzydle tryptyku deska tempera (2 połowa XV w. 120×37) Św. Stanisław skrzydło tryptyku rewers j. w. Feretron , rzeźba Ecce Homo drewno polichromowane. Chrystus ukrzyżowany drewno polichromowane 90 cm 2 połowa XVIII w. Chrystus Frasobliwy – rzeźba polichromowana sztuka ludowa. Matka Boska Bolesna płaskorzeźba drewno polichromowane. Chór muzyczny z prospektem organowym. Chrystus upadający pod krzyżem – rzeźba drewno polichromowane 35×110. Matka Boska z dzieciątkiem i św. Janem Chrzcicielem – obraz płótno na desce, olej (147×88) . Św. Wojciech rzeźba drewno polichromowane 2 połowa XIV w. 118 cm Ołtarz boczny lewy 260×117. Pieta rzeźba 2 połowa XIV w drewno złocone 89 cm Św. Małgorzata rzeźba drewno polichromowane początek XVI w. Św. Maria Magdalena obraz płótno na desce olej 92×67. Dekoracje ornamentowe drewniane. Ołtarz boczny prawy 270×117 drewno polichromowane, Chrystus Nazareński rzeźba drewno polichromowane sztuka ludowa 56 cm Krucyfiks rzeźba drewniana 50×43.

Ponadto napisy nad drzwiami

Architectus circa hansce aedes sacras fuit Valentinus Ruraj de Pyscowicze sumptibus eorumdem et ab illorum piorum hominum eleemosinis exceptus
Architektem tej świątyni był Walenty Ruraj z Pyskowic pracował za otrzymaną jałmużnę.
INRI hoc templum aedificatum est per incolas villae Cynków Anno Domini 1631 die juni Oretur pro eis
Tą świątynię zbudowali mieszkańcy wsi Cynków w roku 1631 za których w czerwcu dzień modlitwy.
Z powyższego wynika że kościół liczy 388 lat, ale w środku znajdują się również przedmioty o wiele starsze. W kościółku odprawia się tylko jedno nabożeństwo w dniu 10 sierpnia, choć powinny dwa – to drugie w czerwcu za budowniczych kościółka.
Autor. Leonard Jagoda.
Źródło: http://historia.kozieglowy.org/r-4-kozieglowy-historia.../

Powiatowa Komenda Uzupełnień (PKU), (Częstochowa )

 Powiatowa Komenda Uzupełnień (PKU), (Częstochowa ) utworzona została pod koniec listopada 1918. Zajmowała się ewidencją poborowych, uzupełnieniem sił zbrojnych oraz administracją rezerw w przydzielonych powiatach. PKU w Częstochowie powstała z byłego biura werbunkowego i obejmowała swym zasięgiem powiat częstochowski i wieluński; później dodano powiat włoszczowski. Za organizację, a następnie działanie PKU w Częstochowie odpowiedzialna była Okręgowa Komenda Uzupełnień w Kielcach. PKU w Częstochowie mieściła się początkowo przy III Alei 56 i kilkukrotnie zmieniała swą siedzibę; na początku lat 30. otrzymała pomieszczenie przy ul. Dąbrowskiego 4. Komisja wojskowo-lekarska dla osób zaciągających się do Wojska Polskiego funkcjonowała w południowej części → koszar Zawady. 10 I 1919 komendantem placówki w Częstochowie był podpułkownik Józef Czajewski, jego zastępcą – porucznik → Kazimierz Michalski, naczelnikiem kancelarii – podporucznik Stefan Pieńkowski, oficerem gospodarczym – urzędnik wojskowy Józef Koczakowski, oficerem ewidencyjnym na powiat częstochowski – podporucznik Antoni Nurczyński, oficerem ewidencyjnym na powiat wieluński – porucznik Tomasz Struzik. 21 VIII 1919 dokonano reorganizacji PKU, która polegała na przejściu do terytorialnego systemu uzupełnień oddziałów wojskowych. Poszczególne PKU przydzielono do dowództw batalionów zapasowych pułków piechoty, które miały uzupełniać, personel PKU przechodził na etat pułku piechoty, do którego został przydzielony. W kwietniu 1924 z PKU Częstochowa został wyłączony powiat lubliniecki. 1 VII 1938 PKU Częstochowa została przemianowana na Komendę Rejonu Uzupełnień Częstochowa (nazwa ta zaczęła obowiązywać od 1 IX 1938). Rejon uzupełnień nie uległ zmianie i nadal obejmował miasto Częstochowa oraz powiaty: częstochowski i włoszczowski. Komendanci PKU Częstochowa: podpułkownik J. Czajewski (10 I – 15 VII 1919), pułkownik Władysław Odyniec (15 VII 1919 – 18 II 1921), pułkownik Apoloniusz Wysocki (18 II 1921 – 5 V 1921), podpułkownik Mieczysław Kozicki (5 V – X 1921), major rezerwy. Powołany do służby czynnej Roman Różycki (1921 – I 1924), major/podpułkownik piechoty Antoni Malinowski (I 1924–27), podpułkownik łączności Antoni Powierza (1928–31), major dyplomowany piechoty Kazimierz Wiktor Ring (1931 – XI 1932), major piechoty Henryk Dmowski (1 VIII 1933–39), major piechoty Franciszek Michał Węda (1939).



Lech Mastalski, 7 Dywizja Piechoty w latach 1918–1939, Częstochowa 2012, s. 89–90; – „Goniec Częstochowski” 1931, nr 49, s. 10 (numer jubileuszowy); – materiały w zbiorach Ośrodka Dokumentacji Dziejów Częstochowy Muzeum Częstochowy.

Autor: Paweł Michalski
Źródło: https://encyklopedia.czestochowa.pl/.../powiatowa-komenda...