Janina Najnigierówna do Tadeusza Macocha. (1)
Kamienica Polska dn. 14 VI 1935 r.
Tadeczku (..) Na przyszłą niedzielę obchodzimy „Świętojanki", ale tak tylko organizacyjnie. Czy pamiętasz, jak to było w ubiegłym roku? Bo ja jeszcze widzę Staszka i Jewusię jak przytuleni do siebie śpiewają, a Jontek z laską w ręku śledzi ich, ukryty w krzewach leśnych. W tym roku skończy się tylko na puszczaniu wianków, sobótkach, śpiewach. Muszę sobie uwić dwa wianki - zobaczę, co mi ta wróżba przyniesie. (...)
Janina Najnigierówna 1933r.Foto z album p.Barbary Krajewskiej w zbiorach Muzeum w Kamienicy Polskiej.
Tadeusz Macoch. Udostępnił p. Wiesław Macoch
Kamienica Polska dn. 16 VI 1935 r (...) Jest obecnie 6 rano, za pół godziny ma wyruszyć kompania do Koziegłówek na odpust. Miałam chęć iść, bo tam jeszcze nie byłam, ale jestem całotygodniowem okopywaniem bardzo zmęczona, tak, że nawet ruszyć się nie mogę. Wolę zostać, a zresztą tyle mam spraw do załatwienia przed moim wyjazdem, że nawet dzień mi nie wystarczy. Muszę być w Poraju, może więc wybierzemy się kajakiem, nie wiem jednak, czy się da jechać, bo straszny wiatr. (...)
Zima 1937 r. na tyłach posesji B. Najnigiera. W budowie płot okalający sad.Janina Najnigierowna i Tadeusz Macoch. Foto z album p.Barbary Krajewskiej (Zbiory Muzeum w Kamienicy Polskiej)
Wola Grzymalina dn. 27 VI 1935 r. (...) Na obozie jest 30 druhen, normalnego dnia jeszcze nie było, bo zjeżdżają się, jak „wrony do Cieplic". W poniedziałek przyjechało 7, we wtorek 13, a w środę 10 druhen. Pobudka o 6 rano, modlitwa, później gimnastyka, mycie i porządkowa-nie, śniadanie, wykłady o 11 do 12 gry ruchowe, potem obiad, 1/2 godz. odpoczynku, następnie trochę pląsów itd., o 7 kolacja, 7.30 ognisko, modlitwa, 9 spać, a na dodatek 9.15 trzy razy podkreślana zupelna cisza, tylko niestety śmiechy, gadania do 10 lub 11, a rano od 3 już się nie śpi. Nasze „koszary" są wspaniałe, w cieniu drzew, a na boisku wieczny cień od wiekowych lip. Widzisz jak to miarowo, wesoło nam jest, chodzimy się myć pod studnię, bo żadna nie chce iść do umywalni i po „fajną" repetę. Ale powiadam Ci, niczym innym nas nie pasą tylko mlekiem i mięsem i gniewają się jeszcze, że mało jemy. (...) We wtorek i wczoraj byłyśmy w rzece, oddalonej o 3 km od nas - uczyłyśmy się pływać. Jednym słowem jest tu „morowo", oby tylko jak najdłużej, nauczyć się można bardzo bardzo wiele, żeby tak choć jedna z naszych jeszcze była. Tadeczku, czy będziesz w domu na dwa dni świąt? U nas przewidziana jest wycieczka do sąsiedniego obozu w diecezji piotrkowskiej. W piątek przyjedzie kilka osób. W poniedziałek zaś 10 osób z zagranicy. Jest bowiem Zjazd Młodzieży Polskiej z zagranicy, będą gościły na naszym obozie 10 dni. (...) Źródło: Kwartalnik ,,Korzenie” nr47, R.: XIII, 4/2003



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz