Łączna liczba wyświetleń

środa, 10 marca 2021

Stara remiza (na Szwamberku)

 Stara remiza (na Szwamberku)

Określenie to przylgnęło do budynku strażackiego na Szwamberku z chwilą, gdy w latach 60-ych powstała nowa remiza strażacka, z wieżą wyciągową i imponującą salą widowiskową. Pierwsze walne zebranie straży odbyło się 17 kwietnia 1910 r. Zapisano 156 nazwisk. Tajne głosowanie wyłoniło zarząd w następującym składzie: ks. Zygmunt Sędzimir - prezes, Bronisław Bielobradek - naczelnik, Jan Bielobradek - zastępca naczelnika, Konstanty Pełka - sekretarz, Józef Probierz - skarbnik, Bronisław Ficenes - gospodarz



Z prawej pierwszy budynek ( szopa ) OSP Kamienica Polska.Na motocyklu p.Wiesława Jankowska ok1945r.ul .M.Konopnickiej rejon sklepu dziś p.Ficenesa.Foto z albumu Grzegorza Sitka ,p.Alicji Sitek

Na placu ofiarowanym straży przez Bronisława Ficenesa zbudowano szopę strażacką, w której umieszczono zakupiony ze składek społecznych sprzęt. W krótkim czasie straż z Kamienicy Polskiej zdobyła uznanie i wysoką pozycję pośród istniejących w powiecie placówek. Odzyskanie niepodległości w 1918 r. zintensyfikowało działalność strażaków w Kamienicy. Postanowili wybudować budynek z prawdziwego zdarzenia. Było to imponujące przedsięwzięcie. Świetnie zaprojektowana sala widowiskowa na 200 miejsc siedzących została oddana do użytku w 1926 r. Mistrzem budowy był Władysław Fazan, Franciszek Kapuściński, jako prezes Związku Młodzieży Katolickiej, ofiarował na budowę pustaki.





Zdjęcie z obchodów 10-lecia S.M.P w Kamienicy Polskiej.W tle budynek OSP na Szwamberku.Początek lat 30-tych.Z albumu p.Urszuli Płonka (zd. Kapuścińska)



Plan starej strażnicy OSP Kamienica Polska w skali 1:500 wykonany przez Techn. Arch. p.Z.Szczerbe .Kamienica Polska 23.04.1942r










Dziewczyny z grupy teatralnej przed starą remizą lipiec 1945r.


Starsi mieszkańcy pamiętają wspaniałe zabawy organizowane przez strażaków w remzie. Chętnie zaglądali tu artyści teatru i estrady. W okresie międzywojennym odnotowano m.in. wizyty teatru z Katowic. Te tradycje były kontynuowane jeszcze w okresie powojennym. Wnętrza zdobione malunkami Marii Giedrykowej, nad sceną stylizowany hełm strażacki, toporki i okalający wszystko wieniec z liści dębu.



Stara sala OSP dzisiejszy budynek Straży Gminnej w minionych latach spełniał role sali teatralnej, widowiskowej i kinowej.W pierwszym rzędzie Natalia Sklarczyk i ks Stanisław Duda .Lata 50-te.

W owej remizie odbywały się wszystkie uroczystości, wystawiał tu swe sztuki teatr amatorski, występowały zawodowe zespoły teatralne, wyświetlano filmy, odbywały się zabawy taneczne. W 2005r budynek zaadoptowano dla potrzeb Straży Gminnej, obecnie całość niewykorzystana.



Wieża ćwiczeń lata 50-te



Zawody Rejonowe w Kamienicy Polskiej czerwiec 1959r



Stara remiza rok 1987



Nowa remiza rok 1987



Szwamberk natomiast to część wsi w zakolu Kamieniczki. Pochodzenie nazwy jest niejasne. Koloniści zastali tu zwały szlaki, którą wywożono do hut w Zawierciu i Częstochowie. Nazwali je Schwammberg, od niemieckiego wyrazu oznaczającego gąbkę, którą porowate kawałki szlaki miały przypominać. Inne domysły co do nazwy pochodzą z tzw. ludowej etymologii, zgodnie z którą "Schwammberg" to pływająca górka". Istotnie, w czasie wiosennych roztopów Kamieniczka tworzyła tu rozlewisko wokół domów na górce. Historia kołem się toczy, zegar idzie do przodu. Czas sprawiedliwie ocenia dokonania pokoleń, co po nas pozostanie i jak zostanie zapisana historia.








Budynek jest jak człowiek. Pamiętamy rodziców, dziadków. Wiemy o nich. Jak wielu jednak, zwłaszcza w ostatnich dziesięcioleciach, nie sięga tą wiedzą poza pokolenie swoich rodziców, dziadków, czasem pradziadków. O tych dawniejszych nie wiemy po prostu nic. Nie wiemy kim byli, jak wyglądali. Jakie było ich życie, radości, tragedie. A przecież taka niewiedza to też rodzaj osierocenia, tyle że mniej dotkliwy. Każdy z nas ma przodków, nie każdy jednak o nich wie. Nie ma rodów starszych i młodszych. Zwroty „stary ród”, „stara rodzina” znaczą w końcu tyle tylko, że ta rodzina przechowała pamięć o sobie, o swoich przodkach. Niektórym tę wiedzę przechowywać było łatwiej, zaczęli gromadzić ją wcześniej Zawsze był jednak tego gromadzenia początek, ktoś to rozpoczął. Ktoś zatrzymał proces zapominania. Bardzo szybki proces. Ktoś zapisał to, co przekazali mu starsi od niego. (…) Zaczynamy interesować się tymi sprawami wtedy, gdy sami jesteśmy już w podeszłym wieku. Wtedy jednak najczęściej nie ma już kogo pytać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz