Nasze Liceum. Wspominając Zosię.
Wirginia Zofia Cianciara urodziła się 15 maja 1943 r. w Kamienicy Polskiej. Jej rodzicami byli Natalia (z domu Kapuścińska) i Władysław Cianciarowie. Ukończyła Liceum Ogólnokształcące w Kamienicy Polskiej, studiowała w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Kato-wicach na Wydziale Chemii, uzyskując tytuł magisterski. Całe swoje zawodowe życie związała z Liceum w Kamienicy Polskiej, dodatkowo pracowała w IX LO im. Norwida w Częstochowie (wówczas LO im. R Findera), przez pewien czas uzupełniała etat w Szkole Podstawowej w Kamienicy Polskiej. Władysław Cianciara, pochodził z rodziny czeskich kolonistów z rejonu Dobruszki, którzy współtworzyli w Kamienicy Polskiej od 1818 r. przemysł włókienniczy.
XV Olimpiada Polska i Świat.Jury konkursu p.Zofia Domagała,dyr. p.Zygmunt Lipiarz, p.Beata Gruszka.Lata 70-te. Z albumu byłego dyrektora p.Zygmunta Lipiarza
Był synem Aleksandra Cianciary i Weroniki z Fazanów, w 1940 r. ożenił się Natalią Kapuścińską, córką Nikodema i Amalii z domu Czapla. Władysław zmarł 16 X 1983 r., Natalia 6 X 1999 r. W małżeństwa ze Zdzisławem Romanem Domagałą (ślub 16 IV 1966 w Zawierciu) miała syna Bartosza. Trudno napisać wspomnienie o osobie, którą znali wszyscy wychowankowie liceum. Każdy z nich miałby do opowiedzenia własną historię. Moja opowieść wykracza poza relacje szkolne, łączyła nas wieloletnia przyjaźń. Pamiętam dobrze dzień, gdy do szkolnej sali podstawówki weszła elegancka (dziś powiedziano by: zjawiskowa) młoda kobieta. Dowiedzieliśmy się, że będzie uczyć nas, ósmoklasistów, chemii. Siedziałem w ławce z Wojtkiem Cabanem, popatrzyliśmy na siebie znacząco. Spełniało się nasze marzenie. Rok później (od września 1968) Wirginia Zofia była moją „panią od chemii" w liceum. Aby się do tego liceum dostać, trzeba było zdać egzaminy, zdawałem je z Andrzejem Kołodziejczykiem, który na całe cztery lata został moim kolegą z ławki. Fascynacja panią od chemii udzieliła się także jemu. Nawet ci, którzy tego przedmiotu nie lubili przygotowywali się do lekcji, bo po prostu nie wypadało zrobić z siebie przy tablicy niemowę.
Wycieczka LO w Kamienicy Polskiej w Pieniny -1971 rok. Opiekunka: p.Wirginia Zofia Domagała Z albumu p.Andrzeja Kuśnierczyka .
Jeździła z nami jako opiekunka na szkolne rajdy młodzieży w Beskidy. Rajdy obrosły legendą. Zdarzyło się kiedyś, że dość porywczy Stefek Chmielewski zbeształ na szlaku jakiegoś namolnego turystę. Jak się okazało, owym turystą był organizator rajdu z ramienia kuratorium w Katowicach. Zagroził, że wyśle skargę do dyrekcji liceum na krnąbrnego, pyskatego, źle wychowanego ucznia. Dyplomatyczne zabiegi Zosi (w komitywie z miejsco-wym listonoszem Geniem) sprawiły, te skarga nie dotarła do szkoły. Nasze koleżanki podziwiały gustowne, nieskazitelnie czyste i wyprasowane kreacje Zosi. Z kolei chłopcy wiedzieli, ze trzeba się pilnować, bo w obecności Zosi nie wypadało pozwalać sobie na głupie zachowania, niestosowne żarty, czy kuchenną łacinę. Została zapamiętana jako nauczycielka znakomicie przygotowana do zawodu, jej lekcje stały na wysokim poziomie, egzaminy z chemii na studia wyższe nie sprawiały jej wychowankom większych kłopotów, dotyczyło to studentów politechnik i akademii medycznych.
Góra Kapuścińska p.Wirginia Zofia (z Cianciarów) Domagała z matką - Natalią z Kapuścińskich Cianciarową. Przełom lat 70/80-tych .Udostępnił p.Andrzej Kuśnierczyk
Kilku jej wychowanków podjęło, zapewne pod jej wpływem, studia w zakresie chemii. Potrafiła zainteresować swym przedmiotem także tych, którzy wybierali kierunki huma-nistyczne. Opiekowała się uczniami startującymi w olimpiadzie chemicznej. Podziwiano jej elegancję, taktowność, sposób rozmawiania z uczniami. Najcieplejsze wspomnienia wiążą się z Wirginią Zofią jako opiekunką rajdów szkolnych po Beskidach i uczestniczką wycieczek. Wielka skromność i kultura osobista zjednywały jej wszystkich bez wyjątku uczniów.
Pożegnanie prof. Zofii Domagała.1997r. Kronika LO w Kamienicy Polskiej
Była ideałem pedagoga szkoły średniej. Ogromny takt i wyczucie w postępowaniu z młodzieżą to niewątpliwie zasługa jej rodziców i rodzinnych tradycji. Cianciarowie to rodzina czeskich kolonistów spod Dobruszki, którzy przynieśli do Kamienicy Polskiej tradycje tkackie. Warsztat tkacki, na którym pracowali jej przodkowie, przekazała przed laty na potrzeby planowanego muzeum. Od II listopada 2012 r. jest jednym z najcenniejszych eksponatów Muzeum Regionalnego w Kamienicy Polskiej. Zofia z Cianciarów Domagałowa zasłużyła na miejsce w galerii wybitnych nauczycieli miejscowego liceum. Mając wiele propozycji pracy pozostała wierna swej rodzinnej miejscowości.
Autor: Andrzej Kuśnierczyk Źródło: Kwartalnik ,,Korzenie” nr87 , R XXIII, 4/2013r




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz