Wizytacja Biskupa.
Kościół parafialny w Kamienicy Polskiej .Początek XX wieku.Z albumu p.Zofii Walenta
11 września 1911 r. ks. biskup Stanisław Kazimierz Zdzitowiecki, wizytował parafię w Kamienicy Polskiej. Towarzyszyli mu dwaj alumni seminarium we Włocławku. Opis tej wizyty pióra Pawła Langiera, mieszkańca Kamienicy Polskiej, ukazał się w „Gońcu Częstochow-skim" (w nr. 256. z 17 września 1911 r.). Biskup włocławski przybył z wizytowanej wcześniej Starczy. Witała go banderia cyklistów zorganizowana przez nauczyciela 2-klasowej szkoły - p. Szokalskiego. Rowery przyozdobiono zielenią. Udekorowana była cała wieś, ścieżki wysypane piaskiem, domy wybielone, ganki i okna przybrane kwiatami. Powitalny ołtarz przygotowano „w połowie mniej więcej drogi przed domem p. Karłowskiego". Gościa „zwyczajem staro-polskim przyjęto chlebem i solą. W imieniu młodzieży biskupa witała uczennica II klasy Wefonika Kapuścińska. Po zaintonowaniu pieśni „Kto się w opiekę" orszak ruszył w stronę kościoła, „w odstępach pieśni grała pięknie orkiestra Towarzystwa B. Hantke". W kościele ks. Zygmunt Sędzimir „zdał rachunek publiczny z tego, co uczynił dla wiernych swoich". 12 września odbyło się udzielenie sakramentu bierzmowania; „w bliskości stali obaj nauczyciele pp. Jezierski i Szokalski". Ściany kościoła udekorowano girlandami ze świerczyny i kwiatów. W uroczystości uczestniczyło 25 księży. Sumę celebrował biskup Zdzitowiecki, kazanie wygłosił ks. Zmysłowski z Blachowni. Chórem kierował organista Świderski. Po nieszporach dostojny gość zwiedził spółdzielnię „Tkacz" założoną z inicjatywy ks. Sędzmira. Po skończeniu swej duszpasterskiej misji odjechał powozem zaprzężonym w cztery konie (udzielonym mu przez Towarzystwo B. Hantke) do kolejnej z wizytowanych parafii - Konopisk.
Parafianie z Kamienicy Polskiej wraz z ks Z.Sędzimierem na wycieczce początek lat 20-tych
„Żal wielki ogarnął serca po jego odjeździe. Wiatr zdmuchnął wyschłe liście z drogi, zwiał z niej żółty piasek, słońce zwarzyło umajenie, ale nic nie odmieni ugruntowanej wiaty, żadna potęga nie zetrze szlachetnych postanowień, które wryły się w dusze. Rozporządzając tą mocą kamieniczanie mogą zwycięsko iść do swych celów idealnych". Tymi zdaniami, utrzymanymi w podniosłym tonie, zakończył autor swoją relację. (Szkoda, że o autorze korespondencji „Gońca" Pawle Langierze nic nie wiemy). Od 1866 do 1917 roku dekanat częstochowski składał się z 20 parafii, były to: Biała, Częstochowa (parafia św. Zygmunta), Danków, Kamienica Polska, Kłobucic, Konopiska, Krzepice, Miedzno, Mstów, Mykanów, Parzymiechy, Poczesna, Przyrów, Przystajń, Rędziny, Starokrupiec, Truskolasy, Wąsosz, Wilkowiecko i Żuraw. Gwałtowny wzrost liczby ludności Częstochowy, w związku z rozwojem przemysłu, był powodem tworzenia nowych parafii. W 1891 r. biskup włocławski Aleksander Bereśniewicz utworzył parafię św. Barbary w Częstochowie obejmującą zachodnią część miasta oraz wsie Kawodrza, Lisiniec i Grabówka.W jej granicach znajdowała się także Jasna Góra. W 1907 r. poświęcono kościół pw. Najświętszej Rodziny z Nazaretu, który mógł pomieścić 8 tys. wier-nych (w 1917 stał się ośrodkiem nowej parafii pod tym wezwaniem), a w 1910 r. bp Zdzitowiecki erygowal parafię pw. św. Józefa obejmującą robotniczy Raków, Bernatowiznę, Bleszno, Bugaj, Kręciwilk, Kucelin, Łąki, Podbucze, Prędziszów, Wrzosowiak i część Ostatniego Grosza. Peryferyjne położenie parafii dekanatu częstochowskiego w stosunku do diecezji (stolicą biskupią byl Włocławek) wymagało szczególnej troski duszpasterskiej, tym należy tłumaczyć wizytację z 1911 r. Rok wcześniej bp Zdzitowiecki koronował cudowny obraz na Jasnej Górze koronami papieża Piusa X. Wikariat generalny i oficjałat terenowy dla południowej części diecezji powstał dopiero w 1918 r., diecezja częstochowska w roku 1925. Paweł Langier skoncentrował się, co zrozumiałe, na wymiarze religijnym wydarzenia.
Przed plebanią parafianie wraz z ks .Sędzimierem .Lata 20-te.Z albumu p.Barbary Kaczkowskiej (z domu Kuśnierczyk)
Dla badacza dziejów Kamienicy Polskiej jego relacja jest cennym źródłem, poznajemy np. nazwiska dwóch nauczycieli (niestety bez imion, podobnie jak w przypadku organisty oraz właściciela domu, przy którym witano ks. biskupa). Biorąc pod uwagę, że szkoły 2-klasowe obsługiwał jeden nauczyciel, mamy dowód istnienia dwóch szkół. Jedna z nich funkcjonowała w Romanowie, druga w Kamienicy Polskiej przy Rynku. W 1911 r. orkiestra miała nadal charakter górniczy, nie zaś strażacki. Kościół dekorowano girlandami ze świerczyny, za-pewne nie jest to charakterystyczne tylko dla parafii w Kamienicy, ale wskazuje na tradycję, od których dziś, z powodów ekologicznych (a po części z wygodnictwa) się odchodzi. Informacja o dekorowaniu ganków potwierdza upodobanie kamieniczan do tej małej drewnianej architektury, dodającej domostwom uroku (pisała o tym Barbara Kaczkowska). Kilka takich ganków zachowało się do dzisiaj, co polecamy uwadze nie tylko przyjezdnych ale i mieszkających w gminie osób. Organistą w Kamienicy Polskiej był Bolesław Świderski. Udzielał się także w miejscowym teatrze amatorskim. Sakramentu bierzrnowania udzielil biskup Stanisław Zdzitowiecki 500. osobom, byli to mieszkańcy parafii a więc Kamienicy Polskiej z Podlesiem, Romanowem, Kopalnią, Klepaczką, częścią Jastrzębia i Zawadą bliższą. Na uwagę zasługuje liczba księży biorąca udział w uroczystościach, wydaje się, że reprezentowane było całe duchowieństwo dekanalne. Paweł Langier pisze, że poza „Tkaczem" gość z Włocławka zwiedził „parę innych instytucji założonych przez ks. Sędzimira". Prawdopodobnie chodziło o działającą od 1910 r. straż ogniową oraz Kółko Rolnicze „Zorza". Może także Stowarzyszenie Spożywców „Pomoc" i bibliotekę. Przypomnijmy, iż od 1906 r. działało Koło Polskiej Macierzy Szkolnej, w którym udzielał się poprzednik ks. Sędzimira, ks. Antoni Rudnicki. Działali w nim m.in. Franciszek Szejn, Jan Cianciara, Michał Gruca, Antoni Gruca, Teofil Pol, Antoni Kuśnierczyk, Florian Sokala, Franciszek Pol, Józef Sitek. W publikacji „Przemysł i handel Królestwa Polskiego" z 1912 r. czytamy, że w zarządzie „Tkacza" znajdowali się, obok ks. Sędzimira, Aleksander Szmidla, Antoni Gruca i Franciszek Wagner. Dla spółdzielni pracowało ponad stu tkaczy. Kolejną wizytowaną parafią były Konopiska, tam takie znajdowała się kopalnia Towarzystwa B. Hantke. Czterokonny zaprzęg, którym odjechał dostojny gość, należący do Towarzystwa służył zawiadowcom kopalń i kopalnianemu lekarzowi. Był nim w Konopiskach i Kamienicy Polskiej dr Kazimierz Giedryk. (...)
Autor: Andrzej Kuśnierczyk Źródło: Kwartalnik historyczny Kongregacji Genealogicznej ,,KORZENIE” nr 73, R. XX, 2/2010



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz